Pytanie o legalność pewnego działania

  • Autor wątku Autor wątku dannel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dannel

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
2
Witam!

Chciałbym zapytać was czy robiąc to co napisałem poniżej robi się to legalnie.

Otóż tak: Zakupuję utwory w formacie mp3 na http://www.mp3shopcart.com (są one tam bardzo tanie i nie wiem czy przypadkiem nie ma tam jakiegoś "haczyka", :what: ktoś może coś o tym sklepie wie?), nagrywam je na płytę, podpisuję umowę z ZAiKS'em (wykupuję licencję na publiczne odtwarzanie utworów) i odtwarzam je na imprezie/dyskotece.

Czy to legalne?

I jeszcze pytania:
1. Jak udowodnić, że utwory, które mam na płytach są kupione? Pokazać trzeba będzie historię zakupionych utworów na stronie sklepu, tak?
2. Czy ZAiKS sprawdza legalność odtwarzanych utworów?
3. Czy ZAiKS'owi trzeba dostarczać listę odtwarzanych utworów?
4. Czy jest możliwość, że odtwarzając utwór jakiegoś zagranicznego wykonawcy, dany artysta może być niezrzeszony z ZAiKS'em czy coś podobnego?
5. Coś jeszcze muszę zrobić, żeby odtwarzać muzykę legalnie?

Pisałem tutaj w os. 1, ale nie dotyczy to mnie.

Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc!
 
Aby można było je dalej dystrybuować, zakupione utwory powinny być objęte specjalną licencją producenta. W większości przypadków utwory znajdujące się w sklepach internetowych posiadają licencję 'personal use' (użytek osobisty) i nie mogą być dalej dystrybuowane w żadnej formie. Przy tym należy zwracać uwagę, czy sklep nie jest przypadkiem jedną, wielką kupą piractwa. Najłatwiej sprawdzić to w Dziale Antypirackim ZPAV (mają listy autoryzowanych przez IFFPI sklepów internetowych), wysyłając zapytanie e-mail.

Najprościej rzecz ujmując, można swobodnie posługiwać się materiałami wprowadzonymi legalnie do obrotu. Do takich należą płyty CD, single, maxi single, kasety etc, ale też materiały przekazywane bezpośrednio przez wytwórnie fonograficzne (włącznie z plikami mp3, choć w takim przypadku warto zadbać o pisemne oświadczenie wytwórni, że zgadza się na odtwarzanie przekazanych plików w dyskotekach). We wszystkich przypadkach należy podpisać umowę licencyjną z ZAIKS, ZPAV, STOART, SAWP dającą prawo do publicznych odtworzeń.
 
Tak na dobra sprawe to chyba pochodzenie utworu jest nieistotne.
W Polsce mozna sciagac z internetu (i korzystac na wlasny uzytek) utwory muzyczne, filmy, zdjecia.

Do odtwarzania publicznego konieczne oczywiscie wspomniane powyzej umowy licencyjne.

Czy sie myle?
 
drzemik napisał:
Tak na dobra sprawe to chyba pochodzenie utworu jest nieistotne.
W Polsce mozna sciagac z internetu (i korzystac na wlasny uzytek) utwory muzyczne, filmy, zdjecia.

Do odtwarzania publicznego konieczne oczywiscie wspomniane powyzej umowy licencyjne.

Czy sie myle?

Prawo autorskie nie mówi wprost, czy wolno Ci ściągać z internetu muzykę, filmy, zdjęcia itd. Istnieje jednak definicja "dozwolonego użytku", na podstawie której można domniemać, że np. muzyka i zdjęcia mogą być pozyskiwane dowolną drogą (popełnia przestępstwo ten, kto je udostępnia, nie ten, który je ściąga). Tyle tylko, że art 23 pr.aut. mówi wyraźnie, że "zakres dozwolonego użytku obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego". Dlatego też w razie wizyty panów mundurowych niezwykle trudno będzie Ci udowodnić, że przez sieć P2P utwory ściągnąłeś od mamy, brata, czy serdecznego kolegi.

Z zakresu dozwolonego użytku jest wyłączone oprogramowanie (bezwzględny zakaz kopiowania), natomiast jeśli chodzi o filmy - nie posiadam wiedzy dotyczącej tego tematu.

O ile do zdjęć nikt się nie przyczepia raczej (o ile nie zawierają treści pornograficznych, czy pedofilskich), tak do muzyki, filmów, oprogramowania jak najbardziej, gdyż obowiązek udowodnienia legalności ciąży na ich posiadaczu.
 
Husti:

Przejrzyj watek: http://forumprawne.org/prawo-autorskie/120-filmy-muzyka-co-legalne-co-nie.html

Wynika z niego wyraznie ze mozna posiadac multimedia (filmy, muzyka, fotki itp) i nie trzeba sie tlumaczyc z ich pochodzenia.
O ile nie udostepniasz ich poza wskazany przez Ciebie krag rodzinno-znajomosciowy nikt Ci nic nie zrobi.

Co innego publiczne odtwarzanie, nie mam pewnosci, ale mysle ze wystarczy oplacic tantiemy do wskazanych (przez Ciebie) organizacji.

PS.
Uzytek prywatny oczywiscie nie dotyczy oprogramowania - ale tez autor watku o to nie pytal.
 
Drzemiku:

"Wynika z niego wyraznie ze mozna posiadac multimedia (filmy, muzyka, fotki itp) i nie trzeba sie tlumaczyc z ich pochodzenia.
O ile nie udostepniasz ich poza wskazany przez Ciebie krag rodzinno-znajomosciowy nikt Ci nic nie zrobi".

Z całym szacunkiem: nie bądź naiwny. Zapominasz, że żyjemy w Polsce, gdzie w przypadku kontroli i znalezienia przez mundurowych płyt CD/DVD z filmami, czy muzyką, w większości przypadków następuje zarekwirowanie sprzętu i nośników (podejrzenie popełnienia przestępstwa), a dopiero później zaczyna się batalia wyjaśniająca. W przypadku zarekwirowania komputera i nośników, jeśli w Twoim systemie zainstalowany jest np. jakikolwiek program P2P (nawet testowo) to już masz przechlapane na dzień dobry. W takim przypadku NIE JESTEŚ W STANIE UDOWODNIĆ, że korzystasz z utworów w ramach dozwolonego użytku (pojawia się zarzut udostępnienia utworu bez zezwolenia). Pamiętaj, że obowiązek dowodowy spoczywa na Tobie (to Ty musisz udowodnić, że masz prawo do przechowywania, korzystania z posiadanych materiałów, jak również, że nie dystrybuowałeś ich na zewnątrz).

W normalnych sytuacjach kontrole zdarzają się z reguły przez zupełny przypadek, choćby w związku z interwencją w innej sprawie, podczas której mundurowi widząc komputer, postanawiają sprawdzić przy okazji, co się w nim znajduje. Czasem wystarczy , żeby sąsiedzi zawiadomili policję o zakłóceniu ciszy nocnej (przykład mojego serdecznego kolegi). Gwarantuję Ci, że w większości przypadków (nawet jeśli nie są winni) ludzie nie są w stanie się bronić, co kończy się sądem i wysokimi odszkodowaniami.

Przepisy prawa nie są ścisłe i wielokrotnie przez różne osoby są interpretowane odmiennie, co też zwraca uwagę na konieczność pilnowania się o każdej porze dnia i nocy. "Problemy nie są po to, żeby się w nie pchać, lecz po to, aby ich unikać"...
 
Powrót
Góra