PUP - Rejestracja jako osoba poszkująca pracy.

  • Autor wątku Autor wątku student-cku-chojnice
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

student-cku-chojnice

Użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
41
Szanowni Państwo.

Dzień Dobry.

W dniu dzisiejszym złożyłem przez internet wniosek do Powiatowego Urzędu Pracy - jako osoba poszukująca pracy.

Pytanie:

Czy w sytuacji, gdy uzyskam status osoby poszukującej pracy, zostanę objęty ubezpieczeniem zdrowotnym ? - Chodzi mi w tym pytaniu również o korzystanie z bezpłatnej opieki zdrowotnej.

Z poważaniem.
 
Dziękuję.

A teraz zadam pytanie z innej strony.

W skrócie opiszę swoją sytuację.


W listopadzie zeszłego (2017-go) roku zarejestrowałem się jako osoba bezrobotna. Wówczas przysługiwało mi prawo do ubezpieczenia zdrowotnego i korzystanie z bezpłatnej opieki zdrowotnej.

W czerwcu tego roku, stawić się miałem na wizytę, celem przedłożenia propozycji pracy, co wiązało się z obowiązkowym stawiennictwem na giełdę pracy , oraz uzyskaniem podpisu i pieczątki , poświadczającego moją obecność.

Niestety - w dzień zaplanowanej w urzędzie obowiązkowej wizyty, musiałem jechać do Warszawy do Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, przy ul. Banacha 1a na wizytę u specjalisty - neurochirurga, na którego czekałem aż dwa lata.

Poinformowałem urząd telefonicznie TYDZIEŃ przed wizytą w urzędzie, że mnie nie będzie, ponieważ mam wizytę w Warszawie u lekarza, na którą czekałem bardzo długo i zapytałem, czy nie poniosę za to konsekwencji. Pan z urzędu przez telefon mi powiedział, że nie stracę statusu bezrobotnego i dalej będę ubezpieczony, gdyż usprawiedliwiłem swoją nieobecność z TYGODNIOWYM wyprzedzeniem..

A tutaj nagle BUM !

W zeszłym tygodniu próbowałem rejestrować się do lekarza z powodu pogorszenia zdrowia i pilnie potrzebowałem konsultacji z lekarzem. Odpowiedź w rejestracji : JEST PAN NA CZERWONO - NIE MA PAN UBEZPIECZENIA. PROSZĘ WYJAŚNIĆ TO W URZĘDZIE PRACY.

I teraz moje pytanie:

* Czy mogę zadzwonić do urzędu i powiedzieć jak naprawdę było, żeby przywrócili mi status bezrobotnego, a razem z nim ubezpieczenie zdrowotne?

Przecież informowałem urząd z tygodniowym wyprzedzeniem... I powiedzieli mi, że nic się nie stanie, bo się zadeklarowałem stosunkowo szybko..

Nie postawiłem ich przed faktem dokonanym...

Gdybym to wiedział, to nie jechał bym na tą wizytę u lekarza, ale bardzo długo czekałem.

Proszę, czy ktoś mi podpowie jak mogę postąpić?

Ponieważ urząd nawet nie przysłał mi żadnego pisma o utracie statusu i ubezpieczenia.

Co mogę w tej sytuacji zrobić?

Pilnie potrzebuje konsultacji lekarskiej, ale niestety nie mogę się zarejestrować - Gdyż, jak się dowiedzialem w rejestracji - Nie mam ubezpieczenia.

Czy telefon do urzędu pomoże mi załatwić sprawę ? Czy mogą mi przywrócić ubezpieczenie? Czy jest to możliwe? Czy mam jakieś szanse?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam.
 
jolantaa napisał:
to od roku nie pracujesz?

Nie pracuję. Od 15-go stycznia do 15-go kwietnia odbywałem staż - Przez urząd pracy.


Nie rozumiem pytania, chodzi mi o to, że zgłaszałem tydzien na przód, że mnie nie będzie, bo mam wizytę u lekarza w Warszawie, na którą czekałem 2 lata.
Powiedziano mi, że usprawiedliwiłem swoją nieobecność z odpowiednim wyprzedzeniem, więc będę miał dalej ubezpieczenie.


A w zeszłym tygodniu problem.

Rejestruję się do lekarza i odpowiedź od Pani z rejestracji jest taka - Nie mogę Pana zarejestrować, ponieważ nie ma Pan ubezpieczenia. Proszę wyjaśnić to z urzędem.

I tyle. Nawet nie dostałem decyzji o pozbawieniu mnie statusu bezrobotnego .

Czy jest szansa na przywrócenie tego statusu i ubezpieczenia? Dodam, że nie mogę nawet iść do lekarza, bo nigdzie mnie nie przyjmą, a mam planowaną hospitalizację na koniec września i nie wiem co dalej będzie..

Czy mogą mi cofnąć status osoby bezrobotnej i ubezpieczenie, jeśli powiem im jak było ?
Że Pan z urzędu przez telefon mówił że mogę być spokojny, że nie stracę ubezpieczenia, ponieważ swoją nieobecność zadeklarowałem TYDZIEŃ na przód... :( proszę o pomoc.
 
student-cku-chojnice napisał:
Niestety - w dzień zaplanowanej w urzędzie obowiązkowej wizyty, musiałem jechać do Warszawy do Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, przy ul. Banacha 1a na wizytę u specjalisty - neurochirurga, na którego czekałem aż dwa lata.
Najprościej byłoby powiedzieć, że w dany dzień nie możesz się stawić w UP, bo masz wizytę u lekarza, na którą czekasz 2 lata. Dostałbyś inny termin, a jeśli trafiłbyś na wyjątkowo opornego urzędnika, to poszedlbyś do lekarza i jako powód niestawienia się przedstawił zaświadczenie lekarskie.
student-cku-chojnice napisał:
Pan z urzędu przez telefon mi powiedział, że nie stracę statusu bezrobotnego i dalej będę ubezpieczony, gdyż usprawiedliwiłem swoją nieobecność z TYGODNIOWYM wyprzedzeniem..
Albo Pan Z UP źle Cię poinformował, albo Ty źle zrozumiałeś. Każdy może nie przyjść na wyznaczoną wizytę w UP, bo: jest chory, idzie na pogrzeb matki, dostał wezwanie do sądu itp. Ale trzeba uwiarygodnić, że to zaistniało. Jest na to 7 dni. To, że uprzedziłeś urząd o swojej nieobecności nie znaczy, że nie musisz w ciągu 7 dni przedstawić usprawiedliwienia.
 
Powrót
Góra