M
Matbuk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam, sytuacja wygląda następująco, pracuje w niemieckiej life firmie (oddział w PL) jako elektryk, pracuje od roku, umowę mam zawsze do końca roku na pełny etat. Już dwa razy zdarzyła się taka oto sytuacja gdzie kończy się jedna budowa, wracamy do Polski do domu, czekamy miesiąc albo nawet więcej "pod telefonem" jest nowe zlecenie, jedziemy wtedy do biura i dowiadujemy sie że musimy rozwiązać poprzednie umowy za porozumieniem stron (z tą datą kiedy skończyła się robota) i podpisać nowe (z datą rozpoczęcia nowej pracy), w ten sposób mam 3 umowy z jednego roku i luki 1-2 miesięczne w zatrudnieniu, ubezpieczeniu itd. ogólnie bałagan w papierach i problemy na przyszłość
. Moje pytanie jest oczywiste, choć nie wiem czemu tak późno, ponieważ teraz jest kolejny raz taka sytuacja i co będzie jak im tego nie podpisze??? Nawet jak mnie zwolnią z datą obecną z powodu braku zleceń to miesiąc nie pracowałem a na umowie jest wyraźnie napisane że pracodawca musi zapewnić 35h tygodniowo to czy będą musieli mi to wypłacić, jak to wygląda? Z góry dziękuje za odpowiedź.