I
InternetEnterpreneur
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 13
Witam,
Niedawno kupiłem miejsce postojowe wraz z komórką lokatorską (połączone) w garażu podziemnym apartamentowca we Wrocławiu. 1-wszego marca wynająłem facetowi, który prowadzi Żabkę na rogu w tym samym budynku i prowadzi też firmę taksówkarską. Wynająłem jako osoba fizyczna / nie firma.
W umowie jest mowa o kaucji zwrotnej 300zł i miesiąc z góry 300zł. Potem płatność do 5-go każdego miesiąca za każdy bieżący miesiąc.
Narazie facet zajmuje miejsce już cały miesiąc i nie zapłacił ani złotówki. Teraz 6-go kwietnia mija termin drugiej wpłaty, czyli dług robi się już 900zł (kaucja, wynajem za marzec, wynajem za kwiecień). Nie zapowiada się, żeby zapłacił.
Wysłałem grzeczny sms z przypomnieniem o płatności, bo telefonów nie odbiera. Niestety bez odpowiedzi. Teraz czekam te kilka dni do 6-stego kwietnia, kiedy to facet będzie zalegał już drugi miesiąc i zastanawiam się co wtedy.
Ogólnie chcę wypowiedzieć umowę 6-stego i zarządzać natychmiastowego usunięcia wszystkich rzeczy z komórki i samochodu z miejsca (poczekam powiedzmy 2 dni). Jeśli tego nie zrobi, to nie wiem szczerze mówiąc, czy mam wzywać policję czy lawetę? Co z rzeczami w komórce lokatorskiej? Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Nie chcę mu wynajmować, bo cenię sobie spokój bardziej niż pieniądze i nie uśmiecha mi się 'szarpać' z facetem co miesiąc o 300zł.
Dziękuję z góry za rady.
Pozdrawiam.
Niedawno kupiłem miejsce postojowe wraz z komórką lokatorską (połączone) w garażu podziemnym apartamentowca we Wrocławiu. 1-wszego marca wynająłem facetowi, który prowadzi Żabkę na rogu w tym samym budynku i prowadzi też firmę taksówkarską. Wynająłem jako osoba fizyczna / nie firma.
W umowie jest mowa o kaucji zwrotnej 300zł i miesiąc z góry 300zł. Potem płatność do 5-go każdego miesiąca za każdy bieżący miesiąc.
Narazie facet zajmuje miejsce już cały miesiąc i nie zapłacił ani złotówki. Teraz 6-go kwietnia mija termin drugiej wpłaty, czyli dług robi się już 900zł (kaucja, wynajem za marzec, wynajem za kwiecień). Nie zapowiada się, żeby zapłacił.
Wysłałem grzeczny sms z przypomnieniem o płatności, bo telefonów nie odbiera. Niestety bez odpowiedzi. Teraz czekam te kilka dni do 6-stego kwietnia, kiedy to facet będzie zalegał już drugi miesiąc i zastanawiam się co wtedy.
Ogólnie chcę wypowiedzieć umowę 6-stego i zarządzać natychmiastowego usunięcia wszystkich rzeczy z komórki i samochodu z miejsca (poczekam powiedzmy 2 dni). Jeśli tego nie zrobi, to nie wiem szczerze mówiąc, czy mam wzywać policję czy lawetę? Co z rzeczami w komórce lokatorskiej? Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Nie chcę mu wynajmować, bo cenię sobie spokój bardziej niż pieniądze i nie uśmiecha mi się 'szarpać' z facetem co miesiąc o 300zł.
Dziękuję z góry za rady.
Pozdrawiam.