Przywrócenie terminu i umorzenie postępowania a wcześniejsze zajęcie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku Galdian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Galdian

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
2
Witam,
pokrótce sprawa wygląda następująco (chronologicznie):
1) operator sieci cyfrowej domagał się ode mnie opłaty, z którą się nie zgadzałem;
2) sprawa trafiła do windykacji;
3) windykator złożył pozew, Sąd wydał nakaz zapłaty, ale nie powziąłem o tym informacji i nie zdążyłem złożyć sprzeciwu;
4) w późniejszym okresie powziąłem informację o wydanym nakazie zapłaty i złożyłem sprzeciw wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu;
5) windykator przekazał sprawę do komornika, który wszczął postępowanie egzekucyjne - poinformowałem komornika o złożonym wniosku i sprzeciwie;
6) komornik zajął żądaną kwotę na koncie bankowym;
7) sąd uznał, że uprawdopodobniłem brak otrzymania informacji na temat wydanego nakazu zapłaty i przywrócił mi termin na złożenie sprzeciwu oraz przekazał sprawę do właściwego sądu;
8) sąd wezwał powoda do przedłożenia pełnomocnictwa, czego powód nie dokonał i ze względu na braki formalne postępowanie zostało umorzone.

Podsumowując - sprawę wygrałem, ale kasa w międzyczasie została zajęta.
Prosiłbym o informację, czy i do kogo (komornika, powoda) oraz w jakim trybie przysługuje mi teraz roszczenie?
 
Podsumowując - sprawę wygrałem, ale kasa w międzyczasie została zajęta.
Nie wygrałeś. Sprawy nie było. To różnica, a jak wielka przekonasz się jak ten dług sprzedadzą dalej. Warto więc do tego nie dopuścić.

Prosiłbym o informację, czy i do kogo (komornika, powoda) oraz w jakim trybie przysługuje mi teraz roszczenie?
Zależy czy komornik zdążył przekazać wyegzekwowaną kwotę wierzycielowi czy też nie. Zwykle dzieje się to w około 3 dni. Wystarczy zadzwonić do komornika to się dowiesz. Jeśli nie zdążył przekazać, składasz do komornika wniosek o zwrot. Jeśli zdążył przekazać, to nie rozumiem, jeszcze Ci nie zwrócili? Wezwij do zwrotu pod rygorem złożenia pozwu o zapłatę + pozwu w trybie 189 k.p.c. I znajdź pełnomocnika "za koszty" - ktoś Ci to ogarnie za zwrot kosztów sądowych bo sprawa jest prosta, a nie widzę powodu, żebyś miał ich bronić przed ponoszeniem tychże kosztów i się męczyć samodzielnie. Bez problemu powinieneś znaleźć radcę prawnego/adwokata który się podejmie, chyba, że kwota jest mała.
 
Zwrot kosztów zastępstwa oczywiście. Ale jak pójdziesz to się wszystkiego dowiesz. Chyba, że to jest niewielka kwota, to nikomu się nie będzie chciało zapewne.
 
Powrót
Góra