Przywłaszczenie autorstwa tekstu z perspektywy pokrzywdzonego- co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku borobodur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

borobodur

Użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
42
Drodzy Forumowicze,
Czytając jedno czasopismo naukowe odkryłem, że mój dawny tekst został w niemal całości przywłaszczony przez innego autora (brak jakiegokolwiek odniesienia, czyste kopiuj-wklej kilkunastu stron, plagiat jawny aż bije z daleka). Złożyłem zawiadomienie do prokuratury o wszczęcie postępowania wobec autora plagiatu na podstawie art. 115 Ustawy o prawie autorskim.

Co radzicie robić dalej? Czekać, aż po miesiącach oczekiwania postępowanie zakończy się wyrokiem dla autora (zapewne warunkowe umorzenie, bo sprawca pewnie dotychczas niekarany, jak i "niska szkodliwość społeczna czynu"+2 tys. zadośćuczynienia) i wówczas ruszać z powództwem cywilnym wobec wydawcy i autora, czy nie czekać i od razu działać dwutorowo?

Wydawca jako profesjonalista powinien nie dopuszczać do publikacji plagiatów, w końcu są programy antyplagiatowe. Włożyłem sporo pracy w mój tekst. Proszę o poradę, rzucałem okiem na orzeczenia i nie wygląda to specjalnie obiecująco z perspektywy pokrzywdzonego... .
 
borobodur napisał:
... plagiatu ....
W polskim prawie autorskim nie ma pojęcia plagiatu, a jest przywłaszczenie autorstwa. Przeczytaj przytoczony przez Ciebie przepis prawny dokładnie i ze zrozumieniem.
borobodur napisał:
... w końcu są programy antyplagiatowe. ....
Te programy nie mają z tym nic wspólnego.
borobodur napisał:
... ruszać z powództwem cywilnym wobec wydawcy i autora, czy nie czekać i od razu działać dwutorowo?. ....
Nie musisz czekać, ale decyzja należy do Ciebie, podstawa do roszczeń to Art. 78. UoPAiPP.


Pamiętaj, że masz prawo do wysuwania roszczeń wobec wszystkich naruszycieli, w tym wydawcy, nieumyślność nie ma tu znaczenia.
 
LeszsekS, dziękuję za wyjaśnienie, zapoznałem się z przywoływanymi artykułami.

Jak Pan radzi działać z perspektywy pokrzywdzonego? Mam czekać na postępowanie przygotowawcze,które co najmniej parę miesięcy potrwa, następnie w oparciu o wyrok sądu szukać sprawiedliwości z powództwa cywilnego względem autora, który naruszył moje prawa autorskie i wydawcy?
Obecnie jestem świeżo po złożeniu zawiadomienia do prokuratury, dlatego chciałbym wiedzieć, jak sprawnie rozegrać sprawę.
 
Sam wspomniałeś o "niskiej szkodliwości" zatem wyciągnij z tego odpowiednie wnioski na temat czekania.
 
Z Twojej perspektywy, najlepiej oddać sprawę w ręce profesjonalnego pełnomocnika procesowego?
 
Jak najbardziej, ale profesjonalnego, wyspecjalizowanego w PA.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra