K
Kasztany
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 401
D. Dobry, proszę o pomoc. W szkole do której do niedawna uczęszczalo moje dziecko, etat obejmuje dość podstepna osoba pedagog.
Pani korzystając z czasu wolnego w czasie swojej pracy zwróciła się do mnie o przysługę. Zgodziłam się, bo nie umiałam odmówić poczułam się w pewien sposób zobowiązana. Pani ta wykorzystywała moja dobroć przez dłuższy czas, przy okazji obawiając w mojej obecności inna matkę ucznia oraz jego samego. Gdy odmówiłam w pewnym momencie dalszego darmowego spełniania zachcianek p.pedagog ta w odwecie udała się do tamtej matki z którą poniekąd byłam w konflikcie zapoczątkowanym w szkole (przemoc rowiesnicza)
Pani pedagog w obawie że ja ujawnie wyniesione tajemnice służbowe nt tamtej rodziny wsparła ja i tym samym ja mam problemy natury prawnej.
Dodam że zwracałam się do szkoły o rozwiązanie konfliktu między dziećmi, który przeniósł się na dorosłych, rodziców. W odpowiedzi napisano że szkoła nie może opowiedzieć się po żadnej ze stron i jest zobowiązana obie strony wspierać. Zgoła inaczej zachowała się Pani pedagog gdy w obawie o swój interes opowiedziała się po przeciwnej stronie.
Jak sytuacja ma się do etyki zawodowej w oświacie oraz wyjawienia informacji zdobytych w pracy w szkole?
DO jakiej odpowiedzialności można pociągnąć osobę która wykorzystując swoje kwalifikacje zawodowe szkodzi po pracy rodzicom uczniów?
Czy po godzinach pracy jest pedagogiem w dalszym ciągu czy już nie?
Pani korzystając z czasu wolnego w czasie swojej pracy zwróciła się do mnie o przysługę. Zgodziłam się, bo nie umiałam odmówić poczułam się w pewien sposób zobowiązana. Pani ta wykorzystywała moja dobroć przez dłuższy czas, przy okazji obawiając w mojej obecności inna matkę ucznia oraz jego samego. Gdy odmówiłam w pewnym momencie dalszego darmowego spełniania zachcianek p.pedagog ta w odwecie udała się do tamtej matki z którą poniekąd byłam w konflikcie zapoczątkowanym w szkole (przemoc rowiesnicza)
Pani pedagog w obawie że ja ujawnie wyniesione tajemnice służbowe nt tamtej rodziny wsparła ja i tym samym ja mam problemy natury prawnej.
Dodam że zwracałam się do szkoły o rozwiązanie konfliktu między dziećmi, który przeniósł się na dorosłych, rodziców. W odpowiedzi napisano że szkoła nie może opowiedzieć się po żadnej ze stron i jest zobowiązana obie strony wspierać. Zgoła inaczej zachowała się Pani pedagog gdy w obawie o swój interes opowiedziała się po przeciwnej stronie.
Jak sytuacja ma się do etyki zawodowej w oświacie oraz wyjawienia informacji zdobytych w pracy w szkole?
DO jakiej odpowiedzialności można pociągnąć osobę która wykorzystując swoje kwalifikacje zawodowe szkodzi po pracy rodzicom uczniów?
Czy po godzinach pracy jest pedagogiem w dalszym ciągu czy już nie?