Przekroczenie prędkości na własnym wideo rejestratorze. Czy można otrzymać mandat?

  • Autor wątku Autor wątku tomciopogromcio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomciopogromcio

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
49
Witam,


Jechałem samochodem firmowym, ktoś z przeciwległego pasa odbił gwałtownie tuż przede mną na mój pas i zniszczył całkowicie lusterko (swoje pewnie też), ja się zatrzymałem wezwałem policję, On uciekł. Wszystko nagrał wideo rejestrator dobrze widać, że jechałem cały czas poprawnie między pasami a to tamten odbił na mój pas, mam podjąć decyzję czy go ścigamy i dostarczyć policji nagranie czy nie. I mam takie pytanie czy policja może mi też wystawić mandat za przekroczenie prędkości z mojego nagrania? Mam w momencie zdarzenia 78 na ograniczeniu 50 (a trochę wcześniej momentami nawet nieco powyżej 80)? Czytam w Internecie, że mogą, a ktoś mi mówił, że nie mogą bo mogą tylko na podstawie nagrać, fotoradarów które mają jakiś odpowiedni policyjny atest czy kalibrację, a ten wideo rejestrator mógł być przecież nie z kalibrowany i pokazywać złą prędkość. Wiecie jak to jest?
 
A widać na filmie że jest tam ograniczenie prędkości do 50 km/godz?
 
Ja nagrania nie widziałem, tylko odpowiednie osoby w firmie i tak mi to wszystko przedstawiły. Jak sobie prześledziłem odcinek na Google Street view to na wcześniejszym odcinku od ronda do ronda jest znak podwyższający ograniczenie do 70 później rondo i odcinek zdarzenia na którym już znaków nie ma (dość długi znowu do kolejnego ronda). Więc pewnie dałoby się taki odcinek filmu dostarczyć na którym nie widać znaków, ale ogólnie to było miasto (obwodnica), teren niby zabudowany.
 
Ostatnia edycja:
Policja nie może dać mandatu na podstawie domysłów. 50 a 70 to duża różnica. Wg mnie mandatu za prędkość byś nie dostał.
 
To jak się nie da obrobić wideo o trzeba dostarczyć taki fragment, że widać znak 70 później rondo i brak znaku to już mogą dać? To, że to prędkość z mojego wideo rejestratora jest dozwolone?
 
Nie ma znaczenia czy na nagraniu widać znaki czy nie. Policja znając miejsce zdarzenia wie przecież jakie ograniczenie jest na danym odcinku. Nawet jeśli byś twierdził, że rejestrator pokazuje prędkość źle to przecież z nagrania można prędkość ustalić w prosty sposób. Bierze się dwa punkty orientacyjne znając ich odległość od siebie i sprawdza czas przejazdu między nimi. Prosta kalkulacja i mamy prędkość.
Moim zdaniem jak najbardziej policja może zaproponować mandat.
 
Trubadur86 napisał:
Nie ma znaczenia czy na nagraniu widać znaki czy nie. Policja znając miejsce zdarzenia wie przecież jakie ograniczenie jest na danym odcinku. Nawet jeśli byś twierdził, że rejestrator pokazuje prędkość źle to przecież z nagrania można prędkość ustalić w prosty sposób. Bierze się dwa punkty orientacyjne znając ich odległość od siebie i sprawdza czas przejazdu między nimi. Prosta kalkulacja i mamy prędkość.
Moim zdaniem jak najbardziej policja może zaproponować mandat.

Jeśli metoda na 2 punkty orientacyjne może być wiążącą to skąd czasami są artykuły na temat, że wideorejestrator policji jadącej za Nami nagrywa ich prędkość nie Naszą I już na podstawie tego można poddać to w wątpliwość, a punkty orientacyjne tym bardziej wtedy są widoczne? (Chociaż też co innego później iść walczyć w sądzie o niesłuszność mandatu a w ogóle go nie dostać- wolałbym oczywiście zeby w ogóle nie zaproponowali bo nie widzi mi się też iść do sądu)
 
Ostatnia edycja:
Na podstawie tego, że wideorejestrator pokazuje prędkość pojazdu na którym się znajduje można podważyć twierdzenia policji, że wideorejestrator pokazuje prędkość innego pojazdu. Co jest dość oczywiste, ale zaskakująco często policja takie twierdzenia przed sądem stawia. Ich problem.
Przed sądem się nie podważa mandatu, jak przyjmiesz mandat to kończy sprawę. Jak mandatu nie przyjmiesz to policja składa wniosek do sądu o ukaranie.
 
Trubadur86 napisał:
Na podstawie tego, że wideorejestrator pokazuje prędkość pojazdu na którym się znajduje można podważyć twierdzenia policji, że wideorejestrator pokazuje prędkość innego pojazdu. Co jest dość oczywiste, ale zaskakująco często policja takie twierdzenia przed sądem stawia. Ich problem.
Przed sądem się nie podważa mandatu, jak przyjmiesz mandat to kończy sprawę. Jak mandatu nie przyjmiesz to policja składa wniosek do sądu o ukaranie.

1. No więc właśnie wtedy też nie ma tego argumentu o dwóch punktach i obliczaniu prędkości z odległości między nimi.

2. Więc właśnie mówię że wolałbym aby w ogóle nie przyszło im do głowy wystawiać mandatu niż nieprzyjmowac i później chodzić do sądu. Pewnie bym jednak przyjął :(
 
tomciopogromcio napisał:
1. No więc właśnie wtedy też nie ma tego argumentu o dwóch punktach i obliczaniu prędkości z odległości między nimi.

2. Więc właśnie mówię że wolałbym aby w ogóle nie przyszło im do głowy wystawiać mandatu niż nieprzyjmowac i później chodzić do sądu. Pewnie bym jednak przyjął :(

Ale to jakie argumenty są podnoszone zależy od strony. W jednych sprawach jest podnoszona a w innych nie. Ale czego o ma dowodzić? Taka możliwość istnieje.
 
Skoro pojazd i rejestrator są firmowe, dlaczego to Ty masz decydować?
Skoro popełniłeś wykroczenie, dlaczego nie miałbyś ponieść konsekwencji?

Swoją drogą, można dać takie nagranie, na podstawie którego nie będzie możliwe ustalenie prędkości.
 
Student Wro napisał:
Skoro pojazd i rejestrator są firmowe, dlaczego to Ty masz decydować?
Skoro popełniłeś wykroczenie, dlaczego nie miałbyś ponieść konsekwencji?

Swoją drogą, można dać takie nagranie, na podstawie którego nie będzie możliwe ustalenie prędkości.

Myślę, że jak nie będzie winnego będę płacił za lusterko, a jak z tym pójdę to właśnie dostanę mandat i punkt karne stąd taki wybór jest na mnie.
 
Szczerze to wszystko zależy od policjanta.
Na podstawie swojego własnego doswiadczenia powiem Ci, że nie zajmują się takimi otoczkami a stricte sprawy ze zgłoszenia. W swoim życiu zgłosiłem 4 filmy do weryfikacji. NA jednym z nich skręciłem w prawo na czerwonym, Po prostu strzałka zgasła przed samym wjazdem za sygnalizator:) Poprosił, żeby to wyciąć

Ale to mówię... zależy na kogo trafisz. Tak jak do niedawna mogłeś przy suszarce jechać +19 i 95% mundurowych to puszczało. Ale czasem trafił się jakiś, który miał słabsze statystyki dnia i łapał już za +9 :)
 
Wystarczy przedstawić fragment nagrania z lusterkiem i po sprawie
 
Grendel-348 napisał:
Wystarczy przedstawić fragment nagrania z lusterkiem i po sprawie

No tak ale już na tym fragmencie widać prędkość i takie wideo dostałem. Nikt mi w firmie nie usunie prędkości i nie wytnie bardziej filmu żeby nie było że ktokolwiek, jakkolwiek ingerował w nagranie. Na przesłuchanie i tak zostałem zaproszony telefonicznie przez policję, pewnie będę musiał przedstawić nagranie i tak.
 
emsiol napisał:
Szczerze to wszystko zależy od policjanta.
Na podstawie swojego własnego doswiadczenia powiem Ci, że nie zajmują się takimi otoczkami a stricte sprawy ze zgłoszenia. W swoim życiu zgłosiłem 4 filmy do weryfikacji. NA jednym z nich skręciłem w prawo na czerwonym, Po prostu strzałka zgasła przed samym wjazdem za sygnalizator:) Poprosił, żeby to wyciąć

Ale to mówię... zależy na kogo trafisz. Tak jak do niedawna mogłeś przy suszarce jechać +19 i 95% mundurowych to puszczało. Ale czasem trafił się jakiś, który miał słabsze statystyki dnia i łapał już za +9 :)

Ja nie będę mógł niczego wyciąć.
 
heheh. nagle to problem i nie miarodajne. a jak policja zmierzy i kierowca ma kamerkę to nagle internetowe znafce drą japy że takie nagranei z kamerki z gps to dowód , hahah.
 
Powrót
Góra