Przemoc byłej żony

  • Autor wątku Autor wątku Adam_MD
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adam_MD

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2026
Odpowiedzi
2
Jestem po rozwodzie. Mam 2 dzieci , chłopaków . Mieszkam razem z byłą żoną i dziećmi . Mamy wspólny dom odremontowany . Jest współwłasność. Była żona czesto stosuje przemoc w stosunku do mnie. Słowną i fizyczną. Wyzwiska ( debil itp. ) , szarpanie , wtargniecia do mojego pokoju , niszczenie rzeczy (monitor , okulary) , rzucanie tależami , manipulacje ( wpedzanie w poczucie winy , szantaże słowne ) . Czasami na oczach dzieci. Dzieci są przy matce. Wyprowadził bym się ale obawiam się ze była po złośliwości bedzie mi ograniczać kontakt. Jest złośliwa. W dodatku może buntować synów przeciwko mnie manipulacjami . Akurat manipulacje stosowała w stosunku do mnie w trakcie małżeństwa , ale o tym jeszcze nie wiedziałem. Myślałem że tak wygląda małżeństwo. Obawiam się również o dzieci , o stosowanie przemocy w stosunku do nich. Zwłaszcza ze starszy syn nie jest już taki uległy w stosunku do niej. Nie mogę spedzić czasu z synami sam na sam jako byla jest w domu. Jak ide do pokoju syna na wieczorem porozmawiać czy wspólnie poczytać ksiązki to zaraz przychodzie i ingeruje. Czy jest możliwość aby starszy syn ( 11 lat) zamieszkał ze mną (przejecie opieki) ?
 
Ostatnia edycja:
Adam_MD napisał:
Czy jest możliwość aby starszy syn ( 11 lat) zamieszkał ze mną (przejecie opieki) ?
Tak to możliwe by dzieci mieszkały z różnymi opiekunami (rodzicami), zasadą jest jednak wspólne zamieszkiwanie dzieci.
 
Byrhtnoth napisał:
Tak to możliwe by dzieci mieszkały z różnymi opiekunami (rodzicami), zasadą jest jednak wspólne zamieszkiwanie dzieci.
Aby zrealizować taki zamiar musiał bym złożyć wniosek do sądu? Jest jednak ryzyko że była żona się nie zgodzi , a prawnie ma większe możliwości ode mnie nawet ze względu na płeć. Nie rozumiem treści 'zasadą jest jednak wspólne zamieszkiwanie dzieci.' tzn. zamieszkiwanie dwóch synów czasami ze mną czasami z matką? . Jak wówczas wygląda kwestia alimentów?
 
Adam_MD napisał:
Nie rozumiem treści 'zasadą jest jednak wspólne zamieszkiwanie dzieci.' tzn. zamieszkiwanie dwóch synów czasami ze mną czasami z matką?
Chodzi o to, że zasadą kodeksową jest, że jeżeli rodzice mieszkają oddzielnie to rodzeństwo zamieszkuje wspólnie z jednym z nich.
 
Powrót
Góra