N
Norek17
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam takie pytanie co do ochrony prywatności. Otórz może przedstawię całą historię.
Jestem ucyniem LO, miesykam w internacie w którym dzieją się bardzo dziwne, niewyjaśnione i ogólnie nie logiczne rzeczy.
Np nie można mieć w pokoju czajników ze względu na bezpieczeństwo itp. ale za to każdy może mieć grzałke, nie wolno mieć tostera, bo niby instalacja jest słaba, ale za to można mieć kilka suszarek do włosów, żelazek i to nic nie przeszkadza, ale to już mniejsza o to. Jest taka sytuacja że idąc na lekcje zamykamy pokój na klucz- tego wymagają wychowawcy w internacie. Klucze są zostawiane w pokoju wychowawców. O godzinie 8:00 do internatu przychodzi kierowniczka i jak jej się nudzi to bierze sobie klucze i przeszukuje nam pokoje, zagląda wszędzie(do szafek, łóżek, nawet w gaciach nam grzebie)oczywiście pod naszą nieobecność i bez naszej wiedzy. Mam pytanie czy takie coś jest legalne?? Jak to odebrać?? Według mnie to narusza artykuł 47 lub 50 konstytucji. Jak wy o tym myślicie??
Jestem ucyniem LO, miesykam w internacie w którym dzieją się bardzo dziwne, niewyjaśnione i ogólnie nie logiczne rzeczy.
Np nie można mieć w pokoju czajników ze względu na bezpieczeństwo itp. ale za to każdy może mieć grzałke, nie wolno mieć tostera, bo niby instalacja jest słaba, ale za to można mieć kilka suszarek do włosów, żelazek i to nic nie przeszkadza, ale to już mniejsza o to. Jest taka sytuacja że idąc na lekcje zamykamy pokój na klucz- tego wymagają wychowawcy w internacie. Klucze są zostawiane w pokoju wychowawców. O godzinie 8:00 do internatu przychodzi kierowniczka i jak jej się nudzi to bierze sobie klucze i przeszukuje nam pokoje, zagląda wszędzie(do szafek, łóżek, nawet w gaciach nam grzebie)oczywiście pod naszą nieobecność i bez naszej wiedzy. Mam pytanie czy takie coś jest legalne?? Jak to odebrać?? Według mnie to narusza artykuł 47 lub 50 konstytucji. Jak wy o tym myślicie??