L
Leszek_N
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 4
Szanowni Państwo,
Chcę podzielić się z Państwem trudną sytuacją, z jaką się borykam. Mam problem z moim ojcem, który jest agresywny i wybuchowy, mimo że nie jest alkoholikiem. Na podstawie mojego doświadczenia wydaje się, że ma on cechy narcystyczne i zaburzenia osobowości, co wpływa na naszą komunikację i relacje.
Jednakże, istnieje jeszcze bardziej skomplikowany aspekt tej sytuacji. Dom, w którym znajdują się moje rzeczy, jest własnością notarialną mojego ojca, ale również jest współwłasnością małżeńską. Problemy zaczęły się, gdy wróciłem na rok do Polski w próbie znalezienia pracy i ułożenia sobie życia. Ojciec zaczął mnie nękać, niszcząc moją własność i zakłócając moje codzienne życie. Doszło do momentu, gdy na mnie napadł i fizycznie mnie zaatakował, co skutkowało zniszczeniem moich okularów.
Zebrałem dowody tego incydentu, w tym nagrania wideo wskazujące na jego agresywne zachowanie. W obawie przed moim zgłoszeniem incydentu, mój ojciec pierwszy poszedł na policję z fałszywymi oskarżeniami przeciwko mnie. Twierdził, że to ja nękałem go i uszkodziłem jego mienie.
Kontaktowałem się z lokalnym dzielnicowym, który zarejestrował sprawę, ale wprowadził mnie w błąd, mówiąc, że niebieska karta (powiązana z przemocą domową) dotyczy całej rodziny, nie tylko mnie. Po pewnym czasie postanowiłem napisać pismo do policji, wyjaśniając, jak przebiegała procedura związana z tą kartą oraz kto był rzeczywistym agresorem. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że niebieska karta wskazywała mnie jako agresora. Jednakże została ona zawieszona z powodu braku dowodów na kontynuowanie postępowania.
Mój ojciec nadal nęka mnie i grozi, że weźmie sobie prawo do mojej własności. Wkracza bez mojej zgody do moich pokoi, fotografuje i nagrywa moje rzeczy. Nie odpowiedział na moje pytania, dlaczego to robi. Bezpodstawnie wezwał również policję, aby zbadać mnie pod kątem obecności narkotyków, poniżał mnie przed sąsiadami i został pouczony przez policję za bezpodstawne wzywanie.
Ojciec sugeruje, że dokumentuje swoją własność na nagraniach, aby wykorzystać to w sądzie i mnie nękać, oraz aby w przyszłości uzyskać alimenty. Jestem w trudnej sytuacji, gdyż ten człowiek nigdy mi nie pomagał, znęcał się nade mną od mojego dzieciństwa i nie pracuje od wielu lat.
Obecnie czuję się zastraszony i manipulowany z każdej strony. Doszło do takich absurdów, że musiałem kupić wielkie kufry plastikowe zamykane na kłódkę aby chronić swoją własność (co gorsza, on nawet nie ukrywa że to jest dla niego problem z takimi granicami: mówiąc policji że jest stary, a ja jeszcze zamykam przed nim prywatne rzeczy). Proszę o radę, co mogę dalej zrobić w tej sytuacji, aby znaleźć rozwiązanie. Ten człowiek naprawdę ma jakieś zaburzenia psychiczne, wiem że jak będzie miał potrzebę, zacznie mnie nękać w sądach w ramach "niby jego własności którą sobie będzie uzurpować z wykonanych zdjęć w moich pokojach", oraz w ramach alimentów. Chciałbym jakoś się zabezpieczyć na czas wyprowadzki, oraz przed jego wnioskowaniem o alimenta w przypadku jego niegospodarności finansowej.
Dzielnicowy otrzymał ponad 2 tygodnie temu moje dowody w tym obdukcję - bez odpowiedzi pisemnej. Telefonicznie Dzielnicowy odradza mi zakładanie na ojca niebieskiej karty, i z nie wiadomego powodu, nie uznaje mojego pisma oraz dowodów jako procedura wniesienia zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa.
Pozdrawiam
Chcę podzielić się z Państwem trudną sytuacją, z jaką się borykam. Mam problem z moim ojcem, który jest agresywny i wybuchowy, mimo że nie jest alkoholikiem. Na podstawie mojego doświadczenia wydaje się, że ma on cechy narcystyczne i zaburzenia osobowości, co wpływa na naszą komunikację i relacje.
Jednakże, istnieje jeszcze bardziej skomplikowany aspekt tej sytuacji. Dom, w którym znajdują się moje rzeczy, jest własnością notarialną mojego ojca, ale również jest współwłasnością małżeńską. Problemy zaczęły się, gdy wróciłem na rok do Polski w próbie znalezienia pracy i ułożenia sobie życia. Ojciec zaczął mnie nękać, niszcząc moją własność i zakłócając moje codzienne życie. Doszło do momentu, gdy na mnie napadł i fizycznie mnie zaatakował, co skutkowało zniszczeniem moich okularów.
Zebrałem dowody tego incydentu, w tym nagrania wideo wskazujące na jego agresywne zachowanie. W obawie przed moim zgłoszeniem incydentu, mój ojciec pierwszy poszedł na policję z fałszywymi oskarżeniami przeciwko mnie. Twierdził, że to ja nękałem go i uszkodziłem jego mienie.
Kontaktowałem się z lokalnym dzielnicowym, który zarejestrował sprawę, ale wprowadził mnie w błąd, mówiąc, że niebieska karta (powiązana z przemocą domową) dotyczy całej rodziny, nie tylko mnie. Po pewnym czasie postanowiłem napisać pismo do policji, wyjaśniając, jak przebiegała procedura związana z tą kartą oraz kto był rzeczywistym agresorem. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że niebieska karta wskazywała mnie jako agresora. Jednakże została ona zawieszona z powodu braku dowodów na kontynuowanie postępowania.
Mój ojciec nadal nęka mnie i grozi, że weźmie sobie prawo do mojej własności. Wkracza bez mojej zgody do moich pokoi, fotografuje i nagrywa moje rzeczy. Nie odpowiedział na moje pytania, dlaczego to robi. Bezpodstawnie wezwał również policję, aby zbadać mnie pod kątem obecności narkotyków, poniżał mnie przed sąsiadami i został pouczony przez policję za bezpodstawne wzywanie.
Ojciec sugeruje, że dokumentuje swoją własność na nagraniach, aby wykorzystać to w sądzie i mnie nękać, oraz aby w przyszłości uzyskać alimenty. Jestem w trudnej sytuacji, gdyż ten człowiek nigdy mi nie pomagał, znęcał się nade mną od mojego dzieciństwa i nie pracuje od wielu lat.
Obecnie czuję się zastraszony i manipulowany z każdej strony. Doszło do takich absurdów, że musiałem kupić wielkie kufry plastikowe zamykane na kłódkę aby chronić swoją własność (co gorsza, on nawet nie ukrywa że to jest dla niego problem z takimi granicami: mówiąc policji że jest stary, a ja jeszcze zamykam przed nim prywatne rzeczy). Proszę o radę, co mogę dalej zrobić w tej sytuacji, aby znaleźć rozwiązanie. Ten człowiek naprawdę ma jakieś zaburzenia psychiczne, wiem że jak będzie miał potrzebę, zacznie mnie nękać w sądach w ramach "niby jego własności którą sobie będzie uzurpować z wykonanych zdjęć w moich pokojach", oraz w ramach alimentów. Chciałbym jakoś się zabezpieczyć na czas wyprowadzki, oraz przed jego wnioskowaniem o alimenta w przypadku jego niegospodarności finansowej.
Dzielnicowy otrzymał ponad 2 tygodnie temu moje dowody w tym obdukcję - bez odpowiedzi pisemnej. Telefonicznie Dzielnicowy odradza mi zakładanie na ojca niebieskiej karty, i z nie wiadomego powodu, nie uznaje mojego pisma oraz dowodów jako procedura wniesienia zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: