Pup: Koszty egzaminów i uzyskania licencji

  • Autor wątku Autor wątku qazqaz739
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
qazqaz739

qazqaz739

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
3
Witam!
Od paru miesięcy szukam pracy ... bez skutku. :( Wysyłałam juz chyba z 15 CV na przesóżne stanowiska i nic. Nikt nie chce mnie przyjąć ponieważ studiuje niestacjonarnie w piątki, soboty i niedziele co 2 tygodnie.
Postanowiłam sie jednak nie poddawać i weszłam na stronę PUP-u. Szperam, szperam i znalazłam takie coś :

KOSZTY EGZAMINÓW I UZYSKANIA LICENCJI

Koszty egzaminów

Art. 40

3a. Starosta, na wniosek bezrobotnego może sfinansować ze środków Funduszu Pracy, do wysokości przeciętnego wynagrodzenia, koszty egzaminów umożliwiających uzyskanie świadectw, dyplomów,zaświadczeń, określonych uprawnień zawodowych lub tytułów zawodowych oraz koszty uzyskania licencji niezbędnych do wykonywania danego zawodu.


Podstawa prawna:
art. 40 ust. 3a ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z dnia 20 kwietnia 2004 r. /Dz. U. z 2008 r. Nr 69 poz. 415 z późniejszymi zmianami/

Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 marca 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków prowadzenia przez publiczne służby zatrudnienia usług rynku pracy (Dz. U. z 2007 r. Nr 47, poz. 315)

Procedura postępowania:

* złożenie przez bezrobotnego wniosku o sfinansowanie wskazanego egzaminu lub uzyskania licencji musi nastąpić przynajmniej 10 dni przed rozpoczęciem,
* rozpatrzenie podania, w przypadku decyzji negatywnej - pisemne uzasadnienie odmowy
sfinansowania egzaminu;
* podpisanie umowy w sprawie organizacji szkolenia pomiędzy Powiatowym Urzędem Pracy,
Instytucją Szkoleniową.


Czy ktoś mi może wytłumaczyć dokładniej o co w tym chodzi. Bo jak znam życie to nie będę się kwalifikować albo cos innego. Dodam też ze nie mam za bardzo pieniążków na robienie licencji (na ochroniarza) a jak czytałam to raczej w pełni mi nie zapłacą za nią.

Z góry dziękuje za pomoc. ;)
 
qazqaz739 napisał:
Czy ktoś mi może wytłumaczyć dokładniej o co w tym chodzi.
Pracownicy urzędu pracy.

Na marginesie 15 CV wysłanych w pół roku to nie jest szukanie pracy. Przeciętnie by znaleźć pracę trzeba złożyć około 300 CV, no i najlepiej by złożyć je i odbyć rozmowę. Rozsyłanie CV często kończy się tym, że nikt ich nawet nie czyta.
 
tak wiem wiem ... trochę źle napisałam bo skupiłam się na paru ostatnich tygodniach bo trochę dały mi w kość. Nom i w ciągu tych paru tygodni byłam parę razy na mieście pytać o prace. Nawet w małych sklepikach. Byłam tez na rozmowach ale jak widać zawsze znalazł się ktoś lepszy.

Ja poprostu chciałam żeby mi to ktoś wytłumaczył tak po prostu z ludzkiej życzliwości. <bezradna>

W każdym razie jak napisałam wcześniej ... dzięki za pomoc.
Pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra