D
dudek34
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 27
Witam
Przez długi okres czasu miałem podpisaną umowę z firmą na pewne usługi. Problem w tym, że faktury przysyłali mi zawsze po terminie płatności. Przykładowo 10 dnia miesiąca dostawałem fakturę z terminem płatności do 2 lub 3. Wszystkie faktury wysyłane były zwykłymi listami. Nagle firma zaczęła żądać ode mnie odsetek. Trochę się tego nazbierało, więc mamy w tej materii spór. Firma oczywiście nie poczuwa się do odpowiedzialności. Dzisiaj dostałem przedsądowe wezwanie do zapłaty z kancelarii prawnej z terminem zapłaty do dnia dzisiejszego. Oczywiście pismo wysłane zostało również listem zwykłym. Stąd moje pytanie. Czy reagować jakoś na pismo z kancelarii prawnej?
Moim zdaniem sprawa jest śliska, bo na kopertach pisałem daty wpływu faktur, natomiast oni nie mają żadnego dowodu kiedy ja je odbierałem. Ponadto profesjonalna kancelaria prawnicza wysłałaby wydaje mi się pismo listem poleconym, aby mieć dowód w sądzie że byłem informowany o "długu". Dodam jeszcze, że w umowie z tą firmą nie miałem wyznaczonego terminu płatności. Termin był warunkowany przez faktury.
Czy nie wygląda to na próbę wyłudzenia odsetek?
Proszę o pomoc.
Przez długi okres czasu miałem podpisaną umowę z firmą na pewne usługi. Problem w tym, że faktury przysyłali mi zawsze po terminie płatności. Przykładowo 10 dnia miesiąca dostawałem fakturę z terminem płatności do 2 lub 3. Wszystkie faktury wysyłane były zwykłymi listami. Nagle firma zaczęła żądać ode mnie odsetek. Trochę się tego nazbierało, więc mamy w tej materii spór. Firma oczywiście nie poczuwa się do odpowiedzialności. Dzisiaj dostałem przedsądowe wezwanie do zapłaty z kancelarii prawnej z terminem zapłaty do dnia dzisiejszego. Oczywiście pismo wysłane zostało również listem zwykłym. Stąd moje pytanie. Czy reagować jakoś na pismo z kancelarii prawnej?
Moim zdaniem sprawa jest śliska, bo na kopertach pisałem daty wpływu faktur, natomiast oni nie mają żadnego dowodu kiedy ja je odbierałem. Ponadto profesjonalna kancelaria prawnicza wysłałaby wydaje mi się pismo listem poleconym, aby mieć dowód w sądzie że byłem informowany o "długu". Dodam jeszcze, że w umowie z tą firmą nie miałem wyznaczonego terminu płatności. Termin był warunkowany przez faktury.
Czy nie wygląda to na próbę wyłudzenia odsetek?
Proszę o pomoc.