A
abc_111
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2019
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Sprawca miał wykupione ubezpieczenie w PZU. Ponieważ samochód był 1 raz rejestrowany w marcu, zdecydowałem się na naprawę bezgotówkową w autoryzowanym serwsie ASO. Niestety ubezpieczyciel zakwestionował kwotę w przedstawionym kosztorysie uzasadniając, że mogą tę szkodę zlikwidować w wasztacie współpracującym z pzu za kwotę niższą, zgodnie z technologią producenta z zachowaniem gwarancji itp.
Podali też następujący akapit:
Wyższe koszty uznano za nieuzasadnione ekonomicznie i niecelowe.
Od decyzji PZU się odwołałem wskazująć na następujące podstawy prawne:
Podstawą prawną jest Uchwała z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03 SN.
,,Można dokonać realnej naprawy w cenie XXX"(jak w kosztorysie)
,,Wypłata kwoty do wartości maksymanej XXX akceptowalnej przez PZU, nastąpi po przekazaniu faktur.", następnie ,że brak faktur swiadczy o tym ze szkoda powstała w wyniku naprawy.
Z uwagi na dalsze koszty, obawiam się drogi sądowej któa w razie przegranej zdubluje poniesione przezemnie już koszty..
Pytanie do forumowiczów, w którym punkcie PZU w ww. sporze ma racje?
Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy inaczej niż w drodze sądowej?
W maju byłem uczestnikiem kolizji, w której jestem stroną poszkdowaną.Sprawca miał wykupione ubezpieczenie w PZU. Ponieważ samochód był 1 raz rejestrowany w marcu, zdecydowałem się na naprawę bezgotówkową w autoryzowanym serwsie ASO. Niestety ubezpieczyciel zakwestionował kwotę w przedstawionym kosztorysie uzasadniając, że mogą tę szkodę zlikwidować w wasztacie współpracującym z pzu za kwotę niższą, zgodnie z technologią producenta z zachowaniem gwarancji itp.
Podali też następujący akapit:
,,Poszkodowany korzystając z prawa wskazanego w art.363p1, REZYGNUJĄC Z PRZYWRÓCENIA POJAZDU DO STANU SPRZED ZDARZENIA PRZEZ SPRAWCĘ, SAM DOKONUJĄC NAPRAWY W WYBRANYM PRZEZ SIEBIE WARSZTACIE, nie może doprowadzić do zwiekszenia wartości naprawy. Wyższe koszty uznano za nieuzasadnione ekonomicznie i niecelowe.
Warsztat stwierdził, że nie chce się przepychać zbytnio z pzu i poprosił mnie o dopłatę roznicy. Różnicę dopłaciłem i warsztat, otrzymał kwotę wskazaną przez PZU(do kwoty max.), jednoczenie na kosztorysie z naprawy zaznaczył, że w związku z odmową pzu dopłaciłem resztę należności.Od decyzji PZU się odwołałem wskazująć na następujące podstawy prawne:
Dokonując wyboru warsztatu jako poszkodowany nie mam obowiązku wyboru warsztatu współpracującego lub najtańszego. art 363 § 1 kc.
Zgodnie Zgodie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c.), mogę domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty prac naprawczych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 1981 r. (sygn. akt IV CR 555/80 według ogólnych przepisów prawa cywilnego obowiązek sprawcy polega na pełnym naprawieniu szkody doznanej przez poszkodowanego, która to zasada pełnego odszkodowania realizowana jest jedynie w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym odpowiedzialności cywilnej.Podstawą prawną jest Uchwała z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03 SN.
W odpowiedz w skróciei otrzymałem informację iż:,,Można dokonać realnej naprawy w cenie XXX"(jak w kosztorysie)
,,Wypłata kwoty do wartości maksymanej XXX akceptowalnej przez PZU, nastąpi po przekazaniu faktur.", następnie ,że brak faktur swiadczy o tym ze szkoda powstała w wyniku naprawy.
PZU nawet nie wykazało, skąd wzieło swoją kwotę. W sumie dopłaciłem około 4 tys. zł ponieważ samochód był nowy. Kosztorys sporządzony przez aso jest w autodatexie na nowych org. częsciach. Koszt robocizny też nie wydaje zawyżony, stawki za roboczogodzine jak w innych serwisach, z uwagi na zakres pracy , zdecydowana wiekszość kwoty to cena części. Z uwagi na dalsze koszty, obawiam się drogi sądowej któa w razie przegranej zdubluje poniesione przezemnie już koszty..
Pytanie do forumowiczów, w którym punkcie PZU w ww. sporze ma racje?
Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy inaczej niż w drodze sądowej?