Przedsądowe wezwanie do spłaty czesnego

  • Autor wątku Autor wątku Przemek06
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Przemek06

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
10
Witam, mam problem. Otóż zapisałem się 2-3lata temu do szkoły. Jest to szkoła dla dorosłych a dokładnie mówiąc LO. Dziś w moje ręce trafił list z wezwaniem do zapłaty czesnego wraz z odsetkami na kwotę równą 600zł. Podpisywałem, co prawda jakiś regulamin wydrukowany na drukarce, gdzie było coś odnoście opłat za czesne, ale brałem to raczej za taki straszak by chodzić, bo przecież szkoły dla dorosłych są bezpłatne nawet czytałem zarządzenie prezydenta miasta o tym iż semestry mają być bezpłatne. Dlatego nie wiem teraz zupełnie o co chodzi. Czy jest ktoś w stanie mi powiedzieć, czy jest to wyłudzanie pieniędzy przez szkołę? Czy muszę płacić tą całą sumę? I czy jest to w ogóle zgodne z prawem? Szkoła się wykręca iż bezpłatna jest owszem ale dla tych co chodzą a nie tylko się zapisują. Niestety wstyd się przyznać ale nie była to moja pierwsza szkoła dla dorosłych i w żadnej nic nie płaciłem a zapisany byłem w nich niekiedy przez pół roku i żadna nie chciała ode mnie żadnej gotówki gdy mnie "wyrzucali". A tutaj od razu chcą ode ponad pół tysiąca. Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.

Dodam jeszcze iż szkoła stoi murem, że starała się ze mną skontaktować za wszelką cenę by uniknąć tej sytuacji, z tym iż osobiście ani nie dostałem żadnego telefonu ani maila.
 
Ostatnia edycja:
no to jak podpisywałeś i były tam jakieś opłaty to co się dziwisz? niewykluczone, że właśnie takie szkoły mają podobne zapisy w regulaminach, gdyż dużo ludzi się tam zapisuje tylko dla zaświadczeń do ZUS lub WKU. Musiałbyś jeszcze raz dokładnie przeczytać regulamin.
To czy szkoła się starała skontaktować czy nie - bez różnicy akurat.

Nie jestem tylko przekonany czy może to się nie przedawniło. ale bez dalszych danych (kiedy podpisałeś ten regulamin, jaka była jego treść i kiedy wywalili cię ze szkoły) nie można stwierdzić od kiedy te 600 zł jest wymagalne.
 
Jutro, będę wiedział na pewno co tam podpisałem. Co do przedawnienia powiem tak. Zapisałem się mniej więcej w 2008r. na semestr zimowy. W lutym pisałem prośbę o ponowne wpisanie na listę, bez ponownego podpisania regulaminu. Pod koniec 2009r nie udało mi się zdać tylko matmy, po czym przestałem chodzić i wczoraj odebrałem pismo.
 
Powrót
Góra