C
Chivasa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 14
Mieszkałam ze swoim chłopakiem w Anglii u pewnego wynajmującego. Ja byłam tam tylko 3 miesiące, mój partner został na dłużej.
2 marca wróciłam do Polski, jednak nie dałam rady zabrać ze sobą wszystkich moich rzeczy. Połowę z pozostawionych w UK spakowałam do kartonu, opłaciłam kuriera który miał się zjawić niedługo po odbiór, a drugą częścią miał się zająć chłopak i albo mi ją również dosłać albo przechować do czasu powrotu.
Parę dni temu mój chłopak został jednak z dnia na dzień wyrzucony z domu. Bez nawet jednej pary skarpetek, ładowarki i szczoteczki do zębów. Brytyjska policja i council zupełnie go olały mimo wielokrotnej interwencji. Chłopak wrócił więc do Polski z dnia na dzień i jest w trakcie rozmów z prawnikiem gdyż nie ulega wątpliwości że była to nielegalna eksmisja a dodatkowo dochodzi sprawa o nękanie.
W międzyczasie również ów chłopak stał się on moim byłym partnerem, więc nie kwapi się z informowaniem mnie jak wygląda sprawa moich rzeczy pozostawionych w UK. Zarówno paczka została niewysłana jak i rzeczy zostawione przeze mnie luzem.
Gdzie mam się zgłosić po pomoc? Jakiś urząd? Fundacja? Brytyjski prawnik w PL? Pozostawiłam tam mienie warte co najmniej 3 tys zł, więc nie mam zamiaru odpuszczać.
2 marca wróciłam do Polski, jednak nie dałam rady zabrać ze sobą wszystkich moich rzeczy. Połowę z pozostawionych w UK spakowałam do kartonu, opłaciłam kuriera który miał się zjawić niedługo po odbiór, a drugą częścią miał się zająć chłopak i albo mi ją również dosłać albo przechować do czasu powrotu.
Parę dni temu mój chłopak został jednak z dnia na dzień wyrzucony z domu. Bez nawet jednej pary skarpetek, ładowarki i szczoteczki do zębów. Brytyjska policja i council zupełnie go olały mimo wielokrotnej interwencji. Chłopak wrócił więc do Polski z dnia na dzień i jest w trakcie rozmów z prawnikiem gdyż nie ulega wątpliwości że była to nielegalna eksmisja a dodatkowo dochodzi sprawa o nękanie.
W międzyczasie również ów chłopak stał się on moim byłym partnerem, więc nie kwapi się z informowaniem mnie jak wygląda sprawa moich rzeczy pozostawionych w UK. Zarówno paczka została niewysłana jak i rzeczy zostawione przeze mnie luzem.
Gdzie mam się zgłosić po pomoc? Jakiś urząd? Fundacja? Brytyjski prawnik w PL? Pozostawiłam tam mienie warte co najmniej 3 tys zł, więc nie mam zamiaru odpuszczać.