Przepisanie domu ?

  • Autor wątku Autor wątku grzesiekwroc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzesiekwroc

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
8
Witam
2 tygodnie temu zmarł mi Ojciec, zostawiając tym samym masę spraw prawnych nie zakończonych....
Opiszę całą sytuacje jak mi się przytrafiła:
Jakieś 13 lat temu mój Tata się rozstał z mamą, ale nie rozwiedli się, więc w pod względem prawnym byli dalej małżeństwem.
W tym czasie poznał inna kobietę z którą mnie wychowali, a dom jak i firmę którą założyli zapisali tylko na tą kobietę w celu uniknięcia jakiś roszczeń do majątku przez moją mamę.
dom jest obciążony hipoteką w którym mieszkam, a firma na zaciągnięty kredyt inwestycyjny.

Jak najlepiej zabezpieczyć domu przed wierzycielami, jakby odwróciła się karta i firma straciłabym wypłacalność tym samym ogłaszając bankructwo??

firma jest zarejestrowana tylko na tą kobietę, a wyczytałem że właściciel odpowiada całym swoim majątkiem, dlatego też nie wiem czy sprzedając go mi bank nie będzie mógł zakwestionować tej umowy powołując się na skargę paulańską dodam jeszcze że jestem zameldowany w tym domu na stałze.

Z dziękuje za pomoc ponieważ nie chcę zostać bezdomny jeśli firma padnie
 
Ukrywanie nieruchomości przed dłużnikami z jakichkolwiek pobudek jest ryzykowne i nikt rozsądny nie będzie takich porad udzielał na forum, albo przez jakiekolwiek jego pośrednictwo.

Gdyby chodziło tylko o hipotekę (pyt.: kaucyjna czy zwykła, co zabezpiecza) można by się zastanawiać nad wyodrębnieniem odrębnej własności lokali z tego domu, tak żeby na wszelki wypadek hipoteka została na jednym, gdyby bank się zgodził... ale to temat na osobny temat...

Co do pozostałych kwestii, to sprawa rzeczywiście wydaje się być pogmatwana.
Jest wiele pytań, przede wszystkim:
-czy na pewno nie było testamentu?
-jaki jest krąg spadkobierców, tzn. min. czy masz rodzeństwo, czy Twój ociec i Twoja konkubina mieli dzieci, w jakiej sytuacji finansowej są dziadkowie Twojego ojca jeżeli jeszcze żyją?
-pytanie i spory problem czy Twoja mama nie będzie się domagała czegoś ze spadku, w pewnych sytuacjach mogłoby się okazać, że ma prawo nawet do domu mimo iż formalnie właścicielem jest konkubina Twojego ojca?
-w jaki sposób i kiedy konkubina Twojego ojca nabyła własność tego domu? czy była to np. darowizna?
-Jeżeli chodzi o firmę i odpowiedzialność za jej długi to pytanie w jakiej formie prawnej jest prowadzona?
-Czy firma w całości była zarejestrowana na konkubinę? Od zawsze?
-czy twój ojciec miał jeszcze jakiś inny majątek?
-co jeszcze masz na myśli mówiąc "masę spraw prawnych nie zakończonych...."
-no i pytania o kredyty, ich warunki, ubezpieczenia, kto je wziął i na co, jakie zabezpieczenia, żyranci etc? inne zobowiązania..

Tak generalnie, to zastanowiłbym się jaka jest wartość firmy i jakie są jej widoki na przyszłość. W zależności od tego może jakaś restrukturyzacja, może warto ją zostawić tak jak jest, może upadłość, a może warto sprzedać całą firmę razem z kredytem (nawet jeżeli Ty nie będziesz widział w niej potencjału może ktoś go dostrzeże).

Wracając do tematu domu, wydaje mi się, że sporo zależy (przy sprzedaży), od tego czy już w tym momencie są jakieś wymagalne wierzytelności, których pozostały majątek konkubiny nie zaspokoi, czy chodzi dopiero o przyszłych wierzycieli.
Tak czy tak, gdybyś to ty kupił ten dom musiałbyś przygotować się na udowadnianie że nic nie wiedziałeś o długach. Przy czym pamiętaj, to ty musiałbyś to wykazać.

Podsumowując, myślę że, żeby nie narobić sobie kłopotów albo porostu ich uniknąć we wszystkich kwestiach z obu tematów które napisałeś, warto udać się do profesjonalnego prawnika.
Dlatego że, trzeba po prostu to wszystko ogarnąć, przeanalizować kto za co odpowiada, kto może sobie rościć prawa i do czego, co jest czyje, zastanowić się jakie są konsekwencje różnych posunięć i wybrać najlepsze rozwiązanie.
 
Ostatnia edycja:
Proszę o poradę.Kupujemy od Komendy Wojewódzkiej mieszkania w byłym posterunku na wsi.W marcu ub roku zostały one wycenione na 1250 zł za 1 m2.W momencie wyceny funkcjonowały wszystkie media.W miesiąc po wycenie zepsuł się piec centralnego ogrzewania i komenda już nie naprawiła go,motywując to tym, że skoro budynek będzie przekazany Starostwu, to im się nie opłaca . Do końca sezonu ogrzewałiśmy mieszkania prądem.
W trakcie przekazywania stanu budynku, okazało się,że piec nie figuruje w spisie. W ubiegły wczwartek ( 6.08) pracownicy KW wymomontowali piec. Kto w zaistniałej sytuacji powinien nam ten piec zainstalować, a jeżeli musimy to zrobić sami ,to czy cena za m2 nie powinna być niższa.
 
Powrót
Góra