M
meles
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 10
Witam. Na ten temat na FORUM napisano już dużo (tłumaczenia), ale wydaje mi się, że mój przypadek jest trochę inny. U mnie chodzi nie o tłumaczenie tylko o nową publikację, prawdopodobnie PLAGIAT. Mam własny ? artykuł, 12 stron plus 80 pozycji literackich, cały po angielsku. Problem w tym, że 50% pracy skopiowałem z dwóch różnych artykułów napisanych po polsku kilka lat wcześniej i wydanych w polskich czasopismach punktowanych. Autorzy to Profesorowie polskich uczelni wyższych. Dodatkowe 30% artykułu to cytaty reszty autorów z Piśmiennictwa, a tylko 20% to moja „twórczość” ? Praca chyba jest wybitnie PLAGIATEM, ale to praca przeglądowa, czyli liczne cytaty są mile widziane. Artykuł jest tłumaczeniem publikacji polskich na angielski – program ANTYPLAGIAT nie wykryje. W artykule zamieszczam 8 cytatów (przypisy) pierwszego profesora i 4 przypisy drugiego. Wiem, że nie chodzi o ilość przypisów, tylko ilość kopiowania. Taki przypadek to prawo autorskie zależne. Muszę mieć zgodę na piśmie od dwóch pracowników wyższych uczelni ( autorów pierwotnych). Pojawia się kolejny problem o którym FORUM pisało. Autorzy pierwotni podpisali z czasopismami umowę o przekazanie praw autorskich, prawdopodobnie również prawa autorskiego zależnego. Ich zgoda na moją ? publikację nie będzie miała mocy prawnej, co gorzej nieświadomi braku swoich praw (autorzy) na udzielenie zgody dotyczącej prawa autorskiego zależnego mogą zażądać wynagrodzenia (FORUM – prawa autorskie). Zakładamy, że mamy zgodę dwóch autorów pierwotnych, to i tak praca jest wybitnym PLAGIATEM. Trochę mi szkoda! Pytanie: czy mój przypadek to prawo cytatu, prawo zależne czy po prostu PLAGIAT. Wniosek: nie mogę wysłać artykułu do jakiegokolwiek czasopisma. Mogą mi wydać tylko, czy będę spał spokojnie. Wszystko zależy od waszej odpowiedzi o którą proszę. Chętnie zasięgnąłbym porady prawnika online, ale oni zajmują się 10 dziedzinami prawa, a prawo autorskie to dziedzina 11. Forumprawne.org obserwuję od 15 lat, otrzymałem kilka porad, a Wasi prawnicy „siedzą” latami w jednej dziedzinie prawa i dlatego są od tego specjalistami. Bardzo proszę o radę. Z poważaniem, stały czytelnik.