PZU- sfinansowanie kosztów operacji

  • Autor wątku Autor wątku kaszelok21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaszelok21

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
2
Witam. Chciałabym się poradzić w pewnej kwestii. 10 lat temu uległam wypadkowi samochodowemu, zostałam potrącona przez kobietę, która miała ubezpieczony samochód i z tego właśnie ubezpieczenia OC zostały mi wypłacone pieniążki. Otrzymałam również normalne odszkodowanie z polisy. Obecnie pobieram z PZU rente w wysokości 280 zl na kwartał. Dostałam ostatnio pismo z PZU o możliwości ugody, tzn. ja dostaję od nich 11500 zł i zrzekam się prawa do wszelkich roszczeń w przyszłości. I w związku z tym nasuwa mi się pytanie, czy jest to dla mnie korzystne. Jestem osobą jeszcze młodą i ciężko mi będzie określić co będzie za kilkanaście lat. Tym bardziej, że już teraz zastanawiam się poważnie nad operacją biodra. I tutaj mam pytanie, czy PZU powinien pokryć koszt takiej operacji jeśli w szpitalu na NFZ trzeba czekać na nią kilka lat. Czy mam szanse uzyskać od PZU takie pieniądze? Czy zdarzają się takie przypadki? Pamiętam że kiedyś w PZU dostałam taką informację, że gdyby zaszła konieczność jakiejś rehabilitacji, turnusu czy czegokolwiek oni pokryją te koszty.
Może trochę zagmatwałam, ale proszę o radę. Podpisywać tę ugodę, zamykając sobie furtkę do jakichkolwiek roszczeń, czy próbować walczyć jeszcze o sfinansowanie operacji. Bo jeśli nie ma szans na tę operację to kwota jaką proponuje PZU jest w tym momencie dla mnie wysoką i bardzo "przydatną".
 
Nie podpisywać ugody - nigdy. Nie wiesz jakie następstwa wypadku mogą być za kilka lat, nie wiesz, czy Twój stan się nie pogorszy ( czego nie życzę). Ugoda jest korzystna, ale nie dla Ciebie, tylko dla PZU.
Co do reszty pytań, wszystko zależy od tego, jakie są ogólne warunki ubezpieczenia - jeśli chodzi o polisę NW. W przypadku OC - wszystko zależy od tego, jakie pismo podpisałaś, dokąd sięga odszkodowanie.
 
[cytat="kaszelok21":2ws7a5xb] Pamiętam że kiedyś w PZU dostałam taką informację, że gdyby zaszła konieczność jakiejś rehabilitacji, turnusu czy czegokolwiek oni pokryją te koszty.
.[/cytat:2ws7a5xb]


Masz to na piśmie?
 
Witam.

Również nie polecam podpisywania żadnej ugody. PZU jest na tyle cwane, że zaproponowali wypłatę pieniążków w celu "pozbycia się sprawy". Jest to normalne postępowanie PZU - zgodne z wytycznymi Centrali.

Moim skromnym zdaniem, jeżeli przez 10 lat masz wypłacaną taką samą wysokość renty, to na 99% należy się Tobie jej podwyższenie w oparciu o 907§2 kc (280 zł. na kwartał to 93 zł. na miesiąc...). Wszystko zależy od tego, z jakiego tytułu wypłacana jest renta (utracone korzyści - tzw. uzupełniająca, czy też na zwiększone potrzeby) oraz jakie masz obecnie potrzeby związane z leczeniem skutków wypadku...

Ostatnio miałem sprawę, gdzie Klient miał 17 lat wypłacaną rentę w wysokości 85 zł.!! Na nasz wniosek dobrowolnie podwyższyli do 3500 zł. Sprawa i tak trafiła do sądu, bo stoimy na stanowisku, że renta powinna wynosić dużo więcej. Jest to zresztą bardzo ważna sprawa dla PZU - pozbyć sie tzw. rent "poniżej kosztów przekazu pocztowego".
 
Niestety takie zapewnienia o tym, że mi pomogą gdyby coś się działo były tylko ustne. Coś czuję, że muszę wziąć się za tę sprawę. Niby te 93 zł mają, tak mi się wydaje, być z tytułu jakiś kosztów jakie co miesiąc ponoszę w związku z wypadkiem, a nie ponoszę ich zbyt wiele. Mogłabym jednak chodzić prywatnie na rehabilitację, ale nie mam na to pieniędzy, więc jak mam im to udokumentować, że takie koszty ponoszę. Poza tym teraz najpilniejsza będzie operacja, gdyż moje biodro jest praktycznie sztywne. Mam nadzieję, że uda mi się coś wywalczyć. Sama chyba jednak nie dam rady i bez prawnika się nie obejdzie.
 
Powrót
Góra