A
ares_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 5
Kilka dni temu spotkała mnie nast. sytuacja :
Wspólnie ze znajomymi spożywałem alkohol (piwo) w parku. Podszedł do nas patrol SM a ja akurat w tym momencie przechylałem butelkę i piłem. Reszta znajomych trzymała otwarte puszki z piwem. Znajomi się wylegitymowali a ja (przyznam się bez bicia) byłem już mocno podchmielony i nie podałem wszystkich danych. Tj. imion rodziców i nazwiska panieńskiego matki bo stwierdziłem, że SM nie ma prawa do takich informacji. Powiadomili mnie, iż zostanie wezwany patrol Policji. Zgodziłem się na to ale po chwili stwierdziłem że przecież nie mogą mnie tu trzymac i zacząłem odchodzic z miejsca. Strażnik nakazał mi pozostac na miejscu do zakończenia interwencji ale ja go "zlałem". Poszedłem dalej on za mną i dalej wzywał mnie do pozostania na miejscu. Ja go nie posłuchałem. Stanął mi na drodze to go lekko odepchnąłem i poszedłem dalej wtedy on przytrzymał mnie za kurtkę. Przyjechał nast patrol SM, więc postanowiłem poczekac na Policję żeby zapytac się ich czy Strażnik ma prawo do tego, co zrobił. Czekaliśmy godzinę na Policję. Policja po przyjeździe sprawdziła dane. Im podałem wszystko o co pytali. Od SM dostałem mandat za spożywanie alkoholu, który przyjąłem.
I mam pytanie :
1. Czy Strażnik w tej sytuacji mógł użyc wobec mnie siły fizycznej ? Stwierdził, że jeżeli nie zastosuję się do jego polecenia pozostania na miejscu to może. Policjant potwierdził.
2. Czy muszę podawac dane ( imiona rodziców i nazwisko panieńskie matki) Strazy Miejskiej?
3. Czy w takiej sytuacji muszę czekac na przyjazd Policji czy mogę odejśc bez żadnych konsekwencji?
Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam
Wspólnie ze znajomymi spożywałem alkohol (piwo) w parku. Podszedł do nas patrol SM a ja akurat w tym momencie przechylałem butelkę i piłem. Reszta znajomych trzymała otwarte puszki z piwem. Znajomi się wylegitymowali a ja (przyznam się bez bicia) byłem już mocno podchmielony i nie podałem wszystkich danych. Tj. imion rodziców i nazwiska panieńskiego matki bo stwierdziłem, że SM nie ma prawa do takich informacji. Powiadomili mnie, iż zostanie wezwany patrol Policji. Zgodziłem się na to ale po chwili stwierdziłem że przecież nie mogą mnie tu trzymac i zacząłem odchodzic z miejsca. Strażnik nakazał mi pozostac na miejscu do zakończenia interwencji ale ja go "zlałem". Poszedłem dalej on za mną i dalej wzywał mnie do pozostania na miejscu. Ja go nie posłuchałem. Stanął mi na drodze to go lekko odepchnąłem i poszedłem dalej wtedy on przytrzymał mnie za kurtkę. Przyjechał nast patrol SM, więc postanowiłem poczekac na Policję żeby zapytac się ich czy Strażnik ma prawo do tego, co zrobił. Czekaliśmy godzinę na Policję. Policja po przyjeździe sprawdziła dane. Im podałem wszystko o co pytali. Od SM dostałem mandat za spożywanie alkoholu, który przyjąłem.
I mam pytanie :
1. Czy Strażnik w tej sytuacji mógł użyc wobec mnie siły fizycznej ? Stwierdził, że jeżeli nie zastosuję się do jego polecenia pozostania na miejscu to może. Policjant potwierdził.
2. Czy muszę podawac dane ( imiona rodziców i nazwisko panieńskie matki) Strazy Miejskiej?
3. Czy w takiej sytuacji muszę czekac na przyjazd Policji czy mogę odejśc bez żadnych konsekwencji?
Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam