A
az04
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Chodzę do dość dziwnej szkoły, w której panują dość dziwne zasady (niestety dowiedziałem się o tym dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego). Jest to Liceum ogólnokształcące. Te zasady to m. in. chodzenie w białych butach. i nie chodzi o białe podeszwy,ale góra buta też musi być biała, no i nie mogą to być adidasy. Jest tu uargumentowane tym, że chodzenie w takich butach jest zdrowe dla uczniów (czyżby?).
Kolejna sprawa, to zadawanie zadań domowych na weekend, czyli zadanie jest zadane z piątku na poniedziałek. moim skromnym zdaniem to bardzo ogranicza młodego człowieka, który zamiast odpocząć w weekend musi siedzieć nad książkami. w momencie, gdy grzecznie sugeruje nauczycielom, czy mogliby nie zadawać na weekend zadania, bo klasa chce odpocząć, to odpowiadają, ze nie ma żadnego regulaminu albo przepisu, który mowie o tym, ze nie wolno zadawać zadania na weekend. Czy jest jakiś przepis, w którym mogę znaleźć coś na co mógłbym się powołać (jeśli chciałbym egzekwować swoje prawa, np. u dyrekcji szkoły).
Interesuje mnie też czy jako osoba pełnoletnia, będąca odpowiedzialna za siebie i swoje czyny, mogę reprezentować swoją osobę na zebraniu (z rodzicami?). Uważam, że podczas dni otwartych czy też wyżej wspomnianych zebrać uczniowie nie mają żadnego prawa do obrony własnej osoby. Nauczyciele są stronniczy, a rodzice (czy też opiekunowie prawni) widzą tylko ich stronę w sprawie, co jest bardzo krzywdzące, ponieważ nauczyciel też człowiek i nie koniecznie musi mieć zawsze rację. Interesuje mnie też to, czy jako pełnoletni uczeń szkoły mogę sam wypisywać sobie zwolnienia, bo skoro rodzice jako opiekunowie mogą wypisać mi zwolnienie, to w momencie gdy staje się osobą dorosła i przejmuje za siebie odpowiedzialność, to takie prawo powinno zostać mi automatycznie przekazane.
Chodzę do dość dziwnej szkoły, w której panują dość dziwne zasady (niestety dowiedziałem się o tym dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego). Jest to Liceum ogólnokształcące. Te zasady to m. in. chodzenie w białych butach. i nie chodzi o białe podeszwy,ale góra buta też musi być biała, no i nie mogą to być adidasy. Jest tu uargumentowane tym, że chodzenie w takich butach jest zdrowe dla uczniów (czyżby?).
Kolejna sprawa, to zadawanie zadań domowych na weekend, czyli zadanie jest zadane z piątku na poniedziałek. moim skromnym zdaniem to bardzo ogranicza młodego człowieka, który zamiast odpocząć w weekend musi siedzieć nad książkami. w momencie, gdy grzecznie sugeruje nauczycielom, czy mogliby nie zadawać na weekend zadania, bo klasa chce odpocząć, to odpowiadają, ze nie ma żadnego regulaminu albo przepisu, który mowie o tym, ze nie wolno zadawać zadania na weekend. Czy jest jakiś przepis, w którym mogę znaleźć coś na co mógłbym się powołać (jeśli chciałbym egzekwować swoje prawa, np. u dyrekcji szkoły).
Interesuje mnie też czy jako osoba pełnoletnia, będąca odpowiedzialna za siebie i swoje czyny, mogę reprezentować swoją osobę na zebraniu (z rodzicami?). Uważam, że podczas dni otwartych czy też wyżej wspomnianych zebrać uczniowie nie mają żadnego prawa do obrony własnej osoby. Nauczyciele są stronniczy, a rodzice (czy też opiekunowie prawni) widzą tylko ich stronę w sprawie, co jest bardzo krzywdzące, ponieważ nauczyciel też człowiek i nie koniecznie musi mieć zawsze rację. Interesuje mnie też to, czy jako pełnoletni uczeń szkoły mogę sam wypisywać sobie zwolnienia, bo skoro rodzice jako opiekunowie mogą wypisać mi zwolnienie, to w momencie gdy staje się osobą dorosła i przejmuje za siebie odpowiedzialność, to takie prawo powinno zostać mi automatycznie przekazane.