H
hubert.ro
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Opiszę sytuację i będę miał pytanie. Kilka miesięcy temu zadzwoniła do mnie pani z propozycją reklamy w internecie przedstawiła mi ofertę na którą zgodziłem się i zapytała się czy może przedstawioną ofertę wysłać na e-maila zgodziłem się żeby na spokojnie przeanalizować tą ofertę była tam wzmianka, że jeśli wszystko jest tak jak ustaliliśmy przez telefon i w ciągu 10 dni ureguluje umówioną płatność usługa wejdzie w życie, nie opłacałem nic, później pojechałem na urlop i zapomniałem fakt babeczka próbowała się ze mną skontaktować jednak nie udało się, bo albo kierowałem, albo byłem zajęty oddzwonić też zapomniałem i tak zostało. Po kilku tygodniach dzwoni jakaś pani z tamtej firmy dlaczego nie uregulowałem płatności i tak dalej, a ja po prostu powiedziałem, że nie mam czasu na rozmowę i nie jestem już zainteresowany i żeby pani nie dzwoniła więcej i nie zawracała mi głowy była strasznie zdenerwowana, że jak to zgodziłem się itp, mówię d niej że nic nie podpisywałem i w ogóle, a ona że umowa telefoniczna też jest wiążąca i sprawę zgłasza do windykacji tak się zakończyła rozmowa. Po 2 miesiącach dzwoni jakaś kobietka że firma przesłała sprawę firmie windykacyjnej i muszę do dnia dzisiejszego wpłacić połowę pieniędzy za usługę, bo jak nie to wysyła windykację terenową, która policzy za sam przyjazd 500zł więc lepiej się dogadać polubownie, mówiła, że umowa telefoniczna jest wiążąca ok, jest nagranie z rozmowy ok. Moje pytanie co mam z tym zrobić opłacić i mieć spokój czy to jest jakaś próba naciągnięcia?
Opiszę sytuację i będę miał pytanie. Kilka miesięcy temu zadzwoniła do mnie pani z propozycją reklamy w internecie przedstawiła mi ofertę na którą zgodziłem się i zapytała się czy może przedstawioną ofertę wysłać na e-maila zgodziłem się żeby na spokojnie przeanalizować tą ofertę była tam wzmianka, że jeśli wszystko jest tak jak ustaliliśmy przez telefon i w ciągu 10 dni ureguluje umówioną płatność usługa wejdzie w życie, nie opłacałem nic, później pojechałem na urlop i zapomniałem fakt babeczka próbowała się ze mną skontaktować jednak nie udało się, bo albo kierowałem, albo byłem zajęty oddzwonić też zapomniałem i tak zostało. Po kilku tygodniach dzwoni jakaś pani z tamtej firmy dlaczego nie uregulowałem płatności i tak dalej, a ja po prostu powiedziałem, że nie mam czasu na rozmowę i nie jestem już zainteresowany i żeby pani nie dzwoniła więcej i nie zawracała mi głowy była strasznie zdenerwowana, że jak to zgodziłem się itp, mówię d niej że nic nie podpisywałem i w ogóle, a ona że umowa telefoniczna też jest wiążąca i sprawę zgłasza do windykacji tak się zakończyła rozmowa. Po 2 miesiącach dzwoni jakaś kobietka że firma przesłała sprawę firmie windykacyjnej i muszę do dnia dzisiejszego wpłacić połowę pieniędzy za usługę, bo jak nie to wysyła windykację terenową, która policzy za sam przyjazd 500zł więc lepiej się dogadać polubownie, mówiła, że umowa telefoniczna jest wiążąca ok, jest nagranie z rozmowy ok. Moje pytanie co mam z tym zrobić opłacić i mieć spokój czy to jest jakaś próba naciągnięcia?