L
Lee91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 5
Witam, ostatnio zostałem zaproszony przez ojca na wypoczynek i współdzieliliśmy pokój w ośrodku wypoczynkowym, który był również jak podejrzewam miejscem zamieszkania właściciela. Podczas rozmowy jak to u nas bywa poleciało kilka krzywych i wyprostowanych. Rozmowa odbywała się w wynajmowanym pokoju a że drzwi balkonowe były otwarte nasze przekleństwa doszły do uszu właściciela a ten przyszedł do nas do pokoju bez pukania (dzwi były uchylone) i kazał nam przestać przeklinać bo na dole są małe dzieci i nie była to prośba. Ja po tym zajściu jeszcze zostałem około 2h na grilla a później pojechałem do domu. Jak się później okazało właściciel wezwał policję. Mój ojciec zapłacił podwójny mandat za siebie i za mnie. Teraz 2 pytania czy właściciel w takiej sytuacji w ogóle może zabronić mi przeklinać a 2 pytanie czy w ogóle mandat był zasadny bo to nie było miejsce publiczne tylko pokój oraz czy policja miała prawo ukarać również teoretycznie mnie gdy już mnie tam nie było? Bardzo proszę o odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam.