Przedawnienie się rat, po podważeniu BTE

  • Autor wątku Autor wątku tunt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tunt

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
1
Witam wszystkich czytających.

Zacznę od tego, że pewien bank w sposób niezgodny z prawem wypowiedział mi umowę kredytową (przesyłkę z wypowiedzeniem odebrała osoba nieuprawniona - sąsiad ja ją otrzymałem od niego mniej więcej po półroku czasu kiedy to komornik zajął mi pobory i konta bankowe). Fakt nieskutecznego doręczenia, oznacza brak wypowiedzenia umowy. Brak wypowiedzenia umowy oznacza bezproblemowe podważenie wyroku. Jest to bezsporne z czym wszyscy się zgodzimy (raczej).

Zważywszy na fakt, że wyjeżdżam na jakiś czas (domyślnie 10 lat) na drugą półkulę, zastanawia mnie sens składania powództwa przeciw egzekucyjnego przed wyjazdem. Gdy go złożę, bank ponownie wyśle wypowiedzenie i ponownie dostane Nowe BTE, którego już nie podważę.

Gdy go natomiast nie złożę to: Przy założeniu że bank będzie raz za razem przerywał bieg przedawnienia, to za te 10 lat cały czas BTE będzie moją zmorą. Podważenie go wtedy spowoduje, że będziemy mieć sytuację w której umowa będzie ważna, a ja będę miał 50 niespłaconych rat. Bank automatycznie nie będzie mógł dochodzić zaległych rat rat kredytu, gdyż miną 3 lata od wymagalności ostatniej (i zarazem każdej) raty.

W wypadku gdyby bank sprzedał, dług firmie windykacyjnej sytuacja będzie analogiczna.

Pytanie:
Czy w moim rozumowaniu są jakieś błędy?

PS. Tak wiem dług cały czas będzie ale, nie będzie go można dochodzić sądownie
 
Powrót
Góra