Przedawnienie świadczeeń alimentacyjnych

  • Autor wątku Autor wątku Alek01
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alek01

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
1
Pytam w imieniu przyjaciela.(brak dostępu do komputera)
Kilka lat temu uległ powaznemu wypadkowi,ze świadczeń rentowych nie był w stanie płacić alimentów i zrobiła się z tego potężna kwota.teraz podejmuje pracę i już na niego czeka komornik,różne bywają sytuacje w życiu a tutaj nie było z jego strony złej woli,ot wypadek...
Mam pytanie,czy zaległości alimentacyjne sie przedawniają?czy przedwniają się zaległości wobec funduszu alimentacyjnego?.
Jaką kwotę z pensji pozostawi komornik przy zarobkach 1600 zł brutto?
Dziekuję za pomoc
 
Długi alimentacyjne ulegają przedawnieniu podobnie jak wszelkie inne obowiązki umowne, z upływem trzech lat. Natomiast bieg przedawnienia wstrzymuje pozew sądowy lub inna czynność prowadząca do odzyskania długów.
 
Generalnie nie przedawni się Panu zaległość z tytułu alimentów czy funduszu alimentacyjnego. Komornik zabiera 60% wynagrodzenia, czyli jak Pan zarobi 1600 brutto, to na rękę będzie koło 1100 więc 60% z tego będzie potrącane na alimenty.
 
Czy teoretycznie jeśli wierzycielka wystąpi o alimenty p -ko dziadkom, to ojciec dzieci jest nadal zobowiązany do płacenia alimentów ?
 
[cytat:21mdrn9c]
Czy teoretycznie jeśli wierzycielka wystąpi o alimenty p -ko dziadkom, to ojciec dzieci jest nadal zobowiązany do płacenia alimentów ?
[/cytat:21mdrn9c]

Obowiązek alimentacyjny osób w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, kiedy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy nie jest ona w stanie uczynić zadość swojemu obowiązkowi lub uzyskanie od niej na czas alimentów jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.
 
[cytat="mada500"]Czy teoretycznie jeśli wierzycielka wystąpi o alimenty p -ko dziadkom, to ojciec dzieci jest nadal zobowiązany do płacenia alimentów ?[/cytat]

oczywiście
 
W tej konkretnej sytuacji zobowiązany ma płacić 2000 zł alimentów,ale płaci je w niepełnej wysokości, bo zwyczajnie go na to nie stać.Rok temu złożył pozew o obniżenie alimentów, ale sprawa rozwodowa jest zawieszona, i nic w tym kierunku się nie dzieje.Dług rośnie.Dłużnik spodziewa się, ze wierzycielka wystąpi o alimenty przeciwko jego matce.Stanowisko sądu jest takie,że dzieci muszą żyć na takim samym poziomie jak przed rozstaniem rodziców, a zarobki i możliwości zarobkowe zobowiązanego mają mniejsze znaczenia, najważniejsze jest dobro dziecka.Czy w takim razie matka pozwanego musiałaby płacić również 2000 zł - z 600 złotowej emerytury - czy tylko dopłacać różnicę do tych 2000 zł, których nie dopłaca zobowiązany ?
I jeszcze jedno.Zobowiązany kilka lat temu zapisał na żonę, a matkę powodów majątek o znacznej wartości.Obecnie sam znajduje się w niedostatku - jest bezdomny, ma mało płatną pracę, leczy się psychiatrycznie.Czy ta darowizna mogłaby być jakoś wliczona na poczet alimentów ? Czy te alimenty można jakoś zmniejszyć ? Dlaczego sądy nie biorą pod uwagę możliwości ?
 
Powrót
Góra