Przepraszam, jestem zdezorientowany i nie wiem, jak to nazwać

  • Autor wątku Autor wątku Leniuch_z_Silezii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Leniuch_z_Silezii

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
18
Wiele lat temu moja matka ukradła mój paszport, nie wiem dlaczego, i bardzo żałuję, że nie poszedłem prosto na policję.
Kilka tygodni temu matka rozmawiała z kierowniczka "hotelu dla uchodźców", a oni wspólnie ze mną rozmawiali, ze matka "potrzebuje mojego paszportu, żeby dostać się do inniego lekarza rodzinnego, zeby miac skierowanie dla ortezy stawu kolanowego: bo bez skierowania to bedzie kosztuwac 300 zl, a z skierowanie - tylko 30".
Paszport, oczywiście, nie dałem.
Oczywiście, zapytałem lekarza rodzinniego, a lekarz powiedział mi, że żadne ortezy nie są potrzebne, orteza tylko pogarszają sytuację. Byłem skierowany do ortopedy. Jestem umówiony na inne leczenie. Ortopeda też powiedział, że ortezy nie są potrzebne.
***
Mama i kierowniczka hotelu powiedzieli mi jeszcze, "Jeśli będziesz miał serce szybko stukac w nocy, (zeby nie płacić za konsultację kardiologa), musisz wezwać karetkę i podać takie objawy" (takich symptomów nie ma. Polscy lekarze mówią, że serce jest zdrowe, to tylko nerwy, i wystarczy kapela walerianki). Szkoda, że nie zatrzymałem kartki z fałszywymi objawami. Mam całkowitą pewność, że kierownicza hotelu chce tylko dobrze. Czy panowie mogą być tak mili, że dac mi porada?
***
Dzisiej moja matka po prostu weszła do mojego pokoju, wzięła kilka moich akt medycznych, i po prostu poszła do kierowniczki hotelu robić kopie (mimo że już rozmawiałem z polską policją, że matka może wziąć moje dokumenty, nawet wtedy, gdy tego nie pozwaliam i nie wiem; i obie o tym wiedzą). Sytuacja jest taka, że jutro będę u lekarza, który powie mi, czy ktoś naprawdę wyleczy moją choroba, albo czeka na mnie niepelnosprawnosc. Nie chcę, żeby matka wpłynęła na lekarza (matka interesuje się "pieniedza dla niepelnosprawnych i opiekunow", i nie ukrywa tego), a ja chcę, żebym wyleczyc choroba i chcę pracować, (a przynajmniej nie byc nieszczerze/nieucztiwe pienedza)
A czy moja choroba jest lekka, dowiem się jutro, oczywiście, jeśli matka nie będzie miała wpływu na lekarza.) - i teraz, jak mam się zachować? Prosze panstwo porada.

Dwa miesięcy temu byłem umówion na wizytę u lekarza, ale nie dostałem się , bo z powodu dziwnych okoliczności (ataka astmy, a potem okazało się, że lekarz wyszedł wcześniej na kilka godzin).
 
Nie jestem niepelnolietny (33 lata)
***
przepraszam Pana, (i Panstwo), ze mowim o wielkiej ilosci drobiazgow (ale nie wiem, co jest drobne/nie wazne, a co bedze pomoc dla Panstwa razumiec co to za okazja)
***
Dzisiej, SMS od matkienych przyjaciol i przyjaciolka:
"Czesc. Mowilem twoje matkie, zeby Ci dala wszystkie dokumenty zebys mogl byc samodzielny. Jak sobie tego nie zalatwicie miedzy soba, to wasz problem nie moj. Jutro podobno ma byc komisja, jak zrobisz jakas glupote na przyklad wycofasz sie z komisji to tylko ty bedziesz mial problem. Mam nadzieje ze to rozumiesz"
Przykra SMS. Nie wiem, co odpowied i czy trzeba odpowied w ogole.
Co to za komisja, drzuga juz, co robic - nie wiem.
https://forumprawne.org/dyskusja-og...sac-dokument-bo-nie-wszystko-jest-prawda.html
***
Matka zawsze popycha ludzi na swoją stronę.
Moz byc, bo matka ma fajni komunikatwni zdolnosci, a nie jestem taky zdolny.
 
Jesteś pełnoletni i samodecyzyjny. Mama nie ma prawa decydować za Ciebie i dysponować Twoimi dokumentami jeśli nie jesteś ubezwłasnowolniony.

Musisz postawić się mamie i sam podjąć decyzję. Nie widzę innej opcji.

To nie jest problem prawny moim zdaniem.
 
Leniuch_z_Silezii napisał:
Wiele lat temu moja matka ukradła mój paszport, nie wiem dlaczego, i bardzo żałuję, że nie poszedłem prosto na policję.
....

twoja mama zrobiła coś znacznie gorszego,
nie wychowała cię, żebyś był samodzielnym człowiekiem,
miała na to czas jak miałeś 15-17 lat
powinna cie wtedy wysłać do jakiejś dorywczej pracy stosownie do twojego wieku
abyś nauczył się samodzielności i zarabiania pieniędzy.
 
Powrót
Góra