Przekroczenie prędkości bez mojej winy. Co robić?

  • Autor wątku Autor wątku Bionica
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bionica

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2023
Odpowiedzi
27
Pomóżcie! Co mogę zrobić w tej sytuacji?

Nie jestem piratem drogowym. Prawo jazdy od 20 lat. Zero punktów.

Dzisiaj otrzymałam mandat z fotoradaru z przekroczeniem prędkości. Miałam na pomiarze 89 km/h na terenie zabudowanym z ograniczeniem strefowym do 40 km/h. Optycznie obszar nie był zabudowany, raczej jakiś przemysłowy. Duży zakład z jednej strony drogi i puste place z drugiej. Rzecz w tym, i to mam na kamerce, że znak był zasłonięty przez ciężarówkę stojącą na poboczu na awaryjnych. Nie przekroczyłam świadomie czy przez nieuwagę. Co można w tej sytuacji. Dzwoniłam do ITD. i powiedzieli, że to bez znaczenia. Jak chcę to mogę odwołać się do sądu. Ich to nie obchodzi bo nie prowadzą dochodzeń. Albo przyjmuję albo nie. Nagranie z prywatnej kamerki to nie dowód dla nich. Czy jest sens iść z tym do sądu? Chodzi o koszty, bo jak powiedzieli w ITD. sąd mi mandat podwoi i doda koszty sądowe.
 
Trudno odpowiedzieć.
Sąd nie podwaja z automatu.
Moja ostatnia znana mi sprawa z PoRD - omijanie pojazdu, który zatrzymał się by przepuścić pieszego. Zaproponowany mandat wg taryfikatora: 1500 zł
Odmowa.
Sąd dał 1/3 - czyli zamiast 1500 - tylko 500 zł.
Ale... obwiniony korzystał z prawnika więc kosztowo wyszło podobnie a do tego zmarnowany czas.
 
Bionica napisał:
Dzisiaj otrzymałam mandat z fotoradaru z przekroczeniem prędkości. Miałam na pomiarze 89 km/h na terenie zabudowanym z ograniczeniem strefowym do 40 km/h. Optycznie obszar nie był zabudowany, raczej jakiś przemysłowy. Duży zakład z jednej strony drogi i puste place z drugiej.
do takich opisów trzeba podchodzić tylko z humorem, bo inaczej nie można.

"optycznie nie był ..." ".. raczej jakiś przemysłowy" - cyrki po całości. czyli obiekty przemysłowe to nie zabudowania ?. A strefę ograniczonej prędkości ustanowili w takim miejscu bezpodstawnie ... nie było przecież tych cholernych budynków mieszkalnych, a tylko "jakieś obiekty przemysłowe" ? buhahaah. Może jakieś oparcie w prawie do tego dziwactwa ?.

widać że bandy patologi i ekspertów w jednym wyprały ci samodzielne myślenie co do pojęcia "obszar zabudowany'', limity prędkości poza takim obszarem i wielu innych pojęć.
a od kiedy to budynki mieszkalne świadczą o tym że dany obszar jest zabudowany ? Od kiedy to limity prędkości nie obowiązują poza takim obszarem ?. Czy coś zmieniono na przestrzeni ostatnich prawie 30 lat w ustawie prd ?.
Tylko jakoś dziwnym trafem śmiertelne i bardzo poważne przypadki związane z prędkościami mają miejsce poza obszarem zabudowanym gdzie osiągane są znacznie wieksze prędkości, ale bandy ekspertów z du**py na necie od lat usilnie tkwią w marazmie, że poza takim obszarem nic nie obowiązuje i można wszystko i wszędzie, hahaah!! a jak gdzieś smerfy mierzą prędkość lub krokodylki dały fotoradar, to wielkie larum i darcie mordy na internecie i tradycyjnie że to ich wina że jeden z drugim idiotą/tką nie potrafią przejechać danego odcinka w ramach dopuszczalnych ograniczeń prędkości !!!.
jak czytam takie teksty to bierze mnie na salwy śmiechu !!.
A teraz wrzuć ten dramatyczny filmik, ale od momentu ustawienia oznakowania z prędkością a nie sam koniec !!!.
ja bym w sądzie powołał się na koŃstytucję z piorunem na dupie !!. Uniewinnienie na bank. dla mnie to też spraw polityczno-społeczna.

mógłbym coś podpowiedzieć do opisu domniemanego zachowania krokodylków, samego mandatu i jeszcze kilku innych aspektów, ale się obecnie powstrzymam oczekując na ten filmik, ale cały !!!
 
Pan_robotnik napisał:
Trudno odpowiedzieć.
Sąd nie podwaja z automatu.
sąd nie jest związany tzw taryfikatorem co do wysokości grzywien za dane naruszenie, ale może sie tym sugerować, a jedynie opiera się tym co ma w ustawie po słowie "podlega karze ..." oraz o zasadach wymiaru kary.
także sąd może dać mniej, ale i równie dobrze dowalić aż miło.
 
qwertu70 napisał:
do takich opisów trzeba podchodzić tylko z humorem, bo inaczej nie można.

"optycznie nie był ..." ".. raczej jakiś przemysłowy" - cyrki po całości.

qwertu70 - Jak nie masz nic do powiedzenia to najlepiej milcz. Nie ośmieszaj się, nie manipuluj wypowiedziami innych użytkowników wyrywając fragmenty z kontekstu, nie wprowadzaj wątków bez związku, naucz się kultury wypowiedzi.

Bionica napisał:
mandat z fotoradaru z przekroczeniem prędkości. Miałam na pomiarze 89 km/h na terenie zabudowanym z ograniczeniem strefowym do 40 km/h. Optycznie obszar nie był zabudowany, raczej jakiś przemysłowy. Duży zakład z jednej strony drogi i puste place z drugiej. Rzecz w tym, i to mam na kamerce, że znak był zasłonięty przez ciężarówkę stojącą na poboczu na awaryjnych.

Z tego co piszesz wynika, że znak nie był widoczny, a widoczny być musi. Co spowodowało niewidoczność to już inna kwestia. Ważne, że możesz to udowodnić. Sąd powinien dopuścić dowód z nagrania. Z reguły dopuszcza taki dowód. Dodatkowo, wygląd otoczenia przemawia za tym, że mogłaś domniemywać, że nie jesteś na terenie zabudowanym. Potwierdza to także właściwą prędkość dla terenu niezabudowanego tj. nieznacznie poniżej 90 km/h. Do tego długi staż jako kierowca bez mandatów. Moim zdaniem są argumenty by walczyć skutecznie o swoje racje. Oczywiście co zrobi sąd to wróżenie z fusów, ale są mocne argumenty, by uniknąć kary.

Najlepiej wystąp z tą argumentacją do ITD z odmową przyjęcia mandatu i wnioskiem o jego anulowanie jako bezpodstawnego – niewidoczny (zasłonięty) znak drogowy. Zapewne odrzucą, ale jak skierują do sądu bez żadnego postępowania wyjaśniającego bo „Ich to nie obchodzi bo nie prowadzą dochodzeń” (kuriozalne stwierdzenie) to już na wstępie wkurzą sędziego, że musi odwalać ich robotę.

Ja bym poszła z tym do sądu.
 
qpdb napisał:
qwertu70 - Jak nie masz nic do powiedzenia to najlepiej milcz. Nie ośmieszaj się, nie manipuluj wypowiedziami innych użytkowników wyrywając fragmenty z kontekstu, nie wprowadzaj wątków bez związku, naucz się kultury wypowiedzi.
tak się składa, że nie jesteś tym co będziesz mi tutaj dyktować co i jak. A z twoich słów wynika, że ... jesteś zabawny

A jakbyś erudyto doczytał ostatnie moje słowa, to byś , o ile potrafisz, wywnioskowała, że jednak mam dobre chęci, jednakże oczekuje na ten film, ale w całości. Ty jedynie co to ty ... pierdu pierdu bez pokrycia swoich pomysłów w przepisie !!!.
 
Ok, zobaczmy film. Zasłonięty znak. Ale czy na filmie zobaczymy, że na widok pojazdu z włączonymi światłami awaryjnymi nasza bohaterka zwalnia - bo być może ciężarówka zasłania coś istotnego, groźnego? Np znak drogowy? Tyle tylko, że należy wziąć pod uwagę, że ten znak musiałby faktycznie być chyba przed ciężarówką - i to kilka centymetrów - a nie np z boku tej ciężarówki (bo wtedy można znak zauważyć będąc jeszcze za ciężarówką).
Sąd zbada, czy kierująca zrobiła cokolwiek na widok pojazdu z włączonymi światłami awaryjnymi i czy faktycznie mogła nie zauważyć znaku. Swoją drogą - przecież znak można przegapić podczas wyprzedzania zestawu ciężarowego. I to ma być wytłumaczenie?

Argumentu z zabudowaniami przemysłowymi bym nie przywoływał. Ograniczenie prędkości obowiązuje na obszarze ZABUDOWANYM. A zabudowania tworzą również obiekty przemysłowe.
 
forg napisał:
Ok, zobaczmy film.
[...]
Argumentu z zabudowaniami przemysłowymi bym nie przywoływał. Ograniczenie prędkości obowiązuje na obszarze ZABUDOWANYM. A zabudowania tworzą również obiekty przemysłowe. .
właśnie o to chodzi. Ludzie często wrzucają w neta wybrany skrawek nagrania ale taki aby pasował im pod ich narrację i oczekują braw, aplauzów, poparcia i to bezwarunkowego!. Ale mają pretensje jak inni obecni w danym temacie zadają pytania, bo mają np wątpliwości, albo z pierwszych opisów wynika, że to lipa i nie wszystko sie skleja ! Tutaj chodzi o cały filmik tj od konkretnego miejsca. To miejsce jest wskazane w tych strasznym początkowym opisie, bynajmniej tak to wynika ;) . A szczegóły i ewentualne podpowiedzi będą dopiero po filmiku ! . Ten końcowy znak jest nieistotny ;) .
Ludzie bardzo często swoje zachowanie opisują także jako że to "nie ich wina", a tego drugiego itd. !! Albo, że "ich znajomy, znajoma ma taki problem... " :)
filmik może być w formie linka, lub poprzez wrzucenie do neta na np youtube, fejsa na własne konto. Opcji wiele. Na 99% nic nie bedzie wrzucone, a temat za kilka dni zdechnie. Taki będzie finał czyli jak z większością tematów gdy tworząca osoba taki temat jest "proszona" o jakieś szczegóły, to temat umiera.
Ograniczenia prędkości obowiązują praktycznie wszędzie !!!, ale ludzie mają wyprane myślenie przez głąbów z neta że tylko ograniczenia prędkości są tam gdzie są domki i tylko mieszkalne. haha :) Tylko jakoś poważne zdarzenia drogowe i często śmiertelne mają często związek z prędkością i czesto są poza tymi magicznymi obszarami z budynkami mieszkalnymi . hmmm, ciekawe, dlaczego ?.
Więcej się nie rozpisuję tj aż do czasu filmiku .
 
forg napisał:
i to jest to a co sie powtarza. ktoś wrzucił ułożoną historyjkę że świat sie pogniewał i zrobił psikusa a nie że była w tym tylko i wyłącznie wina piszącej osoby, chwali się że ma jakiś tam NIBy filmik. Sugeruje się aby wrzucił filmik i ...., du*pa blada !!. Tak samo w kwestii udzielania się tego kogoś. I to jest norma. Wrzuca takie żale i ... nic dalej od siebie.

To tylko pokazuje że to ktoś wie dokładnie że przeje**ło i dało bobu ale robi z siebie, jak inni, wielkiego poszkodowanego i szuka na siłę wytłumaczenia i że to inni źle zrobili a nie pisząca strona!!!.

ciekawe co teraz o takich podejściu myśli @qpdb które się obruszyło i myślało że będzie innym pisać co kto ma i w jakiej formie pisać ?. To coś @qpdb jedynie co może to ... hahah i pokazuje krótkowzroczność do sposobu przedstawianych historyjek i dalszego udziału ich autorów, a właściwie to kompletny brak !!.

Chce się coś podpowiedzieć, wiedząc że częśc takich historyjek jest naciągana w jedną stronę, ale kompletna bierność autorów tylko zniechęca po całości.
 
Powrót
Góra