przekazanie części nieruchomości w samoistne posiadanie

  • Autor wątku Autor wątku 123henryk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

123henryk

Użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
98
W trakcie sprawy o zniesienie współwłasności – osoba mieszkająca teraz na przedmiotowej nieruchomości podniosła zarzut zasiedzenia twierdząc , że żyjąca w 1987 roku jej matka ( zmarła w 1990 roku – wniosek o zniesienie współwłasności złożono w terminie) - „ przekazała jej ogrodzoną część nieruchomości wraz z domem w samoistne posiadanie ” co skutkuje zasiedzeniem tej części nieruchomości .
Pytanie - czy żyjący właściciel może przekazać część swojej nieruchomości w „ samoistne posiadanie ” córce , która z nim zamieszkuje ? Jak się bronić przed taką oczywistą nieprawdą ?
 
Pytanie na początek: co z dziedziczeniem skoro to była własność jej matki?
 
Ostatnia edycja:
1. Stwierdzenie nabycia spadku z dnia 26.06.2005 po matce zmarłej 19.02.1990 roku - dziedziczą córka ( wspomniana wyżej ) i syn zmarły w 2010 roku - po którym spadkobiercy wystąpili o zniesienie współwłasności.
2. Księga wieczysta z aktualnymi wpisami współwłaścicieli . Nie ma żadnych wpisów w dziele III i IV ani żadnych wzmianek o " przekazaniu części nieruchomości w posiadanie samoistne "
 
Zatem jest współwłaścicielem i tyle. Moim zdaniem mogłaby co najwyżej dowodzić zasiedzenia udziałów po synu zmarłej, ale dowodzenie zasiedzenia udziałów w nieruchomości wspólnej jest dosyć trudne do wykazania. Na pewno nie da się tego zrobić metodą na "przekazanie w samoistne posiadanie". Jak sama nazwa wskazuje - samoistne, czyli użytkownik z własnej inicjatywy zaczyna władać rzeczą jak właściciel. Skoro matka żyła i "przekazała"córce nieruchomość to równie dobrze mogła to być czynność użyczenia i prawdopodobnie tak było.
 
Dziękuję za informację .
Podejrzewam ,że jest to typowy przykład chwytania się brzytwy przez tonącego .
 
gryffinian napisał:
Skoro matka żyła i "przekazała"córce nieruchomość to równie dobrze mogła to być czynność użyczenia i prawdopodobnie tak było.
To wtedy córka powinna twierdzić że matka przekazała jej wydzieloną fizycznie część nieruchomości w posiadanie zależne a nie w posiadanie samoistne.

gryffinian napisał:
użytkownik z własnej inicjatywy zaczyna władać rzeczą jak właściciel.
Niekoniecznie przez zawładnięcie. Właściciel może przenieść posiadanie samoistne na inną osobę (art. 348 kc). Na przykład, gdy z powodu nie zachowania formy aktu notarialnego nieważna jest umowa przenosząca własność ale nastąpiło przy tym wydanie rzeczy.

gryffinian napisał:
dowodzenie zasiedzenia udziałów w nieruchomości wspólnej jest dosyć trudne do wykazania
Moim zdaniem, jeżeli zasiedzenie rzeczy zostało rozpoczęte jeszcze zanim sam zasiedzający stał się współwłaścicielem (przez dziedziczenie) to zasiedzający nie musiał po raz drugi rozpoczynać zasiedzenia tylko mógł je kontynuować wobec brakującego mu udziału w prawie własności rzeczy. Drugi współwłaściciel powinien sam wykazać aktywność aby poznać stan prawny nabytego spadku.
 
Ostatnia edycja:
To wtedy córka powinna twierdzić że matka przekazała jej wydzieloną fizycznie część nieruchomości w posiadanie zależne a nie w posiadanie samoistne.
Skoro chce nabyć całość na własność, w drodze zasiedzenia, to nie może tak twierdzić.

Niekoniecznie przez zawładnięcie. Właściciel może przenieść posiadanie samoistne na inną osobę (art. 348 kc).
Na co nie ma żadnego dowodu poza twierdzeniem córki.

Moim zdaniem, jeżeli zasiedzenie rzeczy zostało rozpoczęte jeszcze zanim sam zasiedzający stał się współwłaścicielem (przez dziedziczenie) to zasiedzający nie musiał po raz drugi rozpoczynać zasiedzenia tylko mógł je kontynuować wobec brakującego udziału w prawie własności rzeczy. Drugi współwłaściciel powinien sam wykazać aktywność aby poznać stan prawny nabytego spadku.
Nie wiemy ani czy doszło do rozpoczęcia biegu zasiedzenia ani nie wiemy co drugi współwłaściciel oraz jego spadkobiercy robią. Zatem opcje są oczywiście dwie. Nie mówię, że na pewno nie mogło dojść do zasiedzenia, ale ciężar wszelkich dowodów spoczywał będzie na córce. Mogło równie dobrze w pewnym momencie dojść do przerwania biegu zasiedzenia.
 
Ostatnia edycja:
Ona nie chce zasiedzenia całości tylko część nieruchomości ( około 1/3 całości )
Czekaliśmy prawie do końca terminu 30 lat ( wniosek złożony miesiąc przed upływem terminu ) licząc ,że mieszkająca tam współwłaścicielka wystąpi z jakąś propozycją - tym bardziej ,że w 1999 roku podjęła próbę rozmawiając na ten temat z bratem , który zmarł w 2010 roku , a my jesteśmy jego spadkobiercami .
 
Kto opłacał podatki , rachunki robił remonty czynił nakłady na dom od 1987r.
Kto mieszkał w tym domu od 1987r oprócz córki spadkodawczyni.
 
Do śmierci właścicielki czyli do 1990 roku - podatki przychodziły na właścicielkę . Kto wtedy fizycznie opłacał - nie wiemy .
Do śmierci właścicielki w domu mieszkali : właścicielka i jej córka ( ta która chce zasiedzenia ) z mężem i córką .
 
Córka musiałaby udowodnic ,że to ona od rzekomego przekazania jej nieruchomosci w posiadanie samoistne czyli od 1987r płaciła wszelkie rachunki podatki ,pobierała pozytki z nieruchomości ,robiła remonty ,zachowywała się jak własciciel nieruchomości.
po drugie musi udowodnic ,że miało miejsce faktyczne przekazanie jej nieruchomości.
To matka była prawowitą włascicielką tej nieruchomości do czasu jej śmierci, zamieszkiwała w tym domu korzystała z nieruchomości i byc może to ona ponosiła koszty utrzymania domu z działką .
Corka musi przedstawić dowody na jej rzekome samoistne posiadanie od 1987,imienne rachunki faktury koszty utrzymania domu i działki.
Po smierci matki nie mogło dojśc do zasiedzenia ponieważ jak twierdzisz miesiąc przed upływem terminu zasiedzenia złozony został wniosek o zniesienie współwłasności co przerywa bieg zasiedzenia.Dlatego tez córka stara się o zaliczenie okresu od 1987r.
Nie wiem jak wygląda sprawa zasiedzenia w sytuacji gdy rzekome zasiedzenie od 1987 r dotyczyć miało całej nieruchomosci a od 1990r tj od smierci matki zasiedzenie ma obejmować twój i brata udział w tej nieruchomości .Od 1990r siostra była przecież współwłascielka tej nieruchomosci.Czy jest mozliwe zasiedzenie nieruchomości przez pierwsze lata od 1987 do 1990r w całości a nastepnie od 1990r tylko udziału w tej nieruchomości.
 
Ostatnia edycja:
ABY napisał:
Od 1990r siostra była przecież współwłascielka tej nieruchomosci.Czy jest mozliwe zasiedzenie nieruchomości przez pierwsze lata od 1987 do 1990r w całości a nastepnie od 1990r tylko udziału w tej nieruchomości.
Tak, to jest możliwe. Znalazłem Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2014 r. sygn. akt V CSK 473/13 które dotyczy takiego przypadku.
Badanie zasiedzenia ułamkowych udziałów we współwłasności nieruchomości pozwala uwzględnić okres wcześniejszego samoistnego posiadania całej nieruchomości, która dopiero później stała się przedmiotem współwłasności w częściach ułamkowych.
 
W takim układzie córce pozostaje udowodnić swoje samoistne posiadanie i fakt ,że trwa ono już od 1987r
 
Powrót
Góra