P
Pasjer
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 2
Opis jest dość prosty :
Komornik ściąga alimenty z mojego konta od roku.
Gdzie leży problem?
Otóż alimenty zostały zasądzone 18 marca 2005 roku, do rąk własnych. Płaciłem rok do roku do rąk własnych. W 2018 roku rozpoczęłem sprawę rozwodową z żoną ( sprawa w toku ).
Od tego momentu, zaczęły być problemy z komornikiem, ponieważ ( jeszcze ) małżonka zgłosiła się po "zagubione" pismo o alimentach do sądu. Sąd wydał jej takie pismo z datą 12.12.2019r. Zaznaczę, że klauzula wykonalności jest na dzień 18.03.2005 rok.
Oczywiście, komornik podjął się egzekucji ( prawie 75tys złotych z odsetkami ). Od prawie roku, z mojego konta znika prawie 3200zł.
Skargę na komornika sąd odrzuił, ponieważ uznał, że komornik nie jest zoobligowany do sprawdzenia dokumentu oraz jego autentyczności ( przypomne, dokument został wydany 12.12.2019 rok, z klauzulą wykonalności z dn 18.03.2005! ).
Oczywiście w informacji od komornika data klauzli wykolaności to data pisma (!? ) a nie nadania klauzli wykonalności z dn 18.03.2005. Z tym człowiekiem nie da się kompletnie pogadać, zadowolony siedzi i się śmieje prosto w twarz ....
Podstawowe pytanie ... czy komornik ma obowiązek sprawdzić zarzut przedawnienia przed wszczęciem postępowania komorniczego? Czy data wydania nowego dokumentu przerywa bieg przedawnienia? Czy podniesienie przedawnienia u komornika coś da? I w końcu ostatnie i najważniejsze pytanie - czy komornik oraz wierzycielka działają na szkode moją ( dłużnika ) ? Jeżeli tak, to czy można pozwać karnie ( i tylko karnie ) zarówno komornika za wyłudzenie korzyści majątkowych oraz moją małżonke ( jeszcze ) za wyłudzenie nienależnych korzyści majątkowych? Jakie mamy do tego paragrafy? Co moge zrobić?
Pozdrawiam, Krzych
Komornik ściąga alimenty z mojego konta od roku.
Gdzie leży problem?
Otóż alimenty zostały zasądzone 18 marca 2005 roku, do rąk własnych. Płaciłem rok do roku do rąk własnych. W 2018 roku rozpoczęłem sprawę rozwodową z żoną ( sprawa w toku ).
Od tego momentu, zaczęły być problemy z komornikiem, ponieważ ( jeszcze ) małżonka zgłosiła się po "zagubione" pismo o alimentach do sądu. Sąd wydał jej takie pismo z datą 12.12.2019r. Zaznaczę, że klauzula wykonalności jest na dzień 18.03.2005 rok.
Oczywiście, komornik podjął się egzekucji ( prawie 75tys złotych z odsetkami ). Od prawie roku, z mojego konta znika prawie 3200zł.
Skargę na komornika sąd odrzuił, ponieważ uznał, że komornik nie jest zoobligowany do sprawdzenia dokumentu oraz jego autentyczności ( przypomne, dokument został wydany 12.12.2019 rok, z klauzulą wykonalności z dn 18.03.2005! ).
Oczywiście w informacji od komornika data klauzli wykolaności to data pisma (!? ) a nie nadania klauzli wykonalności z dn 18.03.2005. Z tym człowiekiem nie da się kompletnie pogadać, zadowolony siedzi i się śmieje prosto w twarz ....
Podstawowe pytanie ... czy komornik ma obowiązek sprawdzić zarzut przedawnienia przed wszczęciem postępowania komorniczego? Czy data wydania nowego dokumentu przerywa bieg przedawnienia? Czy podniesienie przedawnienia u komornika coś da? I w końcu ostatnie i najważniejsze pytanie - czy komornik oraz wierzycielka działają na szkode moją ( dłużnika ) ? Jeżeli tak, to czy można pozwać karnie ( i tylko karnie ) zarówno komornika za wyłudzenie korzyści majątkowych oraz moją małżonke ( jeszcze ) za wyłudzenie nienależnych korzyści majątkowych? Jakie mamy do tego paragrafy? Co moge zrobić?
Pozdrawiam, Krzych