PUBLIKACJA ZDJĘCIA bez WIEDZY autora - proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku kaminska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaminska

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
17
Witam, mój brat interesuje się fotografią, którą umieszcza na jednej ze stron internetowych, z zaznaczeniem, ze nie zezwala na użytek niekomercyjny jego prac.
Modelką jest jego dziewczyna, od której nie pobiera zadnej oplaty za zdjęcia, nie zajmuje się tez sprzedawaniem zdjęć - robi to hobbystycznie.
Kilka dni temu, w gazecie z horoskopami i wróżkami, ukazał się artykuł, który ilustrowalo zdjęcie brata - głowa jego dziewczyny doklejona była do innego ciała - bez jakiegokolwiek podpisu.

Brat zadzwonil do redakcji, na co Pani powiedziała mu, ze ma przyslac orginał zdjęcia, aby mogli ocenić, czy to faktycznie jego praca, i ze WYCENIĄ jego zdjęcie ( po fakcie ), zaproponowano mu tez wspołpracę, ze moze robić zdjęcie pod artykuł ...

wydaje mi się, ze redakcja gazety chce go zwyczajnie udobruchac ...
czy jest sens walki o zdjęcie, czy pojsc na ugodę ?

Bardzo prosze o pomoc, Agnieszka.
 
Po dobroci dostanie XXX PLN + opcja na dalszą współpracę.
Po sądzeniu się dostanie 2-3x XXX PLN + zero szans na współpracę.

Zawinienie gazety jest ewidentne - kwestia co się bratu bardziej opłaci.
 
pocięli zdjęcie, więc naruszyli dodatkowo prawo do zezwalanie do realizację prawa zależnego autora zdjęcia - Art.2. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

no i jeszcze jest kwestia rozpowszechniania wizerunku modelki bez jej pozwolenia (nie pobierała wynagrodzenia - więc podstawą będzie Art.81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Tylko, że z tym roszczeniem mogłaby wystąpić sama modelka.
 
chris, a czy w ogóle sprawa jest warta złozenia wniosku do sądu ?
czy koszty procesu nie przewyższą odszkodowania ? jesli się orientujesz, bede wdzieczna za odpowiedz, Aga
 
jeśli Twojemu bratu zalezy bardziej na pieniążkach to warto złożyć powództwo...

a w przypadku jeśli Twój brat wygra sprawę, a na pewno wygra to wydawca gazety poniesie koszty procesu.
 
Złożenie pozwu to nie byłyby duże koszty (jakieś kilkadziesiąt zł), ale problem w tym, że sąd powinien być w miejscu siedziby naruszającego oraz, że jeśli jest to duży portal, bez pomocy adwokata zapewne by się nie odbyło. Zdecydowanie lepiej byłoby dojść do porozumienia polubownego - brat ma w ręku sporo atutów...
 
No tak, tylko, ze polubownie, gazeta chce wycenic zdjecie juz po fakcie i po prostu zaplacic za nie.
Czy brat powinien zadac jakiejs wiekszej kwoty ( nawet nie wiem ile mozna zaproponowac ) za sam fakt, ze wykorzystali to zdjecie bez jego wiedzy, oprocz oczywiscie wycenionego zdjecia ?
 
nie ma znaczenia, że po fakcie. Dopóki naruszenie się nie przedawniło (a to jest kilka lat, w zależności od zarzutu), można je ścigać i domagać się zadośćuczynienia, tak jak to podają odpowiednie artykuły ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Atr.78. odpowiedzialność cywilna za naruszenie osobistych praw autorskich
Atr.79. i 80. odpowiedzialność cywilna za naruszenie majątkowych praw autorskich
Art. 115. do 117. odpowiedzialność karna za naruszenie osobistych i majątkowych praw autorskich

Tak więc Pani brat może wystąpić nawet o trzykrotne wynagrodzenie za wykorzystanie i rozpowszechnianie w celach komercyjnych jego utworu (Art.79.) plus coś za brak jego zgody na wykonywanie prawa zależnego do zdjęć (Art.78.) - niezależnie, czy na drodze sądowej czy polubownie. Główna różnica jest taka, że przy polubownym załatwieniu sprawy nie ma procesu i kosztów sądowych.
 
Powrót
Góra