przeniesienie do innego szpitala

  • Autor wątku Autor wątku borys24so
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

borys24so

Użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
84
Dzień dobry. Jeśli nie ten dział to proszę o przeniesienie.
Potrzebuję pomocy a tak dokładniej to mój tata.
Proszę o informację w jaki sposób przenieść pacjenta do innego szpitala. Szpital chorób zakaźnych, w którym ponad miesiąc leży mój tata nie może sobie poradzić z wysoką bilirubiną( Ok 30, norma 1) i żółtaczką. Twierdzą, że wykorzystali już wszystkie możliwe leki, które nic nie dają. Pozostaje jeszcze dializa wątroby (choć twierdzą, że dializy jeszcze nie trzeba) , ale ten szpital tego nie wykonuje. Twierdzą że konsultują się z innym szpitalem. Trwa to już bardzo długo i nic się nie dzieje.Ordynatorka oddziału jest bardzo niemiła i nie sposób z nią rozmawiać. Wygląda to tak jakby czekali aż tata umrze i dla nich problem się rozwiąże. Dodam, że tata ma 64 lata z każdymi odwiedzinami jest coraz bardziej wykończony i słaby. Samo przebywanie tak długo w jednym pokoju i jeszcze z tym paskudnym swędzeniem skóry to katorgi dla ciała i psychiki. Czy naprawdę żyjemy w tak okrutnej rzeczywistości, że szpitalom nie opłaca się leczyć pacjentów w takim wieku? Bardzo proszę o pomoc. W tym mieście jest szpital, który wykonuje dializy. Być może lepiej i skuteczniej zajęliby się moim tatą lecz na litość Boską nie wiem jak mu pomóc by choć przenieść go do innego szpitala. Błagam o jakiekolwiek informacje gdyż tato jest bliski załamania przez tą beznadziejną (przez bierność szpitala, w którym się znajduje) sytuację.
pozdrawiam
 
Temat jest wciąż aktualny...
Tatę w piątek zawieźli z hepatologii na konsultacje i badania do szpitala z oddziałem hematologicznym ponieważ przed tymi problemami z wątrobą przeszedł 1 serię chemoterapi na chłoniaka węzłów chłonnych. Tam porobili badania, z których wynika, że nie mają zastrzeżeń do wyników z morfologii i że po pierwszej serii węzły chłonne bardzo ładnie się ,,pochowały''. A wątroba i żółtaczka to nie ich profil. W zaleceniach napisali, że jeśli szpital, w którym obecnie znajduje się pacjent wyczerpał już swoje możliwości leczenia to proponują przeniesienie pacjenta do jednostki o wyższym poziomie leczenia. Jest to jednak tylko propozycja hematologów. Mój tata jest od przeszło miesiąca na hepatologii.
Zadzwoniłem dziś do lekarki hepatolog, która prowadzi mojego tatę i spytałem co z tym przeniesieniem, o którym piszą w zaleceniu chematolodzy to stwierdziła, że ona nie wie czy chodzi im by tatę przenieść do lepszego szpitala (w sensie możliwości i poziomu leczenia) o profilu hematologicznym czy hepatologicznym. Nie wie czy ona jest tępa czy gra na zwłokę czy jeszcze coś innego. Przecież tamci jasno stwierdzili, że od strony hematologicznej nie ma zastrzeżeń to samo z siebie wychodzi, że trzeba umieścić tatę w bardziej specjalistycznym szpitalu zajmującym się chorobami wątroby. Tak jej też powiedziałem to odpowiedziała: ,,Pan to może wie, ale ja nie wiem bo nie napisali dokładnie do jakiego szpitala''. Taka odpowiedź lekarza który od ponad miesiąca bezskutecznie a wręcz ze skutkiem odwrotnym leczy mojego tatę w szpitalu w Toruniu.
Powiedziała, że w poniedziałek będzie dzwoniła czy rezonans jest naprawiony, bo nie wie kiedy naprawią, to zrobią jeszcze rezonans z kontrastem i może biopsję cienkoigłową.
Walka z czasem trwa a tu od strony lekarza znieczulica, opieszałość i nie wiem jak to jeszcze nazwać. O dializie w ogóle już nie wspomniała(pewnie nieopłacalne bo tata ma 64 lata a dializa to koszt ok 12 tyś PLN...) .Pewnie lepiej zostawić taki zabieg dla jakiegoś młodszego zatrutego alkoholem albo dopalaczami menela...
 
Powrót
Góra