pytanie w kwestii przesłuchania z art. 190 KK

  • Autor wątku Autor wątku gośćnaforum001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gośćnaforum001

Stały bywalec
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
943
Jakiś czas temu dostaliśmy z mężem mail zawierający groźby karalne. Zgłosiliśmy sprawe do prokuratury, wszczęto dochodzenie. Pod mailem podpisany był konkretny człowiek- były współpracownik męża. Prokuratura przesłuchała nas, świadków- sprawdziła IP nadawcy. Niestety kafejka internetowa. Do tej pory nie został przesłuchany człowiek, który podpisał się pod mailem- prokuratura nie jest w stanie ustalić jego pobytu, nie jest nigdzie zameldowany, ale bywa widywany w mieście. Mam pytanie
- czy jeżeli nie jest on nigdzie zameldowany, to znaczy że nie zostanie przesłuchany w ogóle? Czy prokuratura wystawi za nim list gończy ?
Czy jeżeli oni go nie dopadną w jakiś sposób, to sprawe umorzą ? Co dalej w tej sytuacji ?
 
Na mój nos postępowanie zostało zawieszone z powodu nieznajomości miejsca pobytu podejrzanego(jeżeli zostało wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutu). Raczej list gończy nie, ale na pewno zostanie wystawione (lub już zostało) zarządzenie o ustalenie miejsca pobytu. Postępowanie może być umorzone (na przykład po jego przesłuchaniu, skonfrontowaniu was np z powodu braku dowodów - to już daleko posunięte wnioski!) , ale nie z powodu nie ustalenia miejsca pobytu podejrzanego. Będą dążyć do jego przesłuchania, wszystko zależy od materiału dowodowego - tu mamy tylko podpis pod mailem.
 
Zarzuty temu człowiekowi nie zostały postawione, my go jedynie wskazaliśmy jako podejrzanego. Żadne zarządzenie o ustalenie miejsca pobytu podejrzanego nie zostało jeszcze wydane ( czy ono gdy nie ma zarzutów- może zostać wydane?) , nikt nam nie powiedział o czymś takim. Postępowanie jeszcze nie zostało zawieszone/umorzone.
Co dalej nie wiadomo, a co będzie jeśli oni go nie namierzą ? Przecież mógł np wyjechać za granicę itp.
Czy nasza sytuacja jest beznadziejna ?
 
Nie jest beznadziejna, aczkolwiek wydaje się, że osoba ta na chwilę obecną jest świadkiem w postepowaniu. Mozna przypuszczać ( choć może być różnie ) , że po przesłuchaniu tej osoby - jeśli stwierdzi , że nie ma zwiazku z czynem - postępowanie zostanie umorzone wobec braku danych. Fakt , że nazwisko osoby pojawiło się w mailu o niczym nie przesądza, bo kazdy mógł je wpisać.
 
A co jeśli jej nie namierzą i nie przesłuchają ? ten człowiek to trochę " niebieski ptak"- raz siedział w więzieniu za wyłudzenia i oszustwa, potem wyjechał za granicę- mogą go szukać w nieskończoność.
 
Z tego, piszesz - dla mnie jest to ewidentny brak znamion czynu zabronionego. Jak można bac się kogoś, o kim nawet nie wiadomo, gdzie jest?
 
No tak, ale jak składaliśmy zawiadomienie na policję- to przecież nie mieliśmy pojęcia o tym, że ten człowiek nie jest nigdzie zameldowany i de facto urzędowo nie istnieje i nie ma mu jak wysłać wezwania. Ale bywa na Naszej Klasie, moja teściowa widziała go ze dwa miesiące temu w supermarkecie, nigdy nie wiadomo czy nie zechce mu się znowu do nas przyczepić.
Na tym polega problem i robi się zamknięte koło.
Dlatego pytam co dalej ?
 
Powrót
Góra