Przedsądowe wezwanie do zapłaty za telefon

  • Autor wątku Autor wątku Korell
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Korell

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
3
Witam.
Kilka dni temu dostałam przedsądowe wezwanie do zapłaty za telefon. Problem w tym, że zarówno telefon, jak i umowa należały do mojej zmarłej niedawno babci. O śmierci babci powiadomiłam operatora telefonicznie i wydawało się, że sprawa jest rozwiązana. Jednak zaczęły przychodzić listy z wezwaniami do uregulowania zaległej wpłaty za telefon. Dlatego napisałam odpowiedź, w której pisemnie poinformowałam o śmierci użytkownika oraz dołączyłam kopię aktu zgonu. Niestety kilka tygodni po wysłaniu odpowiedzi dostałam kolejne wezwanie, tym razem właśnie przedsądowe. Żądają ode mnie prawie tysiąc złotych, włącznie z odsetkami. Mam tydzień czasu na spłatę.
Dzwoniłam do działu windykacji, chodziłam do punktu T-Mobile (bo to o tej sieci komórkowej mowa) i nikt nie potrafi (wręcz bym powiedziała, że nie chce) mi pomóc. Czy to znaczy, że koniecznie muszę zapłacić te pieniądze? Dla jasności - babcia była wdową, jej jedyne dziecko (mój tata) zmarł wcześniej. Nie miała więcej krewnych. Mieszkała ze mną, a ja dopiero od niedawna jestem osobą pełnoletnią. Nie znam się na tym, dlatego będę wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę.
 
Długi też podlegają dziedziczeniu. Będą się kontaktować ze spadkobiercami.
 
Śmierć babci nastąpiła we wrześniu br. Operatora poinformowałam w październiku (kilka tygodni po śmierci babci). Pierwsze listy z wezwaniem do zapłaty zaczęły przychodzić tak na przełomie października i listopada, a odpowiedź z aktem zgonu napisałam w listopadzie. Natomiast kilka dni temu, mimo moich działań, przyszło "przedsądowe wezwanie do zapłaty". Także stresu trochę mam, bo nie wiem co teraz powinnam zrobić.
Tak, byłam pełnoletnia w chwili śmierci babci.
 
Przeczytaj poradnik. Przeprowadż postępowanie po babci.
Jaki majątek miała babcia?
 
Zależy za jaki okres żądają. Umowa abonencka ulega bowiem rozwiązaniu z chwilą śmierci abonenta.
 
Na 99% z kosmosu, ale w kwestii tego pozostałego procenta to warto znać daty i fakty. Może babcia np. dzwoniła dużo zagranicę?
 
Babcia miała telefon na kartę i co miesiąc była zobowiązana doładowywać konto za 25zł. Kiedy zachorowała w wakacje, nawet zapomniałam o tym telefonie, dlatego zadłużenie jest kilkumiesięczne. Babcia dzwoniła tylko do mnie, na pewno nie było żadnych telefonów za granicę.
Konkretnie jest do zapłacenia ponad 700 zł.
 
To jest naliczona "kara umowna". Normalnie to jest to kwestia jak ona jest zapisana, jednak w tym przypadku śmierć abonenta absolutnie nie upoważnia do takowego naliczenia. Chyba że umowę wypowiedzieli przed śmiercią.
Poza tym czy zaczęłaś załatwiać kwestie spadkowe?
 
Ale do kogo są kierowane te wezwania i listy? Do babci? To po co czytasz tę korespondencję? Niech sobie pozywają babcię, to już sąd ich poinformuje, że babcia nie jest stroną żadnej umowy. Musieliby wtedy zainicjować postępowanie spadkowe i dopiero potem mogliby czegokolwiek chcieć od spadkobierców.
 
Powrót
Góra