T
Tianini
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 5
A więc chodzi o to, że dostałam decyzję o skreśleniu z listy studentów, od której chciałabym się odwołać, ale nie w związku ze skreśleniem, a naliczeniem długu ECTS. I czy w ogóle jest to możliwe? Już piszę o co chodzi.
Na zajęcia nie uczęszczam od listopada, a miła pani z dziekanatu odnalazła mnie dopiero teraz, ale mniejsza o to. Wcześniej, gdy dostałam jedynie zawiadomienie na maila, poszłam do dziekanatu podpisałam co chcieli, no i mnie skreślili. A potem wracam do domu i tego samego bodajże dnia dostaję zawiadomienie o decyzji i oczywiście naliczeniu długu ECTS. To mimo wszystko jest dziwne, zwłaszcza, że sesja mnie na oczy nie widziała, ale widocznie nawet nieobecności potrafią to zrobić, nie ma to sensu, no ale cóż. A zapomniałam wspomnieć, że nie uczęszczałam na zajęcia z powodów zdrowotnych i po prostu postanowiłam z nich zrezygnować, no ale nie zrobiłam tego oficjalnie. I tu pewnie leży mój błąd i muszę się teraz z tym męczyć. A moje obawy są po prostu takie, że nie będę mogła zacząć nowych studiów stacjonarnych bezpłatnie. Właśnie przez ten dług. I jeszcze jedno odwołać mogę się niestety do 30 maja, bo niestety potem wypada weekend.
Jeśli coś niejasno napisałam proszę dać znać i w razie czego pytać. No i oczywiście proszę o pomoc.
Na zajęcia nie uczęszczam od listopada, a miła pani z dziekanatu odnalazła mnie dopiero teraz, ale mniejsza o to. Wcześniej, gdy dostałam jedynie zawiadomienie na maila, poszłam do dziekanatu podpisałam co chcieli, no i mnie skreślili. A potem wracam do domu i tego samego bodajże dnia dostaję zawiadomienie o decyzji i oczywiście naliczeniu długu ECTS. To mimo wszystko jest dziwne, zwłaszcza, że sesja mnie na oczy nie widziała, ale widocznie nawet nieobecności potrafią to zrobić, nie ma to sensu, no ale cóż. A zapomniałam wspomnieć, że nie uczęszczałam na zajęcia z powodów zdrowotnych i po prostu postanowiłam z nich zrezygnować, no ale nie zrobiłam tego oficjalnie. I tu pewnie leży mój błąd i muszę się teraz z tym męczyć. A moje obawy są po prostu takie, że nie będę mogła zacząć nowych studiów stacjonarnych bezpłatnie. Właśnie przez ten dług. I jeszcze jedno odwołać mogę się niestety do 30 maja, bo niestety potem wypada weekend.
Jeśli coś niejasno napisałam proszę dać znać i w razie czego pytać. No i oczywiście proszę o pomoc.
Ostatnia edycja: