Przedruk w magazynie firmowym

  • Autor wątku Autor wątku Blacksmith
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Blacksmith

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
14
Witam serdecznie,

Zwracam się z takim pytaniem: otóż planujemy wydanie gazety do złudzenia przypominającą gazetę z lat 80.
Chcemy wzorować się konkretną gazetą. W gazecie tej maja sie znaleźć artykuły sprzed 25 lat, tak, aby do złudzenia przypominała ona gazetę archiwalną. Chcemy w niej umieścić również teksty pochodzące sprzed 25 lat. Moje pytanie brzmi: czy możemy po prostu przepisać artykuły z jakiejś starej gazety? Jak tu wygląda kwestia praw autorskich? Logiczne jest, że nie uda nam się teraz znaleźć i zdobyć zgody dziennikarza, który napisał artykuł w 1980 roku. Czy możemy przepisać artykuł, czy jest to już złamanie prawa i musimy pisać sami od nowa. A może jest jakieś wyjście?


pozdrawiam
 
Teoretycznie nie można, jest to karalne i w ogóle (chyba, że podciągnąć do pod "prawo cytatu niewielkich utworów uzasadnione prawami gatunku twórczości" - ale to naciągane).

Ale tak generalnie to sprawa praw autorskich pozostałych po komunie (nie mówiąc o wcześniejszych latach) jest bardzo skomplikowana. Po prostu "ktoś" uchwalił prawo autorskie wygodne dla koncernów, zapominając o 99,9 procent utworów.
 
Hmm. Czyli w jaki sposób można zaprezentować tekst autorski, który ukazał się 30 lat temu? Do autora nie dojdziemy, wydawnictwa nierzadko nie istnieją. A tak naprawdę, w żaden sposób nie będzie to dla nas się wiązało z zyskiem, więc o prawach majątkowych też mowy nie będzie. Chcemy po prostu zrobić gazetę, wyglądającą jak np. Trybuna Śląska, z tekstami z epoki, tylko dla nas bezsensem jest np. pisanie od podstaw artykułu, który już dawno temu się ukazał i to jeszcze ma de facto stanowić tło. Będą to newsy, artykuły o treści informacyjnej.
 
Nie można tego zrobić nie naruszając prawa autorskich twórców. Trzeba mieć zgodę twórców, ewentualnie wydawnictwa. No albo liczyć na to, że nikt nie będzie chciał się występować z roszczeniami o ewentualne naruszenie - jeśli np jakiś dziennikarz zobaczy swój tekst po latach i się mu przypomni. Wszystko zależy od człowieka na jakiego się trafi, inni mogą być zadowoleni, że ktoś po latach odświeża ich dorobek, pamieć o nich... Niestety są to kwestie moralno-etyczne... prawna jest brutalniejsza...
 
A gdyby artykuły miały być podpisywane imieniem i nazwiskiem autentycznego autora? Albo podpisywane byłyby na zasadzie "Źródło: ..." ?
pozdrawiam
 
Samo podanie źródła oraz autora nie wystarczy (bo to jest zawsze wymagane)- zgoda jest potrzebna.
 
Powrót
Góra