Przyszłość zawodu komornika

  • Autor wątku Autor wątku bajlif
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bajlif

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2026
Odpowiedzi
1
Znalezione w sieci, co sądzicie?

"
Szanowni Państwo,

niniejszy list ma charakter anonimowy nie z powodu braku odwagi cywilnej, lecz z obawy przed konsekwencjami, jakie w obecnych realiach może ponieść osoba otwarcie krytykująca sposób funkcjonowania systemu egzekucji sądowej. Jego celem nie jest atak na konkretne osoby, lecz zwrócenie uwagi na poważny problem ustrojowy, który z roku na rok narasta i który w dłuższej perspektywie zagraża zarówno równości obywateli wobec prawa, jak i stabilności samego zawodu komornika sądowego.

Od kilku lat w środowisku komorniczym obserwowany jest coraz bardziej widoczny i trwały nierówny rozkład spraw egzekucyjnych. Zjawisko to nie polega wyłącznie na różnicach w liczbie prowadzonych postępowań, lecz przede wszystkim na koncentracji tak zwanych dobrych, skutecznych spraw u wąskiej grupy komorników, podczas gdy pozostali prowadzą głównie egzekucje bezskuteczne, generujące znacznie większy nakład pracy przy braku realnych wpływów.

Taki stan rzeczy nie może być tłumaczony skutecznością czy szczególnymi kompetencjami wybranych kancelarii. Komornik sądowy nie jest przedsiębiorcą działającym na wolnym rynku. Każdy komornik dysponuje identycznym katalogiem środków przymusu i działa w oparciu o te same przepisy. Skuteczność egzekucji zależy w przeważającej mierze od sytuacji majątkowej dłużnika, a nie od osobistych cech organu egzekucyjnego. W realiach zakazu reklamy i quasi urzędniczego charakteru zawodu teza o rynkowej konkurencji pomiędzy komornikami jest fikcją.

Obecny model, w którym wierzyciel lub jego pełnomocnik decyduje o wyborze komornika, sprzyja powstawaniu trwałych relacji ekonomicznych pomiędzy dużymi wierzycielami a wybranymi organami egzekucyjnymi. Relacje te, nawet jeśli formalnie mieszczą się w granicach prawa, w oczywisty sposób podważają zasadę bezstronności i równości stron postępowania. W praktyce prowadzą one do sytuacji, w której dostęp do określonych kategorii spraw jest ograniczony do wąskiego kręgu kancelarii.

Szczególne wątpliwości budzi koncentracja egzekucji przeciwko dużym, wypłacalnym podmiotom gospodarczym oraz podmiotom publicznym, w tym szpitalom, u tych samych komorników. Równolegle pozostali komornicy nie mają realnej możliwości pozyskania takich spraw, mimo że formalnie nie istnieją żadne kryteria, które by to uzasadniały. Wystarczy analiza statystyk, aby dostrzec skalę tej dysproporcji.

Dodatkowym problemem jest coraz bliższa współpraca dużych podmiotów windykacyjnych z wybranymi komornikami. Finansowanie szkoleń, wydarzeń branżowych czy inicjatyw adresowanych do organów egzekucyjnych przez wierzycieli masowych rodzi uzasadnione wątpliwości co do niezależności komornika jako organu państwowego. Nawet jeśli takie działania są przedstawiane jako neutralne merytorycznie, w odbiorze społecznym i środowiskowym prowadzą do erozji zaufania do bezstronności egzekucji.

Niepokój budzi również brak jednolitych, transparentnych standardów dotyczących czasu prowadzenia postępowań egzekucyjnych i oceny ich bezskuteczności. W praktyce prowadzi to do znacznych różnic w traktowaniu spraw pochodzących od różnych wierzycieli, co wzmacnia przekonanie, że o losie postępowania decyduje nie tylko jego stan faktyczny, ale również charakter relacji pomiędzy wierzycielem a komornikiem.

W tym kontekście szczególnie rażący jest brak realnego odpowiednika instytucji wyłączenia sędziego. Skoro w przypadku sędziego już sam potencjalny konflikt interesów lub relacja prywatna uzasadnia wyłączenie, to niezrozumiałe jest, dlaczego podobne mechanizmy nie funkcjonują w odniesieniu do komornika, mimo że jego działania bezpośrednio ingerują w prawa majątkowe obywateli. Przy obecnym modelu wyboru komornika instytucja wyłączenia ma w praktyce charakter iluzoryczny, ponieważ relacje powstają jeszcze przed wszczęciem postępowania.

Skutkiem tych zjawisk jest stopniowe wypychanie z rynku kancelarii, które próbują wykonywać zawód w sposób neutralny i bezstronny. Prowadzi to do ekonomicznej degradacji części środowiska i grozi sytuacją, w której w niektórych rewirach pozostaną jedynie pojedyncze kancelarie, posiadające uprzywilejowany dostęp do spraw. Taki model nie służy ani obywatelom, ani wymiarowi sprawiedliwości.

Rozwiązaniem tych problemów nie jest represja wobec jednostek, lecz zmiana systemowa. Konieczne jest wprowadzenie jawnego, obiektywnego mechanizmu podziału spraw egzekucyjnych, niezależnego od woli wierzyciela, który wyeliminuje konflikt interesów i zapewni rzeczywistą równość komorników w dostępie do spraw. Tylko w ten sposób można odbudować zaufanie do egzekucji sądowej jako elementu władzy publicznej, a nie narzędzia selektywnego interesu.

Ten list jest apelem o refleksję i odwagę legislacyjną. Bez zmian systemowych obecne patologie będą się pogłębiać, prowadząc do dalszej erozji zawodu komornika sądowego i zaufania obywateli do państwa."
 
Pełna zgoda – opis jest nie tylko wiarygodny, ale znajduje także potwierdzenie w szerokiej znajomości stosowanych praktyk. Warto jednak zwrócić uwagę na jeden istotny aspekt: choć zjawisko przejmowania rynku komorniczego przez zamożne firmy i korporacje jest już bardzo zaawansowane, dla przeciętnego obywatela pozostaje ono niemal niewidoczne.


Obywatel nie ma z tym zjawiskiem bezpośredniego kontaktu. W praktyce wybiera on tego komornika, którego wybrać może – nie mając żadnej wiedzy o tych podmiotach, które w ogóle pozostają poza jego zasięgiem. W społecznej świadomości komornik kojarzy się głównie z nakazami zapłaty, zaległymi ratami, czynszami, opłatami czy egzekucjami z mieszkań zakupionych na kredyt, którego nie da się spłacić. Tymczasem wszystkie te sprawy – choć dotkliwe dla jednostki – są finansowo relatywnie drobne, zwłaszcza w zestawieniu z egzekucjami opiewającymi na kilka czy kilkadziesiąt milionów złotych.


Do przeciętnego obywatela informacje o tego rodzaju dużych egzekucjach w ogóle nie docierają. Trudno więc oczekiwać, aby istniało powszechne, pogłębione zrozumienie realnej sytuacji na rynku komorniczym, zwłaszcza tym mniejszym, lokalnym.


Na tym małym rynku nie ma się od kogo „odbić”. Ludzie znajdują się w trudnych sytuacjach finansowych – niezależnie od tego, czy wynikają one z losowych zdarzeń, czy z innych przyczyn, co z punktu widzenia opisywanego zjawiska nie ma zasadniczego znaczenia. Jednocześnie „mały” komornik również walczy o utrzymanie i o zwykły byt. Eksmisje są w dużej mierze nieskuteczne i niemal nieopłacalne, kosztów często nie da się ściągnąć, a jednocześnie maleje liczba wierzycieli skłonnych ponosić wydatki związane z egzekucją albo płacić za dłużnika. Egzekucje z lokali to sprawy długotrwałe, trudne i finansowo marginalne. W sytuacji kryzysowej tonący chwyta się brzytwy – a komornik, także ten „mały”, jest przecież tylko człowiekiem.


Do tego dochodzi postępująca degradacja zawodu: na każdym etapie wykonywania czynności komorniczych pojawiają się ograniczenia – albo „nie można”, albo „nie chce się”, przy jednoczesnym braku realnej, skutecznej kontroli sądu i całego systemu prawnego.


Zagrożenie, o którym piszesz, jest więc jak najbardziej realne. Nie wynika ono jednak wyłącznie z samego systemu. Istotną rolę odgrywa także wyraźny i pogłębiający się podział społeczeństwa – zarówno geograficzny, jak i majątkowy. Różnice w zamożności obywateli narastają w bardzo szybkim tempie, nie wspominając już o dystansie między zwykłymi ludźmi a dużymi korporacjami czy firmami. Te różnice już są znaczące i będą się tylko pogłębiać, wpływając na coraz więcej aspektów życia, w tym także na funkcjonowanie zawodu komornika.


Wybrałeś określony wycinek rzeczywistości – i to jest zrozumiałe, bo nie da się pisać o wszystkim naraz. Ja również nie mogę. Chciałem jedynie rozszerzyć tę perspektywę o obserwację, że tym, którzy działają na niższych poziomach finansowych i chcieliby wykonywać swój zawód rzetelnie, zgodnie z prawem, skutecznie i w sposób pozwalający na utrzymanie działalności, jest dziś coraz trudniej. I to nawet przy zachowaniu podziałów, o których piszesz.
 
Powrót
Góra