Przestępstwo przy podpisaniu umowy

  • Autor wątku Autor wątku KarolM159
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KarolM159

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2023
Odpowiedzi
4
Dzień dobry. Bardzo proszę o pomoc w zaistniałej sytuacji. Wspólnie z żoną znaleźliśmy mieszkanie na portalu z ogłoszeniami które było na wyłączność dyspozycji biura nieruchomości. Umówiliśmy się na prezentację, na której jedyne co podpisywaliśmy to protokół prezentacji. Żadnych opłat ani nic. Na dole małym drukiem tylko informacja że biuro pobiera 1,23% brutto prowizji od każdej ze stron przy sprzedaży nieruchomości. Protokół ten był dokumentem zupełnie niewiążącym nas a biuro. Zdecydowaliśmy się na to mieszkanie i umówiliśmy się na podpisanie umowy przedwstępnej. Miała miejsce sytuacja tam o której nas informowała agentka wcześniej że mąż czyli właściciel nieruchomości będzie nieobecny z powodu ciężkiej choroby ale żona jako współwłaścicielka będzie miała upoważnienie. Umowa zawierała wg mnie standardowe zapisy oraz to że sprawy zadatku reguluje art 394 kc. Podpisała właścicielka (żona) umowę po czym powiedziała do córki która była obecna żeby podpisała za tatę. Niestety nie zapaliła nam się czerwona lampka. Córka podpisała się imieniem i nazwiskiem ojca choć to żona miała upoważnienie. W banku się przedłużało więc po rozmowie sprzedający zapewnili że bez problemu aneksują nam umowę na jeszcze 2 tygodnie. 3 dni przed końcem umowy przedwstępnej zadzwoniła pośredniczka że sprzedający chcą dodatkowych 30 tysięcy zł argumentując tym że ceny wzrosły. Nie zgodziłem się bo nie mam. Dzień później znajoma prawniczka przeglądała umowę której opisaliśmy całą sytuację i powiedziała że córka popełniła przestępstwo z art 270 kk podpisując się za ojca a powinna to zrobić żona podpisując się swoim imieniem i nazwiskiem w imieniu męża. Zgłosiliśmy sprawę na policję na 2 dni przed końcem umowy przedwstępnej. Wiem że córka będzie odpowiadała za podrobienie podpisu itd ale czy jest szansa odzyskać zadatek być może nawet i w podwójnej wysokości domniemajac że umowa tak na prawdę w momencie jej podpisania była nie ważna z winy sprzedających? Druga sprawa to to że nie podpisywaliśmy żadnej wiążącej umowy z biurem które wystawiło nam FV za usługi pośrednictwa ok 1900 zł i było to 50 procent całej sumy. Reszta miała być zapłacona przy podpisaniu aktu notarialnego. Nadmienię że agentka była świadkiem podpisywania umowy i była świadoma że to córka podpisuje. Czy w takim przypadku mogę domagać się zwrotu zapłaconej kwoty do biura nieruchomości? Może ktoś wie co na takie coś kodeks cywilny lub karny? (Nie znam się) na umowie przedwstępnej nie ma ani słowa o wynagrodzeniu dla biura nieruchomości. Z góry dziękuję za pomoc.
 
W mojej ocenie, skoro strona sprzedająca nie wyraziła swojej woli poprzez złożenie podpisu na umowie, to do zawarcia umowy nie doszło. Zadatek zabezpiecza strony umowy. Jak umowy nie ma, to nie było i zadatku. Możesz dochodzić zwrotu zapłaconej kwoty (zaczynając od wezwania do zwrotu) na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Problemem może być to, że w chwili podpisania umowy i wypłaty zadatku wiedziałaś, że do umowy przystępuje strona która nie jest upoważniona do jej zawarcia , więc i zadatek jest nienależny. Inaczej mówiąc spełniłaś świadczenie do którego nie byłaś zobowiązana. O zwrocie kwoty w podwójnej wysokości, to zapomnij.
córka popełniła przestępstwo z art 270 kk podpisując się za ojca a powinna to zrobić żona
To jest czyn zabroniony. Ważne w sprawie jest, jakie skutki wywołał i jaka jest szkodliwość społeczna czynu. Sytuacja jest kuriozalna, osoba która posiada upoważnienie siedzi obok. Podobnie jak Ty, jesteś obecny, znasz treść upoważnienia, widzisz kto podpisuje i zero reakcji z Twojej strony. Ciekawe jak to wytłumaczysz na przesłuchaniu?
Mam nadzieję, że wraz z podpisaną umową przedwstępną posiadasz jeden egzemplarz upoważnienia udzielonego żonie?
Co do faktury wystawionej przez biuro. Może Was łączyć ten zapis:
jedyne co podpisywaliśmy to protokół prezentacji. Żadnych opłat ani nic. Na dole małym drukiem tylko informacja że biuro pobiera 1,23% brutto prowizji od każdej ze stron przy sprzedaży nieruchomości.
Podpisałeś się, więc zgadzasz się z warunkami. Z tym, że do przeniesienia własności nieruchomości nie doszło. Więc i żadna prowizja jest nienależna. Jak chcą niech idą do sądu.
 
No właśnie policjant o to samo pytał, czemu nie zareagowaliśmy. Niestety, radość i swego rodzaju "zaćmienie" przy okazji zakupu mieszkania zrobiły swoje i nawet jak gdzieś mi się zapaliła czerwona lampka to momentalnie to wyparłem z głowy. Niestety kopii tamtego oświadczenia nie mam. Nie oczekuje w sumie żadnych podwójnych zwrotów. Chciałbym żeby tylko oddali moje ciężko zarobione pieniądze.
 
Wiem że to błąd. Dzisiaj wiem. Ale w trakcie rozmów z pośredniczka dowiedziałem sie że jak to określiła "na dzień dzisiejszy" mamy notarialne upoważnienie na żonę. Wiem też że właściciel jest chory po wylewie i nie wiadomo czy na tamten dzień był w stanie się podpisać na co policjant powiedział że najprawdopodobniej będzie odtajniona dokumentacja medyczna żeby określić w jakim w tamtym czasie stanie był właściciel. No załóżmy że nawet gdyby wypisali z tamtą data na córkę to i tak zapewne nie zmienia faktu że podpisała się nie w imieniu ojca i sama się pod tym podpisała a jego imieniem i nazwiskiem.
 
Powrót
Góra