J
jurek31
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 34
Witam
Posiadam pożyczkę w providencie z opcją spłaty wizyt domowych. Mam trochę zaległości i trochę wątpliwości.
Nie było mnie przez pewnie okres w kraju co zgłosiłem do firmy. Wczoraj wróciłem dopiero do kraju i dziś w sklepie wpadł na mnie przedstawiciel firmy provident. Nic w tym dziwnego nie było gdyby nie zaczął w sklepie mówić do mnie:
"A kiedy to zamierzał się Pan pochwalić że wrócił? Rozumiem że dzisiaj będzie Pan spłacał swoją pożyczkę?"
Zaczął ten przedstawiciel dosyć głośno mówić o mojej sprawie - ludzie będący obok mogli to spokojnie usłyszeć. Czy taka praktyka zaczepiania kogoś "na ulicy"jest w pełni legalna? Czy mogę to gdzieś zgłosić bo na jakiej podstawie przedstawiciel firmy poniekąd nachodzi mnie "na mieście"? Czy mogę zrobić coś w takiej sprawie aby takie rozmowy nie odbywały się w miejscach publicznych?
Druga sprawa to wizyta kierownika u mnie po tym zdarzeniu w domu.
Kierownik także chyba przekroczył swoje uprawnienia ponieważ straszył mnie komornikiem i sprawą w sądzie. Z tego co czytałem to podobno nie można wywierać takiego nacisku na drugiej osobie.
Czy mogę zrobić coś w takich przypadkach? Nagrywać rozmowy? Jeżeli tak to jak informować przedstawicieli,windykatorów o tym że rozmowa jest nagrywania i abym mógł ją potem wykorzystać jako dowód? Czy zwykła informacja "Rozmowa jest nagrywana. Jeżeli nie wyraża Pan/Pani zgody proszę opuścić posesję"?
Pozdrawiam
Posiadam pożyczkę w providencie z opcją spłaty wizyt domowych. Mam trochę zaległości i trochę wątpliwości.
Nie było mnie przez pewnie okres w kraju co zgłosiłem do firmy. Wczoraj wróciłem dopiero do kraju i dziś w sklepie wpadł na mnie przedstawiciel firmy provident. Nic w tym dziwnego nie było gdyby nie zaczął w sklepie mówić do mnie:
"A kiedy to zamierzał się Pan pochwalić że wrócił? Rozumiem że dzisiaj będzie Pan spłacał swoją pożyczkę?"
Zaczął ten przedstawiciel dosyć głośno mówić o mojej sprawie - ludzie będący obok mogli to spokojnie usłyszeć. Czy taka praktyka zaczepiania kogoś "na ulicy"jest w pełni legalna? Czy mogę to gdzieś zgłosić bo na jakiej podstawie przedstawiciel firmy poniekąd nachodzi mnie "na mieście"? Czy mogę zrobić coś w takiej sprawie aby takie rozmowy nie odbywały się w miejscach publicznych?
Druga sprawa to wizyta kierownika u mnie po tym zdarzeniu w domu.
Kierownik także chyba przekroczył swoje uprawnienia ponieważ straszył mnie komornikiem i sprawą w sądzie. Z tego co czytałem to podobno nie można wywierać takiego nacisku na drugiej osobie.
Czy mogę zrobić coś w takich przypadkach? Nagrywać rozmowy? Jeżeli tak to jak informować przedstawicieli,windykatorów o tym że rozmowa jest nagrywania i abym mógł ją potem wykorzystać jako dowód? Czy zwykła informacja "Rozmowa jest nagrywana. Jeżeli nie wyraża Pan/Pani zgody proszę opuścić posesję"?
Pozdrawiam