Przywłaszczenie - problem kosumenta

  • Autor wątku Autor wątku brodski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brodski

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
378
Witam serdecznie. Mam mały problem teoretyczny, ktory pojawił się w dziale prawa konsumenckiego - myślę, że tutaj znajde prawidłową odpowiedź:

W przypadku odstąpienia od umowy konsumenckiej (np. z powodu niemożności naprawienia towaru w odpowiednim czasie), gdy przedsiębiorca po dojściu do niego w odpowiedni sposób oświadczenia konsumenta, nie chce pogodzić się z obowiązkiem zwrotu zapłaconej przez konsumenta ceny, a konsument zwrócił towar - czy występuje w tym przypadku wykroczenie/przestępstwo przywłaszczenia?
 
Według mnie można by się zastanawiac na tle okoliczności danej sprawy, bo w przywłaszczeniu najwazniejszy jest zamiar i trudno debatować teoretycznie.
Nie znam przepisów o których mowa-trzebaby się zastanowić nadto czy zachowania stron umowy są prawnie dopuszczalne i jakie rodzą skutki w zakresie własności etc.
Natomiast w praktyce - wg mnie - taka sprawa w większości przypadków zostałaby umorzona jako mająca charakter ściśle cywilnoprawny. Rzadko kiedy prawo karne wkracza tam, gdzie spór ma w zasadzie charakter cywilnoprawny i gdzie w gre wchodzi droga procesu cywilnego.
 
Pozwolę sobie jeszcze raz przedstawić problem - trochę jaśniej:
sprzedawca jest w posiadaniu pieniędzy, które kupujący mu zapłacił za towar. Początkowo sprzedawca staje się właścicielem pieniędzy, a kupujący właścicielem towaru (na podstawie umowy sprzedaży). Uprawnienie konsumeta do odstąpienia od umowy ma charakter prawokształtujący (załóżmy, że zastosował je zgodnie z prawem). Umowa między stronami wygasa, konsument zwraca towar, ale sprzedawca podważa uprawnienie konsumenta do posłużenia sie prawem odstąpienia. Założyliśmy jednak, że posłużył się nim zgodnie z prawem, wiec sprzedawca posiada pieniądze, które nie należą do niego.

Typowym przykładem przywłaszczenia jest odmowa zwrotu pożyczki sumy pieniężnej, (która też jest umową cywilnoprawną). W tym przypadku oczywiste jest, że mamy do czynienia z przywłaszczeniem, wiec dlaczego przy niezgodnym z prawem przetrzymywaniu pieniędzy przez sprzedawcę nie? Przy pożyczce, po upływie określonego terminu, pożyczkobiorca przestaje być właścicielem sumy i jeśli jej nie zwróci popełni przestępstwo przywłaszczenia. I identycznie w sytuacji odstąpienia od umowy - stosunek prawny nie istnieje, nieuczciwy sprzedawca nie oddaje pieniędzy....
Tak na prawde każde przywłaszczenie musi mieć swój początek w stosunku cywilnoprawnym.
 
ale wychodzicie ze złego założenia:
Skoro strony umówiły się na przeprowadzenie transakcji to po wymianie przedmiotu transakcji za gotówkę zmieniło się prawo własności w/w przedmiotu i jedna strona została właścicielem przedmiotu ,a druga gotówki.
W przypadku gdy właściciel (aktualny) przedmiotu chce powtórnej zamiany właściciel rzeczy o ile nie jest tym zainteresowany nie musi się na to godzić... w związku z tym prawo własności po raz drugi się nie zmienia. O ile właściciel przedmiotu pozostawił przedmiot u właściciela gotówki poprzez to pozostawienie nie przestał być właścicielem tegoż przedmiotu...i w każdej chwili może go odebrać... Chyba ,że właściciel gotówki (asktualny- czyli sprzedawca) nie chce oddać ani gotówki ani przedmiotu...ale to już inna sprawa...
 
Dlaczego pożyczkobiorca przestaje być włascicielem pieniedzy, z czego to wynika?
 
[cytat="atmosphere"]Dlaczego pożyczkobiorca przestaje być włascicielem pieniedzy, z czego to wynika?[/cytat]

Źle się wyraziłem - użyłem chyba troche nieprawidlowego stwierdzenia.

Chciałem podkreślić podobieństwo między tymi dwoma stanami - przy odstąpieniu od umowy, które ma charakter prawokształtujacy (np. w praiwe konsumenckim), samo oświadczenie woli strony zmienia stosunek prawny - odstąpienie od umowy powoduje, że strony zobowiązane są oddać wszystko to co uzyskaly na mocy umowy (494 kc). Własność się nie zmienia, ale powstaje obowiązek jej przeniesienia.
Podobnie przy pożyczce po uplywie terminu ustalonego przez strony lub po upływie 6 tygodni po wypowiedzeniu pożyczki przed pożyczkodawce (723 kc) , pożyczkobierca obowiązany jest pożyczkę zwrócić. Również tutaj własność sie nie zmienia, ale powstaje obowiązek jej przeniesienia.

Mądre ksiązki wyraźnie wskazują na pożyczke jako przykład przywłaszczenia - stąd moje wątpliwości co do odstąpienia.
 
A jaka książka?

Skoro pożyczone pieniądze stają się własnością pożyczkobiorcy, to mi się zdaje, że tych pieniedzy nie można przywłaszczyć.Przywłaszcza się cudze rzeczy.
 
[cytat="Markiz32"]ale wychodzicie ze złego założenia:
Skoro strony umówiły się na przeprowadzenie transakcji to po wymianie przedmiotu transakcji za gotówkę zmieniło się prawo własności w/w przedmiotu i jedna strona została właścicielem przedmiotu ,a druga gotówki.
W przypadku gdy właściciel (aktualny) przedmiotu chce powtórnej zamiany właściciel rzeczy o ile nie jest tym zainteresowany nie musi się na to godzić... w związku z tym prawo własności po raz drugi się nie zmienia. O ile właściciel przedmiotu pozostawił przedmiot u właściciela gotówki poprzez to pozostawienie nie przestał być właścicielem tegoż przedmiotu...i w każdej chwili może go odebrać... Chyba ,że właściciel gotówki (asktualny- czyli sprzedawca) nie chce oddać ani gotówki ani przedmiotu...ale to już inna sprawa...[/cytat]

Jeśli właściciel (aktualny) przedmiotu chce powtórnej zamiany i jeśli skorzysta z prawa odstąpienia od umowy to pojawia się obowiązek drugiej strony do zwrotu wszystkiego co uzyskała - czyli zwrotu gotówki byłemy właścicielowi gotówki. Pisząc o automatycznej zmianie własności trochę się zagalopowałem - przepraszam:)
 
[cytat="atmosphere"]A jaka książka?

Skoro pożyczone pieniądze stają się własnością pożyczkobiorcy, to mi się zdaje, że tych pieniedzy nie można przywłaszczyć.Przywłaszcza się cudze rzeczy.[/cytat]

Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna. Bojarski, Giezek, Sienkiewicz. Warszawa 2004.
Strona 504:
"Zachowanie sie sprawcy przestepstwa opisanego w art. 284 kk polega na przywlaszczeniu sobie cudzej rzeczy ruchomej lub prawa majatkowego. Z surowsza odpowiedzialnoscia mamy do czynienia w przypadku tzw. sprzeniewierzenia, a wiec przywlaszczenia sobie rzeczy powierzonej. Sad Najwyzszy wyskazal, iz roznica miedzy przestepstwem kradziezy a przestepstwem przywlaszczenia polega na tym, ze sprawca kradziezy zabiera z posiadania innej osoby cudze mienie ruchome w celu przywlaszczenia, natomiast sprawca przestepstwa okreslonego w art 248 kk przywlaszcza sobie cudze mienie ruchome, ktore nie zostalo mu powierzone, jednakze znalazlo sie w jego legalnym, nie bezprawnym, posiadaniu. Typowym przykładem zachowania polegającego na przywłaszczeniu jest odmowa zwrotu pożyczonej rzeczy. Jesli dana rzecz znalazla sie w posiadaniu sprawcy za pomoca oszukanczych zabiegow, a nie legalnie, mamy do czynienia z przestepstwem oszustwa, ? a nie przywlaszczenia."

Rozumiem z tego, ze autorzy podajac odmowe zwrotu pozyczki twierdza, że jest to art 284 par 2
 
Tzn według mnie to nie do końca tak jest.

Skoro umowa pożyczki przenosi własność pieniędzy, to nie ma przywłaszczenia - bo swojej rzeczy nie da się przywłaszczyć.
Może być ewentualnie mowa o oszustwie, jesli od początku dłużnik działał z zamiarem niezwracania pożyczki.

Co innego, jeśli sprawca rzecz pożyczył w znaczeniu ogólnie uzywanym - np. pozyczył Ipoda na podróż albo samochód na wycieczkę, a nastepnie traktuje ten przedmiot jak własny - to mogłoby być przywłaszczenie. Taka pozyczka (rzeczy oznaczonych co do tożsamości) nie jest jednak w istocie pożyczką.
 
Racja. Autorzy powinni trzymać się terminologii prawniczej i uzyć słowa użyczenie a nie pożyczka. Stąd moje błędne wnioski.

Moim zdaniem troche to dziwne, że oprócz oszustwa (przy ktorym trzeba udowodnić zamiar) nie ma innego sposobu na "ukarnizowanie" takiej działalności sprzedawcy, który nie chce oddać pieniędzy.

Dziękuje za wyjaśnienia i pozdrawiam:)
 
To znaczy tak:
1. Nie twierdzę, że nie da się tego ukarnizować, pisze na gorąco co myslę.
2. Inna sprawa że wg mnie prawo karne nie powinno działac wszędzie. Po to są rózne gałęzie prawa, żeby z nich korzystać. Ja osobiście niektóre z czynów zabronionych bym po prostu usunął z kodeksów. No ale to nie miejsce na tego typu dyskusje.
 
[cytat="brodski"]Moim zdaniem troche to dziwne, że oprócz oszustwa (przy ktorym trzeba udowodnić zamiar) nie ma innego sposobu na "ukarnizowanie" takiej działalności sprzedawcy, który nie chce oddać pieniędzy.

[/cytat]

Na szczęście nie wszystko da się "ukarnizować" i według mnie to dobrze ;)
 
Powrót
Góra