ivi1985 napisał:
Po raz pierwszy się z czymś takim spotkaliśmy, więc interesuje mnie kilka rzeczy mianowicie: czy mieli prawo przeszukać dom bez żadnego nakazu
kolejna miłośniczka amerykańskich filmów... Temat był wielokrotnie wałkowany na forum. Tak policjanci mieli prawo dokonać przeszukania mieszkania na podstawie legitymacji służbowej funkcjonariusza.
Czy do takiego przeszukania mógł nas ktoś wskazać, bo nie mam pojęcia jak sobie mogli wybrać nas dom?
Policjanci musieli mieć jakieś przesłanki skoro dokonali przeszukania. Na pewno nie weszli sobie do pierwszego, lepszego domu. Przesłanką taką może np czyjeś zeznanie, lub uzyskana informacja operacyjna.
Czy to pismo od prokuratora to coś nam potrzebnego, i czy jeśli przed podpisaniem protokoły nie życzyliśmy sobie tego to czy można jakoś zmienić decyzję??
Policjant pytał czy chcecie otrzymać postanowienie o zatwierdzeniu przeszukania. jeśli policjant dokonuje czynności przeszukania bez postanowienia Sądu lub Prokuratora, to czynność taka musi zostać zatwierdzona, i odpis tej decyzji jest przesyłany zainteresowanemu na jego żądanie. Drugi egzemplarz postanowienia znajuje się w aktach sprawy. Jeśli nie chcieliście tego, to prokurator i tak stwierdzi czy czynność była zasadna, i czy policjanci mieli prawo ją przeprowadzić. Jeśli uzna że tak, to ją zatwierdzi. Wam ten dokument nie jest do niczego potrzebny, chyba że tylko do tego aby wiedzieć czy policjanci zasadnie dokonali przeszukania, czy może nie. Jeśli chcecie to postanowienie dostać, to zwrócie się pismem do Prokuratury o przesłanie Wam odpisu postanowienia o zatwierdzeniu.
Pytali o jakiegoś świadka na czas wymieniony, mąż zgodnie z prawdą odrzekł, iż spędziliśmy ten czas razem w domu, ale panowie P. stwierdzili, że nie liczę się, jako świadek. Czy to prawda??
Trudno uznać że alibi pochodzące od żony jest mocno wiarygodne. Żona przeważnie ma interes, aby ukryć nielegalną działalność męża.
Czy jeśli niczego nie znaleźli to mamy się spodziewać jeszcze jakiś ewentualnych wezwań na przesłuchanie czy po prostu przejść nad tym do porządku dziennego?
Ewentualne wezwanie na przesluchanie nie jest wykluczone.
Chcielibyśmy też wiedzieć na przyszłość jakiem mamy prawo w takiej sytuacji, bo jeśli przeszukują nasz dom, bo gdzieś tam ktoś się komuś włamał to, jaką mam pewność, że nie będą do nas przychodzić w podobnych przypadkach??
Jeśli policjanci chca dokonać przeszukania to należy im to umozliwić. Przeszukania można dokonać na podstawie jednej z trzech podstaw:
a) postanowienia o przeszukaniu wydanego przez Prokuratora lub Sad,
b) nakazu wydanego przez kierownika jednostki organizacyjnej Policji,
c) legitymacji słuzbowej Policjanta.
W przypadku wskazanym w punkcie b i c, czynność musi zostać zatwierdzona przez Prokuratora lub Sąd (jeśli czynności wykonywane są na potrzeby Sądu). Jeśli uznacie że przeszukanie było nielegalne, to macie prawo zażalić się na postanowienie lub czynność, ale nie macie prawa uniemożliwić jej dokonanie.
Proszę o poradę, gdyż bardzo przeżywam tą sytuację, to nie jest przyjemne uczucie, gdy obcy faceci przekopują wszystkie zakamarki, spisują wszystkie elektryczne urządzenia, z których musiałam się tłumaczyć z skąd to mamy(poczułam się jak jakaś złodziejka) a przygląda się temu niespełna trzyletnie dziecko.
Jeśli policjanci poszukują rzeczy pochodzących z przestępstwa, to nie ma się co dziwić że spisują numery fabryczne sprzętów, i sprawdzają czy numery te nie są poszukiwane. Jest to normalna procedura. Zdaję sobie sprawę z tego, że sama czynność nie jest niczym przyjemnym, ale też nikt nie wykonuje jej dla własnej przyjemności. Jeśli policjci dokonali przeszukania, to musli mieć ku temu powody. Strony winny wzajemnie zrozumieć siebie, i współpracować - wówczas można szybciej zakończyć czynności, i ograniczyć stres uczestników.