Przyjazd do Anglii żony z dzieckiem - Jakie ma prawa?

  • Autor wątku Autor wątku m0de
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

m0de

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
42
Witam, od roku jestem w Anglii, na początku stycznia chciałbym żeby przyjechała do mnie żona z dzieckiem, tylko mam pytanie odnośnie pomocy dla dziecka/benefitów oraz żony, jest tego strasznie dużo na różnych stronach i nie do końca orientuje się które ulgi przysługują żonie i dziecku.
 
Aplikuj ty i podawaj zone jako zone. Dostaniesz child benefit. Reszta zalezy od m.in. twoich zarobkow.
 
Żonie będzie się należał chb jak tylko przyjedzie. Ale gdybyś Ty wystąpił teraz na siebie to przysługuje od dnia złożenia wniosku + wyrównanie za ostatnie 3 meisiące. A jak żona przyjedzie powinna zmienić na siebie.
Poza tym możecie wystąpić o child tax credit i working tax credit, ale to jak napisał Boloney zależne od zarobków.
Jeśli chodzi o "pomoc" dla dziecka to nie rozumiem za bardzo o co chodzi. O jakie konkretnie benefity chodzi?
 
Po pierwsze to,zeby aplikowac o child benefit musisz posiadac akt urodzenia dziecka - moga rowniez poprosic o paszport lub dowod dziecka - jezeli aplikujesz podajac,ze dziecko jest juz w uk. Musisz napisac w aplikacji date przyjazdu zony i dziecka - radzilabym nie klamac w aplikacji. Zona bedzie musiala posiadac NIN aby w ogole Wam przyznali CHB, w tym celu Revenue automatycznie ustali jej spotkanie w JC na interview ,wiec sila rzeczy zona fizycznie musi tu byc - radzilabym samemu zadbac o NIN dla zony bedzie duzo szybciej. Takie spotkanie moze sie odbyc w ciagu miesiaca a rownie dobrze w ciagu kilku miesiecy od zlozenia aplikacji. Jezeli dziecko nie jest obiete edukacja to moga poprosic o dowody na to,ze dziecko faktycznie mieszka na terenie uk.


Benefity, ktore jeszcze moga Wam przyslugiwac to : child tax/working tax credit / housing benefit - te benefity uzaleznione sa od dochodu - przy HB musisz miec dodatkowo umowe najmu.

Nie wiem w jakim wieku jest Wasze dziecko - jezeli do lat 3 - gdyby zona chciala isc do pracy to mozecie sie starac o dofinansowanie do opieki nad dzieckiem https://www.gov.uk/childcare-tax-credits/what-you-get

Jezeli dziecko do 31 sierpnia 2015 skonczy 3 lata to od 01 wrzesnia 2015 kwalifikuje sie do darmowych 15h tyg. w przedszkolu.

Jezeli dziecko do 31 sierpnia 2015 skonczy 5 lat to obowiazkowo MUSI rozpoczac edukacje. W tej sytulacji juz powinienes skladac aplikacje do jakiejs szkoly poniewaz termin skladania papierow uplywa 15 stycznia 2015r. ( zaznaczam,ze dzieci zwyczajowo rozpoczynaja tu nauke od reception w wieku 4 lat ) Wiec , jezeli dziecko ma ukonczyc 4 lata do 31 sierpnia 2015 to rowniez radze poszukac szkoly i zlozyc aplikacje - bedzie mu pozniej duzo latwiej - zwlaszcza,ze jak sadze jezyka angielskiego na co dzien nie uzywa )
 
Ja zarabiam 1100Ł miesięcznie, dziecko ma dopiero 1,5r więc na szkołę jeszcze czas, kobieta jak przyjedzie to nie będzie pracować ponieważ będzie siedziała z dzieckiem
 
No to po przyjezdzie zony radze aby w pierwszej kolejnosci szybko uzyskala NIN, jak juz bedzie go miala to nich aplikuje o child benefit oraz Pan niech aplikuje o CTC/WCT.

Sluze informacjami w razie potrzeby - na forum.
 
Eliss co Ty piszesz? Po pierwsze nie musi czekać na otrzymanie NIN (niektórym przysyłają dopeiro po 2 miesiącach od umówienia spotkania), może składać tylko przyjedzie. Jeśli w ogóle nie wystąpi o NIN to Child Benefit Office sam ją umówi na spotkanie w sprawie NIN.
Po drugie o child tax credit występuje małożonka, bo to ona jest main carer a nie pytający.
Po trzecie jak wystąpią o chb dopiero jak ona przyjedzie to stracą kasę, jak złoży pytający dzisiaj formę, to dostanie (prędzej czy później) wyrównanie jeszcze za trzy miesiące w tył. A żona po przyjeździe złoży swój wniosek.


Założycielu wątku przy dochodzie 1100 prawdopodobne że będzie Wam się należał housing benefit, weź zawczasu formę ze swojego councilu i złóż ją jak tylko żona przyjedzie. Bo możliwe że na tax credits i chb będziecie czekać parę miesięcy, a housing benefit przyznają błyskawicznie.
 
majka51 napisał:
Eliss co Ty piszesz? Po pierwsze nie musi czekać na otrzymanie NIN (niektórym przysyłają dopeiro po 2 miesiącach od umówienia spotkania), może składać tylko przyjedzie. Jeśli w ogóle nie wystąpi o NIN to Child Benefit Office sam ją umówi na spotkanie w sprawie NIN.
Chyba zle zrozumialas to co pisalam wyzej.

Zona bedzie musiala posiadac NIN aby w ogole Wam przyznali CHB, w tym celu Revenue automatycznie ustali jej spotkanie w JC na interview
W tym przypadku moze czekac na interview miesiac a nawet kilka miesiecy co przedluzy cala procedure.

Pisalam rowniez,ze jak sama umowi sie na spotkanie w sprawie NIN TO BEDZIE TO O WIELE SZYBCIEJ bo interview moze miec ustalone w ciagu tygodnia nawet.

Co do WTC/CTC to sklada sie to na jednej aplikacji wiec, jezeli pytajacy zlozy ja juz teraz to byc moze zakwalifikuje sie do WTC , tego mu nie odmowia z powodu tego,ze dzieci mieszkaja po za uk.


Po trzecie - Jezeli dzieci nie mieszkaja w uk dostanie odmowe wszystkich benefitow na dzieci i NIE PISZE BZDUR. Nawet jezeli dzieci dojada w trakcie trwania calej procedury to i tak przyznaja mu benefit od dnia przyjazdu dzieci do uk .

HB rowniez dopiero jak rodzina przyjedzie - bo jak na razie dla councilu to on tu ma na utrzymaniu tylko siebie i rodziny nie wezma pod uwage.
 
Eliss napisał:
No to po przyjezdzie zony radze aby w pierwszej kolejnosci szybko uzyskala NIN, jak juz bedzie go miala to nich aplikuje o child benefit oraz Pan niech aplikuje o CTC/WCT.

Sluze informacjami w razie potrzeby - na forum.
Jak inaczej można to zrozumieć?

Owszem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sama umówiła się na spotkanie w sprawie NIN, nic takiego nie napisałam... Ale nie ma powodu by ze złożeniem wniosku o chb i tax credits czekała aż go dostanie.

Co do housing benefit - dlatego napisałam żeby wystąpili o niego jak tylko żona i dziecko przyjadą.

Na razie nie było żadnej zmiany w przyznawaniu child benefit, owszem robią problemy, ale prędzej czy później pieniądze za czas kiedy dziecko mieszka w Polsce też dostanie.

Ktoś tu chyba ma zły dzień...
 
majka51 napisał:
Ale gdybyś Ty wystąpił teraz na siebie to przysługuje od dnia złożenia wniosku + wyrównanie za ostatnie 3 meisiące. A jak żona przyjedzie powinna zmienić na siebie.
Niestety ale jeśli chodzi o UK tam zasiłki na dziecko przysługują tylko i wyłącznie wtedy gdy dziecko przebywa na terenie UK.
 
A skąd taki news? Nic się nie zmieniło w przepisach.
 
Niby nic, są plany by nie można było pobierać, ale od pół roku, nie znam przypadku gdzie został przyznany zasiłek rodzinny na dziecko nie przebywające w UK. Stąd są "bunty" bo w UE obowiązuje jedno prawo, jednak Wielka Brytania wprowadza swoje "niepisane".
 
majka51 napisał:
Na razie nie było żadnej zmiany w przyznawaniu child benefit, owszem robią problemy, ale prędzej czy później pieniądze za czas kiedy dziecko mieszka w Polsce też dostanie.

Ktoś tu chyba ma zły dzień...
Majka zajmuje sie tym zawodowo wystarczajaco dlugo aby wiedziec jak to wszystko wyglada. Owszem przepisy unijne sie nie zmienily tylko,ze kwestia respektowania tych przepisow przez uk to juz inny temat. Takie sprawy koncza sie najczesciej w trybunale i trwaja latami wiec nie widze sensu aby pytajacy tracil czas.

Jezeli Jego zona zlozy aplikacje bez NIN to oni z automatu zatrzymaja claim do poki tego numeru nie uzyska. To wszystko wiaze sie z czasem, nawet jak pozniej wszystko wyrownaja to po co tyle czekac, mozna samemu postarac sie o NIN i zlozyc aplikacje zaoszczedza na tym kilka miesiecy.

PS - nie mam zlego dnia tylko denerwuje mnie to, jak ktos udziela porad nie majac pojecia o procedurach oraz zwyczajowym postepowaniu.
 
Ostatnia edycja:
Nie wykluczam że tak jest, dlatego napisałam wyraźnie "prędzej czy później". Do stycznia kawał czasu, uzbiera się jakieś 400 funtów, dla osoby z dochodem 1100 miesięcznie jest to niezła kwota. Nie ma powodu żeby z niej rezygnować, chociaż oczywiście trzeba się będzie odwołać jeśli pierwsza decyzja (druga, trzecia...) będzie błędna. Tak samo jak my się odwoływaliśmy półtora roku temu. Już wtedy były problemy.
 
Eliss napisał:
Majka zajmuje sie tym zawodowo wystarczajaco dlugo aby wiedziec jak to wszystko wyglada. Owszem przepisy unijne sie nie zmienily tylko,ze kwestia respektowania tych przepisow przez uk to juz inny temat. Takie sprawy koncza sie najczesciej w trybunale i trwaja latami wiec nie widze sensu aby pytajacy tracil czas.

Jezeli Jego zona zlozy aplikacje bez NIN to oni z automatu zatrzymaja claim do poki tego numeru nie uzyska. To wszystko wiarze sie z czasem, nawet jak pozniej wszystko wyrownaja to po co tyle czekac jak mozna samemu postarac sie o NIN i zlozyc aplikacje zaoszczedza na tym kilka miesiecy.

PS - nie mam zlego dnia tylko denerwuje mnie to, jak ktos udziela porad nie majac pojecia o procedurach oraz zwyczajowym postepowaniu.

Kwestia respektowania to zawsze był inny temat, nie tylko w UK i nie tylko przepisów dot. zasiłków. To jest forum prawne, a nie "zwyczajowe" i tylko takich odpowiedzi można tu udzielać.

PS. Mnie np. denerwuje jak ludzie mylą to forum z forum porad życiowych.
 
majka51 napisał:
Kwestia respektowania to zawsze był inny temat, nie tylko w UK i nie tylko przepisów dot. zasiłków. To jest forum prawne, a nie "zwyczajowe" i tylko takich odpowiedzi można tu udzielać.

PS. Mnie np. denerwuje jak ludzie mylą to forum z forum porad życiowych.

Czasami oprocz suchych regulek nalezy napisac jak to wyglada w rzeczywistosci. Zwyczajowe postepowanie - nie jest nie zgodne z prawem, a to takich porad na forum nie wolno udzielac. Gdyby pytajacy zrobil tak jak sugerujesz to zapewne jego sprawa zakonczylaby sie gdzies za dwa lata i to bez gwarancji powodzenia - wiec na pewno bylby bardzo zadowolony czekajac tak dlugo.
Owszem mozna skladac i czekac ale to jest warte zachodu tylko w przypadku kiedy dzieci w ogole nie przyjada do uk, a nie w przypadku kiedy za chwile tu beda.
 
Ostatnia edycja:
Wcale nie skończyłaby się za dwa lata, bo dostałby decyzję przyznającą benefit od momentu przyjazdu dziecka do UK. Kwestią sporną pozostałyby pieniądze za czas, kiedy dziecko mieszkało poza UK. To wybór pytającego czy chciałby udać się na wojnę z niekompetentnymi urzędnikami w celu odzyskania tej kwoty. Natomiast gdyby czekali ze złożeniem wniosku do czasu kiedy żona przyjedzie, albo (jeszcze lepiej...) do czasu jak dostanie NIN, to na pewno by tych pieniędzy na oczy nie zobaczyli, bo wtedy by się im nie należały.
Jeśli chcemy (a to faktycznie nie jest zabronione regulaminem) przytaczać historie z życia, to należy je wyraźnie odgraniczyć od porad "prawnych": "child benefit należy się już teraz, kiedy dziecko mieszka w Polsce, ale droga do uzyskania go w praktyce bywa długa i kręta", a nie "child benefit należy się kiedy dziecko mieszka w UK". If you know what I mean.
Poza tym nie wiem skąd akurat dwa lata Ci się wzięły, jeszcze kiedy myśmy składali czas oczekiwania na chb na dziecko mieszkające poza UK wynosił jakieś pół roku, ze względu na opóźnienia po stronie polskiej, ogólną niechęć urzędników i błędy popełniane przez składających formy. Zapewne skierowanie sprawy do trybunału jeszcze ten proces by wydłużyło, ale z logicznego punktu widzenia nie możesz wiedzieć, że trwałoby akurat dwa lata i mogłoby być zakończone niepowodzeniem. Bo od czasu kiedy zaczęli masowo odmawiać chb nie minęły jeszcze nawet te dwa lata...
 
majka51 napisał:
........, a nie "child benefit należy się kiedy dziecko mieszka w UK". If you know what I mean.
Poza tym nie wiem skąd akurat dwa lata Ci się wzięły, jeszcze kiedy myśmy składali czas oczekiwania na chb na dziecko mieszkające poza UK wynosił jakieś pół roku, ze względu na opóźnienia po stronie polskiej, ogólną niechęć urzędników i błędy popełniane przez składających formy. Zapewne skierowanie sprawy do trybunału jeszcze ten proces by wydłużyło, ale z logicznego punktu widzenia nie możesz wiedzieć, że trwałoby akurat dwa lata i mogłoby być zakończone niepowodzeniem. Bo od czasu kiedy zaczęli masowo odmawiać chb nie minęły jeszcze nawet te dwa lata...
Nigdzie nie pisalam, ze child benefit nalezy sie kiedy dziecko mieszka w uk - chociaz , uwierz mi,ze jezeli nie ma sie potwierdzenia na to,ze utrzymujemy dziecko benefitu nie dostanie sie.

Napisalam,ze GDZIES 2 lat a nie, ze 2 lata ( wiem ile mniej wiecej trwa procedura odwolawcza ile ich jest i jak dlugo czeka sie na decyzje trybunalu ). Jak juz pisalam nie przyznaja teraz benefitow na dzieci mieszkajace w PL i sprawy koncza w TRYBUNALE wiec to nie jest czas tylko samego rozpatrzenia aplikacji , tylko skladanie kolejnych odwolan do czasu az jedynym wyjsciem jest Trybunal. Twoje doswiadczenia jak pisalas sa z przed poltora roku....uwierz mi na slowo jeszcze poltora roku byly to pojedyncze przypadki i wynikaly czesto z niekompetencji osoby, ktora rozpatrywala wniosek. Na dzien dzisiejszy odrzucana jest kazda aplikacja kiedy dzieci mieszkaja po za uk.


Dodam jeszcze , ze staranie sie samodzielne o NIN to kwestia od 4 do 6 tyg - interview + otrzymanie numeru do domu.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra