Przeszukania - jak to z nimi faktycznie jest ?

  • Autor wątku Autor wątku krzychoo89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzychoo89

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
2
Witam!

Jestem nowym użytkownikiem forum. Trafiłem tutaj dzisiaj, czytam już kilka godzin, i muszę powiedzieć że bardzo mnie zaciekawiło. Aż żałuję że wcześniej tutaj nie trafiłem, może zmieniłbym ścieżkę życiową :) Teraz niestety o parę lat za późno :)
Będę pewnie dość często czytał ponieważ dopiero po przeczytaniu wieeelu tematów na tym forum uświadomiłem sobie jak to dobrze znać swoje prawa.

Mam pytanie, które od kilku dni nie daje mi spokoju. Czytałem klika wypowiedzi, lecz jednoznacznej nie znalazłem. Dziwne, że dopiero teraz pomyślałem żeby tutaj zajrzeć.

Jak to jest z przeszukaniem domu przez policję ? Nie mówię to o żadnych morderstwach. Chodzi mi o 'lekkie' przestępstwa, np. piractwo komputerowe. Krążą różne opinie

1: Jeśli policjanci mają nakaz mogą wejść do domu, to mogą wejść bez względu na wszystko. Choć obiło mi się o uszy, że nie mogą tego dokonać w godzinach nocnych tj. 22-6
2: Jeśli policjant nie ma nakazu to mamy prawo go nie wpuścić. Tak samo jest jeśli policjant nie posiada legitymacji, czy odznaki (nie wiem co oni tam noszą, bo nie miałem z nimi styczności). Lecz tutaj też słyszałem, iż jeśli jest podejrzenie przestępstwa/wykroczenia to mogą wejść bez nakazu. Słyszałem nawet (nie sądzę aby to było prawdziwe) że policja chodziła z prokuratorem, który na poczekaniu wypisywał nakazy :lol:

Za ostateczne wytłumaczenie będę bardzo wdzięczny.

pozdrawiam,
krzychoo89

edit: zmieniłem nazwę tematu bo, pisząc myślałem o czymś innym :)

Dziękuję za odpowiedź.
 
Re: Prawa autorskie - jak to z nimi faktycznie jest ?

proszę w googlach wpisać kodeks postępowania karnego - artykuły od 217 do 236a - czyli rozdział 25. dokładnego omówienie znajdzie Pan na forum (np. wypadek niecierpiący zwłoki).
 
Powrót
Góra