"Przejęcie telefonu w depozyt" - Statut szkoły.

  • Autor wątku Autor wątku Szymon_K.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szymon_K.

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
21
Z tego co mi wiadomo, nauczyciel nie ma prawa wziąć telefonu uczniowi. Zastanawia mnie przy tej okazji zapis w statucie mojej szkoły: "Złamanie powyższej zasady spowoduje przejęcie urządzenia w depozyt". W takim razie nauczyciel ma prawo przejąć telefon w "depozyt", gdy uczeń korzysta z telefonu, lub gdy wnosi go na zajęcia (jest to zapisane we wcześniejszym punkcie tego ustępu "powyższa zasada")? Jeśli nie, to czy łamie to po prostu art. 119 kw. czy jest to uregulowane jeszcze innymi ustawami?
 
Taki zapis w statucie ma jeden słaby punkt - jest niemożliwy do wyegzekwowania. No bo jeśli już uczeń zostanie przyłapany na korzystaniu z telefonu w czasie lekcji i nie zechce oddać "urządzenia w depozyt" to nauczyciel siłą mu przecież nie zabierze. Policja czy Straż Miejska również się tym nie zainteresuje, bo oni przecież nie stoją na straży statutu szkoły. Najgorsze co takiego ucznia może spotkać to wezwanie rodziców i obniżenie oceny ze sprawowania, ale telefonu nie straci.
 
W takim razie nauczyciel ma prawo przejąć telefon w "depozyt", gdy uczeń korzysta z telefonu, lub gdy wnosi go na zajęcia

Nauczyciel nie ma prawa przejąć telefonu w depozyt. Uczeń ma prawo odmówić wydania tego telefonu.
 
Taka myśl teraz mnie naszła, co w sytuacji gdy uczeń podpisuje oświadczenie, że zapoznał się ze statutem i wyraża zgodę na postanowienia w nim zawarte? Czy przejęcie bez zgody nadal byłoby wykroczniem/przestępstwem?
 
Uczeń nie ma obowiązku podpisywania takich oświadczeń. Lub może oświadczyć, że zapoznał się ze statutem i nie zgadza się na oddawanie telefonu w depozyt.
 
Dobrze, rozumiem, ale co w sytuacji jeśli jeśli podpis został już złożony bez żadnych zastrzeżeń wyżej wymienionego ucznia?
 
Powrót
Góra