M
mlodzik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 21
Witam serdecznie,
Dzisiaj już mi ręce odpadają przez mojego ubezpieczyciela.
Opowiem całą sytuację.
Jakieś 2 miesiące temu mój telefon wypadł mi z kieszeni i spadł z 2 piętra na beton. Można sobie wyobrazić jak wygląda telefon dotykowy po takim zdarzeniu. Jako że miałem wykupiony pakiet ubezpieczenia na telefon w Orange, udałem się do placówki celem załatwienia/uporania się z tą sprawą.
Poprzez niekompetencje pracowników Orange a na PZU kończąc sprawa ma się tak:
Orange nie naprawi mi telefonu tylko wysłał do W-wy celem oszacowania kosztów naprawy ii.... chcieli bym za naprawę zapłacił z własnych pieniędzy.
Nie zgodziłem się gdyż szacowana kwota to około 900zł i normalnie nie stać mnie wydać 80%/90% swojej wypłaty na telefon.
Poprosiłem o zwrot telefonu i żeby ubezpieczyciel wypłacił mi odszkodowanie.
Orange jedynie co przy mnie zrobiła to nadała numer szkody i opis zdarzenia.
Od tego momentu Orange (mimo że z nimi podpisywałem umowę ubezpieczenia) umywa ręcę i dalszej pomocy załatwienia sprawy.
Wysłalem wymagane dokumenty na kontakt@pzu.pl Odczekałem magiczne 2 miesiące i dzisiaj dzwonie z pytaniem czemu moja szkoda nie jest zakończona.
Dowiedziałem się że nie otrzymali kompletu dokumentów tudzież informowali mnie o tym listownie (LISTU NIE OTRZYMAŁEM). POwiedziałem by sprawdzili skrzynke pocztową. NO I FAKTYCZNIE ZNALAZŁY SIĘ DOKUMENTY. Tylko jest małe ALE... muszę zrobić zdjęcie zniszczonego telefonu ... i... napisać zdarzenia i okoliczności szkody... (to już było zgłaszane telefonicznie bo przecież nadali nr szkody...) no ale Pani w PZU twierdzi że jest to wymagane.
Na dodatego wszystkiego poinformowała mnie bym przesłał rachunek za naprawę telefonu. Powiedziałem że chce od nich te pieniądze na naprawę. Pani uparcie twierdzi że nie ma takiej możliwości. Musze za swoje naprawić i już a to że dostała od serwisu orange wycenę naprawy to ją nie interesuje.
I tu moje pytanie
Czy mają prawo ode mnie żądać naprawy telefonu za moje pieniądze mimo że w OWU nie ma o tym ani jednego słowa?
Czy mogę wybrać wariant żeby mi wypłacili pieniądze na naprawę?
No i ostatnia rzecz. Czy ubezpieczalnia od momentu otrzymania ode mnie kompletu wszystkiego czego chcą ma termin 30 dni na wypłatę pieniędzy? i czy mogą mieć dodatkowe terminy tj np. 14 dni lub 90 i więcej? Jeżeli tak to czy muszą mnie o tym poinformować?
Będę wdzięczny jeżeli ktoś kompetentny w tym temacie się wypowie.
pozdrawiam.
Dzisiaj już mi ręce odpadają przez mojego ubezpieczyciela.
Opowiem całą sytuację.
Jakieś 2 miesiące temu mój telefon wypadł mi z kieszeni i spadł z 2 piętra na beton. Można sobie wyobrazić jak wygląda telefon dotykowy po takim zdarzeniu. Jako że miałem wykupiony pakiet ubezpieczenia na telefon w Orange, udałem się do placówki celem załatwienia/uporania się z tą sprawą.
Poprzez niekompetencje pracowników Orange a na PZU kończąc sprawa ma się tak:
Orange nie naprawi mi telefonu tylko wysłał do W-wy celem oszacowania kosztów naprawy ii.... chcieli bym za naprawę zapłacił z własnych pieniędzy.
Nie zgodziłem się gdyż szacowana kwota to około 900zł i normalnie nie stać mnie wydać 80%/90% swojej wypłaty na telefon.
Poprosiłem o zwrot telefonu i żeby ubezpieczyciel wypłacił mi odszkodowanie.
Orange jedynie co przy mnie zrobiła to nadała numer szkody i opis zdarzenia.
Od tego momentu Orange (mimo że z nimi podpisywałem umowę ubezpieczenia) umywa ręcę i dalszej pomocy załatwienia sprawy.
Wysłalem wymagane dokumenty na kontakt@pzu.pl Odczekałem magiczne 2 miesiące i dzisiaj dzwonie z pytaniem czemu moja szkoda nie jest zakończona.
Dowiedziałem się że nie otrzymali kompletu dokumentów tudzież informowali mnie o tym listownie (LISTU NIE OTRZYMAŁEM). POwiedziałem by sprawdzili skrzynke pocztową. NO I FAKTYCZNIE ZNALAZŁY SIĘ DOKUMENTY. Tylko jest małe ALE... muszę zrobić zdjęcie zniszczonego telefonu ... i... napisać zdarzenia i okoliczności szkody... (to już było zgłaszane telefonicznie bo przecież nadali nr szkody...) no ale Pani w PZU twierdzi że jest to wymagane.
Na dodatego wszystkiego poinformowała mnie bym przesłał rachunek za naprawę telefonu. Powiedziałem że chce od nich te pieniądze na naprawę. Pani uparcie twierdzi że nie ma takiej możliwości. Musze za swoje naprawić i już a to że dostała od serwisu orange wycenę naprawy to ją nie interesuje.
I tu moje pytanie
Czy mają prawo ode mnie żądać naprawy telefonu za moje pieniądze mimo że w OWU nie ma o tym ani jednego słowa?
Czy mogę wybrać wariant żeby mi wypłacili pieniądze na naprawę?
No i ostatnia rzecz. Czy ubezpieczalnia od momentu otrzymania ode mnie kompletu wszystkiego czego chcą ma termin 30 dni na wypłatę pieniędzy? i czy mogą mieć dodatkowe terminy tj np. 14 dni lub 90 i więcej? Jeżeli tak to czy muszą mnie o tym poinformować?
Będę wdzięczny jeżeli ktoś kompetentny w tym temacie się wypowie.
pozdrawiam.