Przedawnienie nakazu zapłaty po 10 latach

  • Autor wątku Autor wątku bartwili
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartwili

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
5
Witam.
W 2003 roku dostałem mandat za przejazd bez biletu .W styczniu 2004 roku zapłaciłem należność głowną . 2004.03.31 został wydany sądowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym o odsetki i koszty.Razem 384 zł. Do 20.05.2014 poza 4 ponagleniami nie było żadnych wniosków o wszczęcie egzekucji do komornika lub wniosków do sądu od wierzyciela. Tego dnia (20.05.2014) przyszło ponaglenie z informacją że jeżeli nie zapłacę sprawa zostanie przekazana do komornika z wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Wydaje mi się że po 10 latach i 2 miesiącach od daty wdania nakazu i bez wniosków o wszczęcie egzekucji sprawa ta przedawniła się . Czy tak jest w rzeczywistości?
 
Należność zasądzona przez sąd (tu nakazem zapłaty) przedawnia się po upływie lat 10 od daty uprawomocnienia. Bieg terminu przedawnienia przerywa jednak m.in. każde postępowanie przed sądem (np. o nadanie klauzuli wykonalności). Napisz z jakiej daty jest ostatnia klauzula wykonalności.
 
z 2004.03.31
 
bartwili napisał:
Pomyśl trochę. Wcześniej napisałeś, że 31.03.2004 r. został wydany nakaz zapłaty. Teraz piszesz, że klauzula wykonalności jest z tego samego dnia. Czary?
 
Jedyne pismo jakie ostatnio dostałem to ponaglenie w którym jest data wydania nakazu 2004-03-31 żadnej informacji o uprawomocnieniu nie otrzymałem . Nie otrzymałem też żadnego dokumentu o przekazaniu do komornika. Więc wydawało mi się że jest to ta data.
 
Musisz więc ustalić datę klauzuli wykonalności. Od niej zależy, czy należność uległa przedawnieniu i tym samym, czy warto występować z pozwem opozycyjnym. Spiesz się. Jeśli przedawnienie nie nastąpiło (a tak prawdopodobnie jest), to szybko wpłać zaległość wierzycielowi zanim złoży on wniosek egzekucyjny. Aby z 300 zł nie zrobiło się 700 zł.
 
W jaki sposób ustalić tę datę? Nie otrzymałem zadnych dokumentów z sądu jedyne co mam to Nr prot. i Sygnaturę nakazu/wyroku.
 
To wiem. Z oczywistych powodów wierzyciela nie zamierzam się pytać . Natomiast nie mam żadnych informacji w którym sądzie była prowadzona ta sprawa.
 
Ale niekoniecznie można uzyskać prawidłową odpowiedź.
 
Powrót
Góra