Znalazłam coś takiego:
"W toku czynności windykacyjnych złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji uznaje się za czynność przerywającą bieg przedawnienia. Dla FW liczy się zatem trzyletni (!!!) termin przedawnienia od wydania postanowienia o umorzeniu egzekucji komorniczej przeprowadzonej z wniosku banku. Jeśli natomiast z jakichś powodów bank nie przeprowadził egzekucji komorniczej, to bieg przedawnienia liczy się od początku, tj. od daty wymagalności długu (tzn. daty upłynięcia terminu wypowiedzenia umowy przez Bank) albowiem BTE dotyczy tylko banku i nie jest prawem zbywalnym, nie podlega cesji, więc wobec nabywcy wierzytelności bieg przedawnienia liczy się od nowa i na zasadach ogólnych.
ALE!!! Ponieważ rzecz dotyczy BTE, istnieje również inne stanowisko, które mówi, że skoro BTE nie jest roszczeniem stwierdzonym prawomocnym orzeczeniem sądu (w myśl art. 125 k.c.), to dotyczy tylko banku i nie jest prawem zbywalnym, nie podlega cesji, więc bieg przedawnienia liczy się osobno dla każdego podmiotu. Rozumując w ten sposób - wobec nabywcy wierzytelności bieg przedawnienia w każdej sytuacji liczy się od nowa i na zasadach ogólnych. Czyli nawet jeśli bank przerwał bieg przedawnienia BTE poprzez przeprowadzenie egzekucji komorniczej, to przerwał je tylko SOBIE. Po sprzedaży wierzytelności, jej nabywca, czyli FW ma standardowy bieg przedawnienia, tj. 3 lata od wymagalności długu (tzn. daty upłynięcia terminu wypowiedzenia umowy przez Bank)!!!
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że jest to stanowisko sporne, więc argument nie do końca pewny.
Wnioski:
1. Jeśli FW informuje o zakupie długu to nie trzeba bać się komornika, bo egzekucja nie jest możliwa bez uzyskania przez FW tytułu wykonawczego.
2. Jeśli chce się powalczyć, żeby w ogóle nie płacić, bo powyższe terminy wskazują z dużą dozą prawdopodobieństwa, że roszczenie FW jest przedawnione, to żądać bezwzględnie podstawy prawnej roszczenia - tytułu wykonawczego wydanego na FW (nie jest nią dokument cesji wierzytelności, sprzedaży długu!), jednocześnie nie uznawać długu słownie czy na piśmie, nie godzić się na żadne ugody czy spłaty w ratach i absolutnie nic im nie wpłacać, bo wpłata oznacza uznanie długu i wtedy to już pozamiatane.
3. Jeśli FW złoży pozew do sądu, to bezwzględnie napisać odpowiedź na pozew i podnieść zarzut przedawnienia (sąd sam z urzędu nie podnosi zarzutu przedawnienia)
4. Najlepiej poradzić się prawnika.
I tak na koniec - trzeba pamiętać, że dopóki istnieje nieprzedawniony BTE, to istnieje potencjalny dłużnik. Teoretycznie FW może oddać bankowi sprawę, a ten może ponowić egzekucję komorniczą wobec dłużnika na swoją rzecz. "