pytanie o zachowek - POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku morda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

morda

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
27
Witam!!!
Mam kilka pytań a za razem wątpliwosci ale po koleji. A więc opisze ponizej pokrutce mają historie. Mianowicie: niedawno zmarł mój tata, który zostawił w spadku mieszkanie swojej wnuczce. Do dziedziczenia uprawnionych zgodnie z ustawa jest nas trójka dzieci i żona po zmarłym. Wartość mieszkania (spadku) to kwota (przykładowa) 200 000 zł. Wobec tego jeśli dobrze rozumuje mój zachowek wyliczam w ten sposób: 1/2*1/4*200 000= 27 000 . W związku z tym moje pytania:

a) czy ten zachowek jest dobrze wyliczony??
b) co jeśli ojciec spadkobiorcy zrzekł sie swojej części na rzecz spadkobiorcy??!!
c) czego dokładnie dotyczy art. 991
d) czy mam prawo domagać sie takiej kwoty w sądzie??
e) jakie sa szanse na wygranie takiej sprawy??!

Z góry dzięki za odpowiedz
 
Ad. a - 25.000,00 zł; poza tym może się okazać niezbędne zasięgnięcie przez sąd opinii rzeczoznawcy majątkowego. Dla jednego majątek warty jest 100 tys. zł dla drugiego 50 tys. ...
Ad b - nie za bardzo rozumiem, ojciec spadkobiorcy (ojcicec dzieci) przecież nie żyje, a ojciec matki (dziadzek) nie dziedziczy w tej konfiguracji.
Ad. c - dotyczy określenia kręgu osób uprawnionych do zachowku oraz przesłanki powstania roszczenia o zachowek.
Ad. d. - po co od razu w sądzie - najpierw złożyć pismo. Na pewno trudno będzie wyłożyć 25.000,00 zł. Co jeśli 13-letnia wnuczka będzie musiała spłacić wszystkich? 100.000,00 zł to chyba nie mała kwota.
Zapewne lepsze dla wszystkich byłoby porozumienie co do spłaty zachowku. Należy to uwzględniać przy egzekucji swoich roszczeń.
Ad. e. - należy uwzględnić zapisy art.991-1011.
 
Ad. a) Wartość majatku oceniam po cenach rynkowych w biurach nieruchomości (oczywiście nie uwzględniając kwoty którą pobiera biuro)

Ad. b) Chodzi o ojca spadkobiorcy czyli mojego brata. Jego córka dostała spadek (ma 30 lat) a on sie zrzekł swojej części na jej korzysć.

Ad. c i d) Była taka propozycja z mojej strony. Wysłałem pismo w którym prosiłem o wypłate należnego mi zachowku w kwocie dóżo mniejszej niz mi sie faktycznie należy lecz nie spotkalem sie nawet żadna próbą negocjacji. Poprostu zero odzewu dopóki sprawa nie trafiła do sądu. Teraz dopiero są próby negocjowania (po 1,5 miesiaca od mojej propozycji) kwoty lecz teraz chciałbym dostać to co mi sie faktycznie należy.

Ad. e) Artykuły te odnoszą sie do zasad kto moze otrzymać a kto nie. Ja nie zostałem wydziedziczony ani żaden z moich braci wiec raczej chyba mam szanse

Z góry dzieki za odpowiedz
 
Powrót
Góra