Przyznanie się a udowodnienie tego

  • Autor wątku Autor wątku focuso31
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
F

focuso31

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
22
Czy jeżeli przyznając się do czegoś danej osobie a mając świadka, który potwierdzi, że tak nie powiedziałem a on nie ma dowodów mojego przyznania to w sądzie uwierzą jemu czy nam?
 
Obecnie prawo nie jest skonstruowane tak jak w średniowieczu, gdzie dowody były "ważone" i kto miał ich więcej - wygrywał. Sąd sam oceni wiarygodność tego, co mówią świadkowie i strony. Nie da się odpowiedzieć na tak ogólnie zadane pytanie - nikt nie jest w stanie wywróżyć wyniku.

Poprzedni tego typu temat został zamknięty, więc miej to na uwadze (czyżbyś chciał poprosić świadka aby skłamał?).
 
Ostatnia edycja:
Nie koniecznie skłamał, półśrodki, że się tak wyraże.
 
Przepis prawny:
Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§9 Zabronione jest umieszczanie na forum postów, które zawierają jakiekolwiek treści lub materiały niezgodne z obowiązującym prawem RP, mające na celu jego obejście lub naruszające dobre obyczaje, a w szczególności obraźliwe, wulgarne, obsceniczne, oszczercze, nienawistne, zawierające groźby, nieetyczne, obrażające czyjeś uczucia, godzące w czyjąś własność lub zmierzające do naruszenia praw innych osób.
Przecież ochroniarzowi się przyznałeś (tak napisałeś w poprzednim wątku), a teraz piszesz:
mając świadka, który potwierdzi, że tak nie powiedziałem
Nie koniecznie skłamał, półśrodki, że się tak wyraże.
Znowu zaczynasz kręcić jak w poprzednim wątku... Mam nadzieję, że z wiekiem dojdzie do Ciebie "poczucie odpowiedzialności" za swoje czyny.
 
Ostatnia edycja:
Nie będe się tłumaczył co do tego ' przyzniania ', ale dzięki dałeś mi do myślenia na ten wieczór ;)
 
To ja ponownie zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra