V
Vanhaomena
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 1
12.09.2010 mój ojciec w Niemczech spowodował wypadek będąc pod wpływem alkoholu. Skończyło się na mandacie 1000 euro i zabraniu prawa jazdy na kilka miesięcy. Od tamtej pory była cisza. Dzisiaj natomiast tj. 25.09.2014 zwykłym listem przyszło do domu z PZU wezwanie do zapłaty kwoty 25000 zł za spłatę odszkodowania, które PZU musiało wypłacić osobie poszkodowanej.
W liście nie ma podanych żadnych dat o podjętej decyzji, wyrokach itp. Pisze tylko, że 7 dni to termin zapłaty.
Czy jednak takie wezwanie po czterech latach to nie za długo? Jak ma się tutaj kwestia przedawnienia? Czy rozłożenie kary na raty to jedyne na co można liczyć w takiej sytuacji?
Bardzo prosiłbym o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam.
W liście nie ma podanych żadnych dat o podjętej decyzji, wyrokach itp. Pisze tylko, że 7 dni to termin zapłaty.
Czy jednak takie wezwanie po czterech latach to nie za długo? Jak ma się tutaj kwestia przedawnienia? Czy rozłożenie kary na raty to jedyne na co można liczyć w takiej sytuacji?
Bardzo prosiłbym o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam.