E
echprawo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Sprawa dotyczy wystawienia na Allegro dwóch przedmiotów na zlecenie innej osoby (tak, jak się potem okazało, dałem się wkręcić :/ ). Osoba ta miała rozprawę w sądzie i poddała się karze oraz miała zwrócić wszystkie pieniądze. Ja, za wystawione przedmioty zwrotu nie dostałem i musiałem sam zapłacić ponad 100zł kosztów aukcyjnych. Konto Allegro mi oczywiście zablokowało i nie miałem już możliwości z niego korzystać, więc nie zaglądałem tam więcej. Kupujący założyli spory, które w okolicy maja 2010 zamknęli i od tej pory nikt się ze mną w sprawie pieniędzy, ani czegokolwiek związanego z tymi sporami, nie kontaktował.
Sprawa ucichła i myślałem, że wszystko zostało wyjaśnione, ale 21 grudnia 2015 został do mnie wysłany list od Allegro z wezwaniem do zapłaty prawie 4 tysięcy zł z tytułu zobowiązań kupujących (Program Ochrony Kupujących), którzy "przenieśli na Grupę Allegro Sp. z o.o. wierzytelności przysługujące im z tytułu zobowiązań wynikających z w/w Transakcji".
Nie posiadam takiej kwoty, a w liście piszą o skierowaniu sprawy do sądu, za co też ja będę musiał zapłacić.
Nie pamiętam nazwiska tamtej osoby, dla której wystawiałem przedmioty.
Czy macie może doświadczenia, co mógłbym w tej sprawie zrobić, oprócz oczywistego - próby dogadania się z Allegro? Z prawnego punktu jestem chyba na straconej pozycji, bo to ja wystawiałem przedmioty, mnie ludzie płacili i ja nie wywiązałem się z umowy sprzedaży.
Czy mogę w jakiś sposób dochodzić anulowania tej kwoty, albo przeniesienia zobowiązań na tamtego skazanego (jeżeli znajdę gdzieś jego nazwisko i numer sprawy w sądzie...)?
Sprawa dotyczy wystawienia na Allegro dwóch przedmiotów na zlecenie innej osoby (tak, jak się potem okazało, dałem się wkręcić :/ ). Osoba ta miała rozprawę w sądzie i poddała się karze oraz miała zwrócić wszystkie pieniądze. Ja, za wystawione przedmioty zwrotu nie dostałem i musiałem sam zapłacić ponad 100zł kosztów aukcyjnych. Konto Allegro mi oczywiście zablokowało i nie miałem już możliwości z niego korzystać, więc nie zaglądałem tam więcej. Kupujący założyli spory, które w okolicy maja 2010 zamknęli i od tej pory nikt się ze mną w sprawie pieniędzy, ani czegokolwiek związanego z tymi sporami, nie kontaktował.
Sprawa ucichła i myślałem, że wszystko zostało wyjaśnione, ale 21 grudnia 2015 został do mnie wysłany list od Allegro z wezwaniem do zapłaty prawie 4 tysięcy zł z tytułu zobowiązań kupujących (Program Ochrony Kupujących), którzy "przenieśli na Grupę Allegro Sp. z o.o. wierzytelności przysługujące im z tytułu zobowiązań wynikających z w/w Transakcji".
Nie posiadam takiej kwoty, a w liście piszą o skierowaniu sprawy do sądu, za co też ja będę musiał zapłacić.
Nie pamiętam nazwiska tamtej osoby, dla której wystawiałem przedmioty.
Czy macie może doświadczenia, co mógłbym w tej sprawie zrobić, oprócz oczywistego - próby dogadania się z Allegro? Z prawnego punktu jestem chyba na straconej pozycji, bo to ja wystawiałem przedmioty, mnie ludzie płacili i ja nie wywiązałem się z umowy sprzedaży.
Czy mogę w jakiś sposób dochodzić anulowania tej kwoty, albo przeniesienia zobowiązań na tamtego skazanego (jeżeli znajdę gdzieś jego nazwisko i numer sprawy w sądzie...)?